Instytucja zachowku uregulowana w przepisach prawa spadkowego ma na celu zabezpieczenie sytuacji majątkowej najbliższych członków rodziny spadkodawcy, gdy ten pominie ich w testamencie, lub wartość otrzymanych z tytułu dziedziczenia przysporzeń jest zbyt niska w stosunku do pozostawionego przez zmarłego majątku. Uprawnienie do zachowku nie jest jednak bezwzględne, bowiem ustawa przewiduje kilka sytuacji, w których zachowek się nie należy.
Przepisy prawa spadkowego przyznają spadkodawcy możliwość pozbawienia najbliższych zachowku poprzez ich wydziedziczenie w testamencie. Nie zakładają one jednak pełnej swobody spadkodawcy w tym zakresie, bowiem podstawą wydziedziczenia mogą być tylko określone w kodeksie cywilnym zachowania uprawnionego.Jednym z nich jest uporczywe postępowanie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wbrew woli spadkodawcy. Ustawodawca nie bez powodu posłużył się określeniem „uporczywego” postępowania. Wydziedziczenie nie może wynikać z jednorazowego zachowania uprawnionego – jego podstawą powinno być długotrwałe działanie spadkobiercy naruszające zasady wyznawane przez spadkodawcę. Ponadto, pojęcie uporczywości odnosi się też do mentalności spadkobiercy, który musi sobie zdawać sprawę zarówno z tego, że jego działanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego jak i faktu, że spadkobierca nie aprobuje tego postępowania, a mimo to decyduje się na takie działanie. – wskazuje adwokat Agata Koschel-Sturzbecher.
Podstawą wydziedziczenia może być również dopuszczenie się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci. Ustawodawca po raz kolejny odnosi się do świadomości spadkobiercy i zastrzega, że aby popełnienie przestępstwa mogło stanowić podstawę wydziedziczenia powinno być popełnione umyślnie. Warto zauważyć, iż zachowanie sprawcy może być skierowane nie tylko w stronę spadkodawcy, ale także jednej z najbliższych mu osób. Nie chodzi tu jednak tylko o więzi rodzinne, bowiem to ocena konkretnego przypadku pozwala na ustalenie osób najbliższych spadkodawcy. Dlatego też - w zależności od okoliczności danej sprawy – osobą najbliższą może być np. przyjaciel, czy daleki krewny.
Spadkodawca może także pozbawić zstępnych, małżonka lub rodziców zachowku jeśli uporczywie nie dopełniają oni względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. Odmiennie niż powyżej, ustawodawca zastrzega, że niedopełnienie obowiązków musi odnosić się do samego spadkodawcy. Zakres tych obowiązków może wynikać z małżeństwa, przysposobienia bądź pokrewieństwa, dlatego też - w zależności od tego, kim jest uprawniony do zachowku w stosunku do spadkodawcy - może on być nieco odmienny. Naruszeniem takiego obowiązku może być np. brak zainteresowania spadkodawcą w chorobie, czy też zerwanie z nim kontaktów, a także uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Jednocześnie niedopełnienie obowiązków rodzinnych musi być uporczywe, czyli - jak wyżej wskazano – powinno polegać na długotrwałym, a nie jednorazowym zachowaniu.
Wydziedziczenie jest świadomym aktem spadkodawcy - tylko i wyłącznie on może podjąć decyzję o pozbawieniu w ten sposób określonych osób prawa do zachowku. Ustawodawca przewidział jednak sytuacje, w których otrzymanie spadku przez konkretną osobę jawiłoby jako rażąco niesprawiedliwe, nawet jeśli spadkodawca sam nie zdecydował się na jej wydziedziczenie. Instytucją, która powoduje tożsamy jak przy wydziedziczeniu skutek w postaci utraty prawa do zachowku, jest niegodność dziedziczenia. O tym, czy uprawniony do zachowku jest niegodny dziedziczenia, ustala tylko i wyłącznie sąd na podstawie żądania pozostałych spadkobierców. Jednocześnie podstawą uznania spadkobiercy za niegodnego, musi być określone przepisami prawa spadkowego zachowanie, które nieco różni się od podstaw wydziedziczenia.
W pierwszej kolejności spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli dopuścił się on umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy. Posłużenie się określeniem „ciężkiego” przestępstwa przy jednoczesnym braku definicji prawnej tego pojęcia budzi pewne rozbieżności interpretacyjne. Przepisy kodeksu karnego wyróżniają bowiem dwa typy przestępstwa w oparciu o rodzaj i wysokość grożącej za nie kary: zbrodnie i występki. Z uwagi na fakt, iż zbrodnie charakteryzują się wyższym stopniem szkodliwości społecznej, powszechnie to właśnie one kojarzą się z „ciężkim przestępstwem”. Warto mieć jednak na uwadze, iż również występek może zostać uznany za ciężkie przestępstwo, co oceniane jest indywidualnie, w zależności od okoliczności danej sprawy.
Ponadto, o niegodności możemy mówić, gdy spadkobierca podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności. Działania godzące w swobodę testowania w ocenie ustawodawcy nie mogą pozostać bez konsekwencji, wobec czego stanowią one podstawę do zastosowania sankcji w postaci utraty zachowku. Warto wiedzieć, iż ustawa nie wymaga tutaj wystąpienia skutku w postaci zmiany kręgu osób powołanych do dziedziczenia, do której działania spadkobiercy miały doprowadzić. Dlatego też, w doktrynie wskazuje się, że nawet jeśli spadkodawca usunął skutki swojego działania pod wpływem spadkobiercy, czyli ostatecznie sporządził (bądź odwołał) testament zgodnie ze swoją wolą, to osoba, która nakłoniła go do sporządzenia lub odwołania testamentu wciąż może zostać uznana za niegodną dziedziczenia.
Przesłanką uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia jest również jego działanie przeciwko testamentowi, które może polegać na umyślnym jego ukryciu lub zniszczeniu, a także na podrobieniu lub przerobieniu, bądź korzystaniu z testamentu, który przerobiła lub podrobiła inna osoba. Warto wiedzieć, iż nawet jeśli spadkobiercy towarzyszą słuszne intencje i jest on np. przekonany, że testator został wprowadzony w błąd przy sporządzeniu testamentu, przez co zmierza on do skorygowania woli spadkobiercy, dalej będzie można mówić o niegodności dziedziczenia.
Tyle o instytucjach pozbawiających uprawnionych osób zachowku. Warto również wiedzieć, że utrata prawa do zachowku wynikać może także z odrzucenia spadku i zrzeczenia się dziedziczenia, przy czym w takiej sytuacji nie ma ona charakteru sankcji za niemoralne postępowanie.
Oświadczenie o odrzuceniu spadku powoduje, że spadkobierca je składający traktowany jest tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. W konsekwencji odrzucenia spadku, spadkobierca nie wstępuje w prawa i obowiązki wchodzące w skład spadku, co przekłada się również na uprawnienie do zachowku. Złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku przez spadkobiercę nie pozbawia jednak prawa do zachowku jego zstępnych.
Zrzeczenie się dziedziczenia i odrzucenie spadku to dwie odrębne instytucje, i choć praktyka pokazuje, że powyższe terminy stosowane są naprzemiennie, to nie należy ich ze sobą mylić. Trzeba pamiętać, że zrzeczenie się spadku następuje w drodze umowy między spadkobiercą ustawowym, a przyszłym spadkodawcą, z kolei odrzucenia spadku można dokonać w drodze oświadczenia złożonego dopiero po śmierci spadkodawcy, przy czym termin na jego złożenie wynosi 6 miesięcy od dnia powzięcia informacji o tytule dziedziczenia. Należy również wiedzieć, iż zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje również zstępnych zrzekającego się (choć można umówić się inaczej). Oznacza to, że w braku odmiennego postanowienia, zstępni zrzekającego się również pozbawieni będą zachowku po zmarłym.
Artykuł Partnera
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!