Reklama

Kłótliwa, leniwa i młoda...

02/12/2013 00:00
-...Nie myśląca o rozwoju gminy, poprawie życia mieszkańców, ale o dbaniu o swoje dobre samopoczucie - Aleksander Antoniewicz, kandydat na burmistrza, w ten sposób podsumowuje obecną radę miejską

Wynik wyborczy z 2010 roku był dla Pana sukcesem czy porażką?
Był to nie tylko wielki sukces, ale i wielkie zaskoczenie, ponieważ trzeba pamiętać, że nie pochodzę z Jastrowia. Dopiero od 1994 roku jestem swój. Mieszkałem w różnych rejonach Polski, posiadam meldunek na terenie gminy Okonek, ale przed wyborami celowo nie będę tego zmieniał.

Celowo?
Tak. Tuskowi zarzucono ślub kościelny przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku, a o mnie pewnie złośliwi powiedzieliby, że Antoniewicz celowo przed wyborami się przemeldował. Wracając do pierwszego pytania – wybory traktowałem jako sprawdzian dla samego siebie, tym bardziej byłem zaskoczony, że przeszedłem do drugiej tury. Wyborcy mi zaufali, docenili moją aktywność na terenie gminy. Cieszę się, że uzyskałem dobry wynik, żałuję, że nie udało mi się wygrać.

W pierwszej turze zdobył Pan 22% głosów, w drugiej – 36%. Nie można powiedzieć, że był Pan o włos od zwycięstwa.
To prawda, ale trzeba pamiętać, że frekwencja w tych wyborach była bardzo niska, jedna z niższych w powiecie, a i różnica w oddanych głosach nie była zbyt wielka.

Pójdzie Pan za ciosem i będzie się w przyszłym roku ubiegał o fotel burmistrza?
Uważam, że nie powinienem się przed tym uchylać. Wielu ludzi oczekuje, że będę startował, więc jeśli nie będzie przeszkód, które mogłyby mnie od tego odwieść, to jestem zdeterminowany.

Jakie przeszkody ma Pan na myśli?
Wydarzenia losowe, zdrowotne, rodzinne... Dziś mam 45 lat i jestem w pełni sił, ale nie wiem, jak będzie za rok.
To tylko fragment wywiadu Patrycji Koplin z AL 48/2013, s.25


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama