W środę (16.11) ponad godzinę ktoś próbował dostać się do mieszkania na trzecim piętrze, tłumaczy Kazimierz Wiebskowski, rzecznik prasowy KP PSP w Złotowie.
Kobieta nie dawała żadnych oznak życia, nie otwierała drzwi, nie było z nią żadnego kontaktu. Zaniepokojeni sąsiedzi o 21:12 zadzwonili po wsparcie. Do bloku na ul. Bohaterów Westerplatte 6 dotarły dwa pojazdy strażackie, policja i ratownicy medyczni.
Kobieta jest w podeszłym wieku, istniało podejrzenie, że może nie żyć
- wyjaśnia asp. sztab. Marek Wojtczak ze złotowskiej policji .
Strażacy musieli siłą otworzyć drzwi mieszkania, ponieważ nie było możliwości rozstawienia sprzętu na zewnątrz. Na szczęście, po wejściu do środka okazało się, że nic się nie stało. Zespół Ratownictwa Medycznego zbadał kobietę i zdecydował, że może pozostać w mieszkaniu.
Dobrze się stało, że zostaliśmy wezwani. Dzięki przyjazdowi służb sytuacja się wyjaśniła
- podsumowuje Kazimierz Wiebskowski z PSP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
aaaaaleś zabłysnął, to zwykła literówka,a nie byk ortograficzny, A tak pomijając BARDZO ważną kwestię napisaną przez exit"a to gdzie w ogóle jest problem? lepiej jakby po tygodniu zorientowali się, gdzie jest babcia? i wtedy by było skomlenie : a dlaczego nikt nie zareagował. no śmieszni jesteście
tylko pozazdrościć sąsiadów, obojętność i znieczulica panująca na co dzień jest porażająca.
Ale nie jest napisane ,dlaczego przez drzwi się nie odezwała,jeśli nie chciała otworzyć? Może bała sie "wnuczka" ?
Przeciez podnosnik jedt. A nie przypadkiem "Przecież podnośnik jest". Polska języka bardo trudna?
Co jedt? Ale mądry jesteś...
to w czym był problem żeby go użyć??
Ale fachowiec jest prywatnie i trzeba zapłacić, a straż przyjeżdża za państwowe
Wystarczyło wezwać Fachowca od zamków ,a nie zaraz demolować drzwi !!!!
Przeciez podnosnik jedt na zdjęciu... ale mądry jesteś...
Zdarza się, że sąsiedzi przypomną sobie o staruszku z naprzeciwka, jak poczują słodko-kwaśny zapach na klatce schodowej.
Może martwiący się sąsiedzi powinni zapłacić? Na pewno ochoczo jeszcze raz zadzwonią po pomoc jak stanie się coś na prawdę złego.
kto zapłaci za drzwi ??
"Strażacy musieli siłą otworzyć drzwi mieszkania, ponieważ nie było możliwości rozstawienia sprzętu na zewnątrz." Co podnośnika nie można było pod blokiem ustawić? Co za bzdura. Nikt po prostu go nie zadysponował . Ot i cała prawda.
aaaaaleś zabłysnął, to zwykła literówka,a nie byk ortograficzny, A tak pomijając BARDZO ważną kwestię napisaną przez exit"a to gdzie w ogóle jest problem? lepiej jakby po tygodniu zorientowali się, gdzie jest babcia? i wtedy by było skomlenie : a dlaczego nikt nie zareagował. no śmieszni jesteście
tylko pozazdrościć sąsiadów, obojętność i znieczulica panująca na co dzień jest porażająca.
Ale nie jest napisane ,dlaczego przez drzwi się nie odezwała,jeśli nie chciała otworzyć? Może bała sie "wnuczka" ?