Coraz mniej miejsca pozostaje na pochówek na parafialnym cmentarzu w Zakrzewie. - Trzeba być przygotowanym na rozwiązanie problemu - mówi Andrzej Ławniczak
Zakrzewski cmentarz należy do tych wiejskich nekropolii, które mogą służyć za wzór. Czyściutki, zadbany, z wielkimi dębami, których konary roztaczają się nad jego większą częścią. – Faktycznie, ładnie tu jest, problem w tym, że miejsca coraz mniej – opowiada Andrzej Ławniczak, miejscowy radny. To on nie tak dawno rozpoczął dyskusję nad powiększeniem cmentarza, którym dziś zarządza parafia. – Nie oczekuję, że problem zostanie rozwiązany od ręki, bo to trudny temat. Ale trzeba być przygotowanym na sytuację, że nie będzie gdzie chować zmarłych. Stąd ta inicjatywa – wyjaśnia.
A rejestry Urzędy Gminy Zakrzewo są nieubłagane. Zdaniem radnego każdego roku umiera około 30-40 osób z terenu gminy. – Nie wszyscy mają tu swoje groby. Stara Wiśniewka ma swój cmentarzyk, a mieszkańcy Śmiardowa Złotowskiego i Kujana, z racji przynależności do złotowskiej parafii, chowani są na cmentarzu komunalnym w Złotowie. Ale liczba i tak jest duża – twierdzi.
[[reklama]]
Miejsca na cmentarzu w Zakrzewie rzeczywiście niewiele. – Kilkadziesiąt metrów kwadratowych, jakie pozostało, starczy może na kilka lat – radny pokazuje zarośla, o które cmentarz mógłby się ewentualnie powiększyć. Pokazuje również wolne miejsca pod płotem. – Ale kto chciałby leżeć pod płotem? Na wsi ludzie uważają, że to miejsce dobre dla samobójców albo skazańców. Tak to już jest – dodaje, podkreślając że i kremacja wśród miejscowych nie jest popularna.
- Jedyne rozwiązanie to kupić ziemię – rękę wyciąga w kierunku łanów kukurydzy, które rosną tuż za ogrodzeniem. Zdaniem radnego nie będzie to takie proste, bo w sprawę potrzeba zaangażowania władz gminy, proboszcza i właścicieli gruntów, którzy ewentualnie zgodziliby się na zbycie na potrzeby cmentarza.
- Z tego co wiem, wstępne rozmowy zostały już przeprowadzone, a wola powiększenia nekropolii jest – zdradza A. Ławniczak, zastrzegając jednak, że droga do załatwienia sprawy jeszcze długa. – Wiadomo, że jeśli cmentarz miałby zostać rozbudowany, to nowa część byłaby już cmentarzem komunalnym, którym zarządzałaby jednostka podlegająca gminie. Innej możliwości prawnej nie ma – uważa radny.
[[reklama]]
Czy zatem doszłoby do sytuacji, że starsza część podlegałaby parafii, a nowa gminie? – Za wcześnie na takie dywagacje. Teraz najważniejsza rzecz to nabycie gruntu. Jeśli ten zostałby dopuszczony przez Sanapid na potrzeby cmentarza, albowiem tu dochodzą jeszcze kwestie wód gruntowych, to moglibyśmy powiedzieć, że sprawa jest daleko posunięta – uważa A. Ławniczak, zastrzegając, że temat jest pilny, ale pośpiech nie jest wskazany.
Jego słowa potwierdza wójt gminy Zakrzewo Henryk Dobrosielski. – Plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje, że obecny cmentarz parafialny mógłby zostać powiększony o jakieś 0,5 hektara – uważa wójt. Jego zdaniem nie jest wykluczone, po przejęciu terenu, że obecny cmentarz parafialny zostałby przekształcony również w cmentarz komunalny. – Na to potrzebna jest jednak zgoda kurii – mówi H. Dobrosielski, który potwierdza, że w niedalekiej przyszłości odbędą się w tej sprawie kolejne spotkania z zainteresowanymi stronami
Mariusz Leszczyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze