Auto, które 3 lata temu trafiło do policjantów z Jastrowia, ma na karku ponad 185 000 km, "czołówkę" i regularne pobyty w warsztacie. Błażej Redzimski prosił o nowy samochód
Podczas czwartkowej komisji jastrowskiej rady miejskiej przewodniczący Jan Przybylski oddał głos B. Redzimskiemu. - Chodzi o samochód – komendant miejscowego komisariatu nie ukrywał powodu swojej obecności. Jak powiedział, 3 lata temu policjanci z Jastrowia otrzymali dwa nowe samochody (fiata i kię), oznakowany i nieoznakowany, z tym, że kia jest już w fatalnym stanie. Po tym jak podczas policyjnego pościgu przeszła czołowe zderzenie regularnie wymaga napraw. - Od 2 tygodni stoi w warsztacie – wyjaśnił komendant, dodając, że kiedy „jest „na chodzie” praktycznie cały czas jest użytkowana. - Wiem, że to duży wydatek, ale proszę o jego rozważenie – podsumował, dodając, że policjantów urządzałoby auto w charakterze tego, które posiada straż miejska (fiat doblo). Chodzi o względy praktyczne – funkcjonariusze często odwożą nietrzeźwych do izby wytrzeźwień, większa przestrzeń w tyle samochodu byłaby zatem wskazana. Poza tym, ten samochód ma większy prześwit aniżeli kia, zdecydowanie łatwiej byłoby się nim zatem poruszać w terenie.
[[reklama]] Nie my wybraliśmy
Podczas komisji ze strony radnych padło pytanie, dlaczego wcześniej zakupiono akurat kię. Jak wyjaśnił nadkomisarz Redzimski – policjanci nie mieli wpływu na wybór marki samochodu, wszak był to zakup na poziomie centralnym. B. Redzimski nie ukrywał, że tym razem na dofinansowanie z Komendy Wojewódzkiej czy Komendy Głównej nie ma co liczyć (obostrzeń w kwestii marki będzie zatem można uniknąć), w grę wchodzi wyłącznie dobra wola radnych, a więc zakup w całości finansowany przez Urząd Miasta. - Próbował Pan gdzie indziej pozyskać środki? - chciał wiedzieć przewodniczący rady Jan Przybylski. - Nie tędy droga – usłyszał w odpowiedzi. Jak powiedział B. Redzimski, prywatni sponsorzy chociażby aby uniknąć "długów wdzięczności" – nie wchodzą w grę. Jak wyjaśnił komendant, pieniądze pochodzące z takich źródeł mogłyby rodzić podejrzenia korupcji.
Żadne deklaracje w czwartek nie padły, nikt nie powiedział też jednak „nie”. Burmistrz i radni kwestię zakupu radiowozu rozważą.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze