Do zdarzenia doszło dzisiaj w godzinach porannych.
Dziś w godzinach porannych kierowca pojazdu BMW jadąc ulicą Obrońców Warszawy w Złotowie zasłabł za kierownicą w wyniku czego zjechał z jezdni i uderzył w płot przy budynku a następnie w bramę. Na szczęście w wyniku tego zdarzenia nikt nie ucierpiał. Kierowca z pojazdu BMW był trzeźwy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Każdemu może się zdarzyć i dobrze że w tym zdarzeniu na szczęście nie było przechodniów. Oby jak już to wszystkie takie nieszczęśliwe przypadki kończyły się tym że nie ma osób poszkodowanych. PROSZĘ wszystkich następnych piszących komentarze o rozwagę i nie pisanie o jakiś BMW, badaniach, złych kierowcach itd, bo takie sytuacje każdemu mogą zdarzyć się w każdej sytuacji. Ciesząc się że wszyscy cali, Okażmy swoje zrozumienie dla wszystkich a inni w stosunku do nas w takiej czy podobnej sytuacji okażą.
Miejscowy BMW czy przyjezdny?
Dziwne, świadkowie mówią że był pijany i że jakiś facet wyciągnął go z samochodu. Jak było naprawdę bo zasłabnięcie a zasłabnięcie robi wielką różnicę. Rejestracja samochodu nie nasza ale może kierowca od nas więc należy nam się 100% faktycznego opisu że zdarzenia. Zresztą patrząc na zdjęcia od razu narzuca się pytanie, jak on po uderzeniu w płot wjechał w głąb wjazdu.
Jak? Najprawdopodobniej po zahaczeniu ogrodzenia koła pozostały skręcone i drugie uderzenie poszło w mur.
Znowu BMW kto tym jeździ .żartuje sam mam BMW .pewnie płot stał gdzie nie powinien albo blok to ich wina
Czy wy potraficie czytać ze zrozumieniem? Kierowca był trzeźwy i zasłabł. To mogło być wynikiem przemęczenia i osłabienia. Z resztą kto go zna to wie co się wydarzyło. Obyscie wy nie mieli takich sytuacji pozdr
Znajoma, czytać to można jak ty i rozumieć od tyłu. Nie było możliwości po wjechaniu w wyniku zasłabnięcia w stronę płotu z grubych płaskowników metalowych, by nie przejeżdżając na wylot bez wycofania samochodu znaleźć się w wąskim wjeździe. Normalnym było by to, gdyby sforsowana została też druga część płotu od strony wjazdu z tym że wtedy samochód zatrzymał by się na ścianie budynku należącego do aresztu a nie wspólnoty. Jednak jak widać budynek aresztu nie został uszkodzony. Tak więc czytać można i starać się zrozumieć lecz nawet pokazane zdjęcia tego co napisane nie potwierdzają. Musiało dojść do wycofania samochodu i próby dalszej jazdy z chodnika. Poza tym, bezpośredni przejazd zablokował by gruby pień drzewa stojący w linii uderzenia przez samochód w płot. Jak widać, nie wszystko jest tak jasne jakby mogło się wydawać.
Zasłabł chyba po wypadku. Jak zobaczył uszkodzenia w swoim BMW. Taka kolejność lepiej pasuje..
Stefcio, , zgadza się. To nawet dobitnie pokazuje zdjęcie nr 2 na którym wyraźnie widać pień drzewa i nie uszkodzone krzewy. Osoba która zasłabła zgodnie z logiką zmiany toru jazdy, wjechała by centralnie w ścianę na wprost. Poza tym ci co ponoć widzieli zdarzenie mówią że BMW jechało z dużą szybkością a w tym czasie padał deszcz. Czy to nie było przyczyną tego zdarzenia, choć szczęśliwe zakończonego to jednak w tłumaczeniu dziwnego. Oczywiście że i bardziej dziwne kolizje mają miejsce ale wtedy relacje z nich są bardziej zrozumiałe dla czytający o nich. Samo zrozumienie tekstu czy wypowiedzi nie oddaje prawdy o zdarzeniu.
Hmmmm
Ha znajome BMW !!!
Powiem tak widziałem niezły drift od strony aresztu było mokro.....zarzuciło go i taki skutek.....
Czyli zdrojowy celebrytka?
zasłabł hahahah dobre
Cześć mam na imię Monika , jestem bardzo nieśmiała i trochę mi głupio ,że piszę takie ogłoszenie ale postanowiłam ,że może w taki sposób znajdę Pana który mnie zaspokoi .Jestem totalną amatorką ale chciałabym sie z kimś zabawiać ,chciałabym wziąć facetowi do ust.. zobaczyć jak to jest.. chciałabym żeby facet mnie ostro pieścił. . Jeżeli jesteś zainteresowany – proszę, odwiedź mój profil a napewno się dogadamy. Numer telefonu i moje prywatne zdjęcia wrzuciłam na swój profil tutaj: http://prywatnesexogloszenia.pl/monika69
ile bierzesz za loda ,Moniko ??
To w końcu z kim była ta kolizja? Rzeczywiście coś śmierdzi.
Znowu śmieszne kolizje. Po co je opisujecie Zapchaj dziura. Pseudo redaktorzy... W dużym mieście jest takich kolizji setka (100)... Oni opisują każda sytuację? Wydaję mi się nie...
Ślepy jak kret powinni zabrać mu prawko a zasłabnięcie to lepszy argument dla ubezpieczyciela do wypłaty odszkodowania
Dlaczego nie ma informacji okoliczności tego że kierowca BMW wjechał w tak gruby metalowy płot, przeleciał nad zielonym krzakiem i bez jego uszkodzenia, uderzył w przeciwną ścianę do kierunku bezwładnego ruchu pojazdu skręcając przy tym w wąski wjazd. Przecież człowiek po zasłabnięciu, nie wykonuje żadnych szybkich ruchów. Czy te zastaną sytuację da się logicznie wytłumaczyć jeżeli nie było celowego wjechania w wjazd po uderzeniu w płot. Czy to mogła zrobić osoba która zasłabła? Jeżeli tak to dlaczego po uderzeniu w płot tam wjechała?
Spotkanie sprawcy z policją przebiegało w atmosferze jak by nic się nie stało I wszyscy na "Ty". Wsiedli do radiowozu a drzwi się zamknęły. Po kilku minutach drzwi się otworzyły I nastąpiło ogłoszenie wyniku " 0,0". Robić to trza umieć.....
A ja mam info od ratownika że pan był po szczepioniu dzień wczesniej się zaszczepił. Ale już tego pan redaktor nie napisał
Wszystko się zgadza, był trzeźwy, pod wpływem, znał się z policją, porozmawiał i zasłabł. Tylko jak on to zrobił że wjechał w płot do środka a znalazł się w wjeździe uderzając w przeciwległy mur. Przecież on jest lepszy od samego Alonso, zakręty pod kątem ostrym bierze w zapaści. Całe szczęście że w tym momencie nikt tam nie szedł.
Jprd... ludzie... Nic się na szczęście człowiekowi nie stało a idąc dalej to szkoda "szóstki" w m-pasztecie... eta wsio...
Tak czy inaczej uderzając BMW w płot, nie był on w stanie przebić się pomiędzy drzewem a budynkiem i jeszcze skręcić tak by uderzyć w internat. To niemożliwe.
Każdemu może się zdarzyć i dobrze że w tym zdarzeniu na szczęście nie było przechodniów. Oby jak już to wszystkie takie nieszczęśliwe przypadki kończyły się tym że nie ma osób poszkodowanych. PROSZĘ wszystkich następnych piszących komentarze o rozwagę i nie pisanie o jakiś BMW, badaniach, złych kierowcach itd, bo takie sytuacje każdemu mogą zdarzyć się w każdej sytuacji. Ciesząc się że wszyscy cali, Okażmy swoje zrozumienie dla wszystkich a inni w stosunku do nas w takiej czy podobnej sytuacji okażą.
Miejscowy BMW czy przyjezdny?
Dziwne, świadkowie mówią że był pijany i że jakiś facet wyciągnął go z samochodu. Jak było naprawdę bo zasłabnięcie a zasłabnięcie robi wielką różnicę. Rejestracja samochodu nie nasza ale może kierowca od nas więc należy nam się 100% faktycznego opisu że zdarzenia. Zresztą patrząc na zdjęcia od razu narzuca się pytanie, jak on po uderzeniu w płot wjechał w głąb wjazdu.