Samochód osobowy dachował, podróżowały nim cztery osoby
Do zdarzenia doszło 27 grudnia, około godziny 16:00 na drodze krajowej nr 22 między Podgajami a Lędyczkiem.
Z ustaleń policji wynika, że kierujący nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, przez co stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i doprowadził do dachowania auta.

Na szczęście nikt z osób podróżujących osobówką nie doznał poważnych obrażeń.
Na miejscu działali strażacy z OSP Podgaje i Okonek oraz z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej ze Złotowa, służby medyczne i policja. Ruch na "krajówce" był najpierw zablokowany, następnie odbywał się wahadłowo.
red.
fot. OSP Podgaje
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wypadek to jest, a nie kolizja.
Czesiek to kolizja. Nikomu nic sie nie stało... I całe czeście... Może kierowca teraz bedzie jeździł wolniej...
Czesiek to kolizja. Nikomu nic sie nie stało... I całe czeście... Może kierowca teraz bedzie jeździł wolniej...
Za Wilno jeszcze jadą !!!! Te 200 trzeba mieć na liczniku ile można gadać jak do słupa .
Różnica pomiędzy wypadkiem a kolizją zazwyczaj jest powiązana ze stopniem zniszczenia pojazdu. Tu zniszczenia są znaczne i można spokojnie powiedzieć, ze doszło do wypadku. Autor tej informacji dodaje, że pasażerowie nie odnieśli poważniejszych obrażeń, co nie wyklucza, że ucierpieli w wypadku.
Wypadek to jest, a nie kolizja.
Czesiek to kolizja. Nikomu nic sie nie stało... I całe czeście... Może kierowca teraz bedzie jeździł wolniej...
Czesiek to kolizja. Nikomu nic sie nie stało... I całe czeście... Może kierowca teraz bedzie jeździł wolniej...