Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu akumulatorów, oświetleniu terenu na czas prowadzonych działań przez policję oraz uprzątnieciu drogi wojewódzkiej 188. Po 2 godzinach zastęp wrócił do jednostki.

OSP Głomsk

OSP Głomsk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ważne że nikomu nic się nie stało a i pani policjantka była bardzo ładna :-)
nie ukrywam ze wyglądało to strasznie... znajomy kiedyś zatrzymał się w miejscu wypadku żeby pomóc i właśnie w taki sposób zginał... chodziło mi również o innych kierujących którzy mimo że widzieli kolizje, omijając praktycznie nie zwalniali
dzwoniłem po straż pożarna , stwierdzili ze jeżeli nie ma osób poszkodowanych to przyjeżdżać nie muszą... i kazali dzwonić na policje... ta zjawiła się gdzieś dopiero po pol godz
Podobno byla tam straz, wiec sugerujesz ze nie zabezpieczyli miejsca zdarzenia?
Uwierz mi kolego ze nie jechalem szybko. Jezdze ta droga codziennie i codziennie na tym odcinku jest albo pieszy albo rowerzysta bez oswietlenia. Wiec nauczony doswiadczeniem nie jade szybciej niz 80kmh. A wczoraj poniewaz padal deszcz jechalem jeszcze wolniej. W momencie jak zauwazylem zdarzenie moglem miec ok 60. Gdyby bylo szybciej to zanim bym zareagowal to juz bym siedzial na tyle tego niebieskiego auta. Nie chodzi mi o udowadnianie ile jechalem a ile nie. Stojac i patrzac w zblizajace sie swiatla moze wydawac sie ze predkosc jest zawrotna. Ja pewnie sam bym mial takie zludzenie. Piszac o srodku drogi mialem na mysli srodek pasa ruchu. Gdyby to bylo pobocze to nie uciekalibyscie do rowu bo juz tam byscie stali. Dla mnie najwazniejsze ze nikomu nic sie nie stalo. Przepraszam ze napedzilem Wam stracha - nie bylo to moja intencja. Zatrzymalem sie po to, aby sprawdzic czy nikomu nic sie nie stalo i poprosic o przestawienie trojkata, zeby zapewnic minimum bezpieczenstwa.
na drodze wojewódzkiej nr 188???? Ale gdzie?
ha ha przjezdzalem obok. smiech na sali. straz przyjechala ostatnia
Kolego jakim środku drogi???? Staliśmy na poboczu. Grzałeś niezłe i taka jest prawda... Co do trójkąta rzeczywiście masz racje, ktoś z poszkodowanych ustawił go za blisko.. Dzwoniąc na policje wręcz prosiliśmy o jak najszybsze przybycie na miejsce i zabezpieczenie terenu, żeby nie doszło do tragedii, co do kierowców nie chodzi tylko o Ciebie tylko o innych którzy widzieli stłuczkę a i tak pędem omijali miejsce zdarzenia
prosze napisac w jakiej odleglosci byl trojkat. max 15-20m. Samochody stojace na swiatlach awaryjnych staly na pasie przeciwnym z wlaczonymi swiatlami mijania - jeden za drugim. Jadac w deszczu nie widac nic. I gdyby to "rozpedzone auto" bylo rozpedzone to wszyscy Panstwo stojacy na srodku drogi bez kamizelek znalezliby sie na masce. Rozpedzone auto nie hamuje na odcinku 10m. Dopiero na prosbe kierowcy z "rozpedzonego auta" aby trojkat przestawic dalej ktos to zrobil i dodatkowo postawil auto na awaryjnych z wylaczonymi swiatlami. Kierowcy, wiecej wyobrazni prosze. Co do godziny to bylo to przed 17.00. A traktor ten jezdzil tam czesto w taki wlasnie sposob. Przyczepa byla oswietlona ale stare swiatla i nie wszystkie sprawne.
I nie godzina 17,45 tylko conajmniej godzinę prędzej
Tak się składa że akurat najechałem na ten wypadek, czekaliśmy na policję chyba z pół godziny jak nie więcej, dzwoniłem też po straż dyspozytor stwierdził że oni nie są potrzebni. Problem w tym że mimo kilku samochodów stojących na światłach awaryjnych, rozstawionych trójkątach , kierowcy nic sobie nie robili z tej kolizji, w pewnym momencie rozpędzone auto jechało prosto na grupę ok 5-6 osób , dobrze że ktoś zaczął krzyczeć i udało nam się wyskoczyć do rowu.
Przepisy zabraniają przewozu drewna od zmroku do świtu. O 17.45 w grudniu jest już ciemno i ( wszystko jasne.)
Czy traktor miał światła włączone i na przyczepie światła były i świeciły? Czy tylko żółte odblaski albo Orange Chłopy że wsi mają zazwyczaj brak oświetlenia
Ważne że nikomu nic się nie stało a i pani policjantka była bardzo ładna :-)
nie ukrywam ze wyglądało to strasznie... znajomy kiedyś zatrzymał się w miejscu wypadku żeby pomóc i właśnie w taki sposób zginał... chodziło mi również o innych kierujących którzy mimo że widzieli kolizje, omijając praktycznie nie zwalniali
dzwoniłem po straż pożarna , stwierdzili ze jeżeli nie ma osób poszkodowanych to przyjeżdżać nie muszą... i kazali dzwonić na policje... ta zjawiła się gdzieś dopiero po pol godz