Reklama

Jonatan Gust o krok

16/05/2012 13:15
Zawodnikowi Sparty Złotów niewiele zabrakło aby pojechał na mistrzostwa Europy Sofia 2012

Czterech zawodników sekcji bokserskiej Sparty Złotów startowało 6 maja w XXX Międzynarodowym Turnieju Bokserskim o Srebrną Łódkę im. Stanisława Ambroziewicza. Niestety, dla dwóch naszych zawodników turniej zakończył się na walkach eliminacyjnych. Piotr Piejek w kat. 54 kg nie sprostał starszemu i bardziej doświadczonemu zawodnikowi Filipowi Duszyńskiemu z Róży Karlino (wynik 0:3). Nasz kolejny zawodnik, Robert Król, przegrał na punkty (0:3) z Maksymilianem Spratkiem, reprezentującym Śląski Związek Bokserski. Należy jednak nadmienić, że w kadetach kategoria wagi ciężkiej zaczyna się od 80 kg. Robert ważył 84 kg, a jego przeciwnik 96 kg i niestety w walce dokładnie było widać tę przewagę masy.
W walce eliminacyjnej Paweł Piejek wygrał na punkty z Adamem Brasek ze Skorpiona Szczecin. W półfinale musiał jednak uznać wyższość starszego od siebie zawodnika z Polnicy Kamila Daćko.

Ostatnim zawodnikiem Sparty był Jonatan Gust w kat. 70 kg. W tej kategorii walczyło aż 11. zawodników podzielonych na 2 grupy A i B. Grupa A była wytyczona przez Polski Związek Bokserski, jako grupa mocniejsza.
Jonatan w swojej półfinałowej walce jednogłośnie pokonał na punkty Dominika Ciszaka z Tygrysa Elbląg. Wejście do finału oznaczało dla złotowianina walkę o kwalifikację na mistrzostwa Europy, które w przyszłym miesiącu odbywają się w Sofii. Niestety w walce finałowej Jonatan uległ zawodnikowi Śląskiego Związku Bokserskiego Damianowi Wyględaczowi i to właśnie Damian został powołany na mistrzostwa przez trenera kadry Zbigniewa Raubo.

Okiem szkoleniowca Sparty Gustowi zabrakło cwaniactwa ringowego. - Szkoda, bo mógłby to być pierwszy historyczny awans naszego zawodnika na mistrzostwa Europy – dodał Tomasz Tetzlaff. - Mam nadzieję, że starty w tak prestiżowych turniejach, trwających po 3-4 dni, zaowocują w przyszłości. Jestem zadowolony z postawy moich podopiecznych. Jest pewien niedosyt, ale niestety taki jest boks. Możesz być mistrzem świata i jeden cios może zmienić wszystko. Najważniejsze, aby z każdych takich wyjazdów wyciągnąć pozytywne wnioski i nastawić się już tylko na wygraną. Przypomnę też, że trójka naszych zawodników, startująca w kadetach, jest z rocznika 1997, a więc najmłodszego i tak naprawdę przygoda z boksem dla nich dopiero się zaczyna – podsumował turniej trener Tomasz Tetzlaff.

Karol Zabel
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości