37 - latek w daihatsu uciekał policji przez kilkadziesiąt kilometrów
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku 25 lutego na wtorek 26 lutego na trasie Okonek - Podgaje. Mężczyzna kierujący daihatsu cuore nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i podjął ucieczkę przed stróżami prawa. O tym, że prawdopodobnie jest on pijany policję powiadomił inny kierujący.
"Uciekinier" pędził drogą krajową nr 11, ścigać go zaczęli także funkcjonariusze ze Szczecinka, a potem z Koszalina. Dopiero blokada niedaleko Bobolic pozwoliła na zatrzymanie kierowcy cuore.
– Zgłoszenie wpłynęło do nas po godzinie 22:20, kierowcę udało się zatrzymać przed północą – mówi podkom. Maciej Forecki, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
Okazało się, że zatrzymany to 37 - letni mieszkaniec Okonka, który nie dość że był pod wpływem alkoholu (ponad 1,4 promila), to jeszcze nie posiadał prawa jazdy. Za wszystko to, łącznie z niezatrzymaniem się do policyjnej kontroli, odpowie przed sądem.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze januszowi.
Istny Debil....
Kilkanaście radiowozów goniło auto o pojemności 1000cm3 A jak by było pojemność powyżej 2000cm3 to przypuszczam żeby go nie złapali jeszcze pijanego .dobrze że hilikoptera jeszcze na akcje nie sciagneli. Normalnie szybcy i wściekli
Okonek czy to kogoś dziwi ,jakie miast tacy mieszkańcy.
Jakim cudem dojechał aż w okolice Bobolic? Nieudolny pościg. Między Okonkiem a Szczecinkiem jest 23 kilometry. Więc czasu było dużo żeby zorganizować blokadę. Już obrzeżach Szczecinka powinien zostać zatrzymany na blokadzie. A pozwolono mu przejechać jeszcze Szczecinek. Bravo.
Hahahahah a tak naprawdę było że skończyło mu się paliwo i dlatego go zatrzymali Haha i nie dwie godziny tylko troszkę więcej czasu jechali za nim
Dobrze januszowi.
Istny Debil....
Kilkanaście radiowozów goniło auto o pojemności 1000cm3 A jak by było pojemność powyżej 2000cm3 to przypuszczam żeby go nie złapali jeszcze pijanego .dobrze że hilikoptera jeszcze na akcje nie sciagneli. Normalnie szybcy i wściekli