Odmienne zdania co do budowy sali sportowej na osiedlu Za rzeką mają złotowscy samorządowcy. Burmistrz chce poczekać na środki z Unii, radni z klubu Zadbajmy o Złotów budować chcą jak najszybciej
Ponad 6 mln zł na rachunku bieżącym i 3,5 mln zł na lokacie – takimi pieniędzmi dysponuje w tej chwili Złotów. Burmistrz i skarbnik miejski proponują, by część z nich przeznaczyć na spłatę długu, który aktualnie wynosi ponad 9,8 mln złotych. Na ten rok zaplanowano spłacić 1,6 mln, Adam Pulit proponuje natomiast spłatę kolejnych 3 mln zł. - Grzechem byłoby płacić odsetki – skarbnik Złotowa Jadwiga Skórcz mówi o około 320 tys. zł zaplanowanych na ten rok. - Dokładamy do czegoś, do czego dokładać nie musimy – dodaje urzędniczka.
Pieniędzy nie oddamy
Zdaniem radnych z klubu ""Zadbajmy o Złotów"" propozycja ta jest zła. Za pieniądze z konta chcą wybudować salę sportową przy Szkole Podstawowej nr 2 im. Adama Mickiewicza w Złotowie. - Sala ta powinna być wstawiona do planu już teraz – stwierdził 27 marca podczas posiedzenia komisji gospodarki miejskiej jej przewodniczący Jerzy Kołodziejczyk. Wtórował mu przewodniczący Rady Miejskiej Złotowa Krzysztof Żelichowski: - Teraz chcemy dodatkowo spłacić 3 mln zł, a potem będziemy szukać pieniędzy? Argumenty J. Skórcz, że miasto ma ""nadpłynność finansową"" i nie opłaca mu się utrzymywać kredytu i pieniędzy na rachunku bieżącym nie przekonały radnych. - Nawet jeśli spłacimy te 3 mln zł, to i tak pieniądze na sfinansowanie sali mamy – twierdziła skarbniczka. Mimo to członkowie komisji większością głosów odrzucili projekt uchwały o zmianach w budżecie. Wątpliwości mieli także do innych proponowanych w niej zmian.
Poczekać na Unię?
W projekcie uchwały, przygotowanym przez urzędników magistratu, zabezpieczono 100 tys. zł na opracowanie dokumentacji sali przy ""Dwójce"". Taki wniosek padł podczas zorganizowanego na początku stycznia spotkania radnych klubu ""Zadbajmy o Złotów"" z burmistrzem Adamem Pulitem. - Nie bardzo rozumiem, o jakim opóźnieniu mówimy – zastępczyni burmistrza Małgorzata Chołodowska dziwiła się sugestiom rajców, że sprawy dzieją się zbyt wolno. Jej zdaniem z budową sali poczekać należy na pieniądze z Unii Europejskiej. I tutaj Jerzy Kołodziejczyk miał odmienne zdanie. Działać można już, a o pieniądze wnioskować potem. - Wielkopolski Regionalny Program Operacyjny został zatwierdzony i o te pieniądze można będzie aplikować – mówił były zastępca burmistrza Złotowa. Małgorzata Chołodowska i Jadwiga Skórcz przestrzegały go jednak, że nie ma jeszcze rozwiązań wykonawczych do WRPO, co może spowodować, że miasto, budując już teraz, straci szansę na dofinansowanie z UE. - Ale może się też okazać, że go nie dostaniemy, a będziemy czekać – zauważył Krzysztof Żelichowski.
Sala, nie hala
Jaki wariant przyjmą radni okaże się pewnie w ciągu najbliższych tygodni. Dyskusje trwają. - Powstanie tej sali będzie też korzyścią dla mieszkańców, bo będą mogli korzystać z niej popołudniami – mówiła już w ubiegłym roku dyrektor SP nr 2 Mariola Mirr, kiedy na dokumentację budowy sali zabezpieczono 56 tys. złotych. Projekt nie powstał ze względu na wątpliwości co do wielkości sali. Dlatego poprzedni burmistrz Stanisław Wełniak postanowił scedować to zadanie na nową radę i włodarza Złotowa. Dziś radni zastanawiają się, jak ma wyglądać i gdzie ma stanąć nowy obiekt. - Jeżeli chcemy skorzystać z WRPO, to sala nie może mieć wymiarów hali widowiskowo-sportowej i widownia nie może być większa niż dla dwustu osób – uważa J. Kołodziejczyk. Obecna sala sportowa przy ""Dwójce"" ma wymiary 18 na 9,2 m. Korzystają z niej także uczniowie Gimnazjum Publicznego im. Ludzi spod Znaku Rodła. - To jest taki kurniczek – obiekt zbudowany na początku lat 60. ocenia nauczyciel wychowania fizycznego Adam Ziółkowski. - W jedne dni w-f mają tam uczniowie podstawówki, w inne gimnazjum, inaczej byśmy się nie pomieścili – mówi o rotacyjnym wykorzystaniu sali. Zdarza się jednak, że na raz zajęcia mają tam dwie grupy. Co wtedy można im zaproponować? - Na przykład wyścigi rzędów, ale gier zespołowych już nie. A ile można chodzić z uczniami na spacery? – pyta A. Ziółkowski. Największy problem jest zimą i w deszczowe dni. Gdy jest ciepło uczniowie ćwiczą na powietrzu, a do dyspozycji mają m.in. orlika. Dodatkowo uczniowie klas I-III zajęcia fizyczne mają w niewielkiej salce wewnątrz szkoły.
Dług będzie spłacony
Ostatecznie podczas poniedziałkowej sesji (30 marca) radni zgodzili się na spłatę długu w dodatkowej kwocie 3 mln zł (jak doszło do tego trudnego kompromisu możecie Państwo przeczytać na stronie 6). Jednak co do budowy sali jak najszybciej radni zdania nie zmienili. - Ma być ona budowana w tym roku – potwierdza przewodnicząca klubu radnych ""Zadbajmy o Złotów"" Alicja Andrzejewska.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze