Kosztowała miasto około 2,7 mln złotych, a korzystać z niej nie można. Wykonawca wciąż nie poprawił usterek w nowej części pływalni Laguna
Po wizycie przedstawicieli złotowskiego samorządu w Lagunie i wytknięciu błędów w funkcjonowaniu nowej części pływalni wykonawca – EKOKALORIA PKB z Kielc - miała dwa tygodnie na usunięcie usterek. Nadal tego nie zrobiła. – Przedstawiciel firmy miał się tu pojawić we wtorek, ale ktoś im tam zachorował i przełożyli spotkanie – informuje burmistrz Złotowa Stanisław Wełniak. Inwestor nie wie więc, kiedy mieszkańcy będą mogli skorzystać z hydromasaży i sauny. Problemem jest nie tylko ze zwycięzcą przetargu na rozbudowę Laguny. – On odpowiadał na wezwania, stawiał się tutaj, ale wykonanie poprawek musi jeszcze wyegzekwować od podwykonawców – mówi kierownik basenu Tadeusz Drobczyński.
Brak dostępu
Największym problemem jest elektroniczny system dostępu na pływalnię. To on nie zadziałał podczas gospodarskiej wizyty radnych. Bez niego nowy system naliczania opłat i korzystania z Laguny nie może wejść w życie. A w założeniu ma on umilić klientom pobyt w obiekcie.
[[reklama]]
Osoba kupująca bilet wstępu (za 11 zł) może przebywać na pływalni godzinę. Jednak dzięki elektronicznemu systemowi, którego elementem jest czip noszony na ręce, może dowolnie tym czasem dysponować. - Klient ma być rozliczany w momencie wyjścia z basenu. Nie chodzi o to, by był on karany za to, że został dłużej, ale by zapłacił za to, z czego skorzystał – wyjaśnia kierownik T. Drobczyński. System ma monitorować przemieszczanie się użytkownika. Jeśli ktoś np. skorzysta z sauny (maksymalnie 15 minut w podstawowej godzinie), to będzie musiał dopłacić cztery złote.
Opcją np. dla rodzin z dziećmi, które dłużej się przebierają lub suszą włosy, będzie „czas stop”. - Po godzinie możemy sobie zatrzymać czas na 10 minut. Przy kasie jest czytnik, do którego przykładamy zegarek i system daje nam dodatkowy czas – opowiada kierownik basenu, ale zastrzega: - Jeżeli przekroczymy ten czas, to zostanie nam doliczone te 10 minut plus to co przekroczymy.
Na razie jedyne przekroczenie, do którego dochodzi na basenie, to termin oddania tzw. części SPA (przez urzędników określane jako rehabilitacyjna) do użytku. Zgodnie z umową zakończenie prac (wraz z uzyskaniem terminu pozwolenia na użytkowanie) miało nastąpić 20 sierpnia tego roku. Teraz miasto nalicza wykonawcy kary umowne za przekroczenie terminu – 5400 zł za każdy dzień zwłoki. Daje to kwotę 350 tys. złotych.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze