Wspólna sprawa jednoczy kibiców bez względu na klubowe barwy. Jak rzadko kiedy jednym głosem mówią oni "nie" zamykaniu stadionów oraz... sprzedaży alkoholu w obiektach sportowych
Ostatnimi czasy wiele kibicowskich stowarzyszeń bejsbole zamieniło na trzymane wysoko szaliki, a bardziej od burd i pomeczowych ustawek interesuje ich głośny i nieustający przez 90 minut doping. Starają się być dwunastym zawodnikiem swojej drużyny, są z nią na dobre i na złe. Niestety, jak w każdej dużej społeczności zdarzają się czarne owce, których zachowanie rzuca cień na pozytywną działalność reszty kibiców. Czasami ogólnopolskie media przejaskrawiają niektóre sytuacje, tworząc z nich regułę, ale jakby nie patrzeć swego czasu kibice sami zapracowali sobie na taką opinię. Wszystko to prowadzi do sytuacji, w której ludzie nigdy nie będący na meczu boją się iść na stadion w obawie o zdrowie swoje i swoich najbliższych. [[reklama]]
Tak naprawdę nie wiadomo, kto bardziej zawinił – kibice czują się pokrzywdzeni przez rząd, ten natomiast winę spycha na kibiców. Jedno jest pewne, zamykanie stadionów nie jest żadnym wyjściem z sytuacji. Póki co doprowadzono jedynie do tego, że w całej Polsce stowarzyszenia kibicowskie co jakiś czas – nawet pomimo wykupionych karnetów – wstrzymują się od uświetniania meczy swoim dopingiem, co oczywiście przekłada się na fatalną frekwencję. Stadiony pustoszeją. W końcu wiele osób na mecze chodzi nie tylko z miłości do piłki nożnej, ale przede wszystkim po to, by się świetnie bawić, a zorganizowany profesjonalny doping jest integralną częścią tego widowiska sportowego.
Występując przeciwko ostatnim działaniom rządu Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców przygotował projekt obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, której celem jest zmiana Ustawy o Bezpieczeństwie Imprez Masowych. Kibice żądają m.in. doprecyzowania zasad wydawania przez wojewodę decyzji zakazujących przeprowadzania imprez masowych i przyspieszenia okresu rozpatrywania odwołań w tej sprawie, eliminacji niekonstytucyjnego „zakazu klubowego” (zakaz wstępu na obiekt, który może zostać nałożony na kibica np. za nieprzestrzeganie regulaminu), wprowadzenia obowiązku posiadania jednej karty kibica ważnej na terenie całego kraju oraz umożliwienia prowadzenia dopingu z wykorzystaniem materiałów pirotechnicznych w modelu duńskim, który zakłada wpłacenie przez stowarzyszenie kibiców kaucji przepadającej w razie dokonania zniszczeń. Co więcej, chcą oni także… całkowitego zakazu sprzedawania napojów alkoholowych na terenie obiektów, na których odbywa się impreza masowa!
Od momentu zawiadomienia Marszałka Sejmu organizatorzy akcji mają trzy miesiące na zebranie 100.000 podpisów popierających projekt. Czasu pozostało już niewiele – termin upływa 9 listopada. W akcję włączyli się kibice z wielu polskich miast, także złotowianie. Wszyscy, którzy chcą wesprzeć inicjatywę, swoje podpisy mogą składać w dziecięcym sklepie „Michaś” (łącznik ulic Grochowskiego i Mickiewicza) w godzinach od 10.00 do 17.00.
Patrycja Koplin, Paweł Pochowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze