Jak poinformował nas rzecznik złotowskiej policji, kierowca forda focusa nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków. Na prostym odcinku wpadł w poślizg, a potem uderzył w drzewo.
Do zdarzenia doszło we wtorek, chwilę po godzinie 16:00. Kierowca został ukarany mandatem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najlepiej ocenić że jechał z dużą prędkością. W tym czasie i na tej drodze były tragiczne warunki. Przymarzający śnieg. Całe szczęście, że tylko tak się to skończyło.
oj tam oj tam juz nie przesadzajcie zlotow ledyczk nie jest az taki tragiczny coodzienie ta droga jezdze 80km/h i jest ok jak ktos uzywa letnich opon caly sezon to i przy 10km/h wyladuje na drzewie gorzej jest w miescie niby po sypane a jedna szklanka jest
Jest wieczór. Na ulicach "szklanka", a od rana w mieście nie widziałam ani jednej piaskarki. Jechałam 20 na godzinę i nie mogłam zatrzymać się przed rondem. Nie sypią chodników ani ulic. Czyżby zima w styczniu zaskoczyła drogowców.
Przerażające są te drzewa w pasie drogowym! Zarządcy dróg mają serca z kamienia?
A jak ocenili że za szybko? Aha, bo jak by jechał wolniej to by nie wpadł. A jakby jechał wolniej i wpadł, to i tak jechał za szybko. Chora logika tylko w Polsce.
jechalem dzisiaj ledyczek- radawnica - zlotow, warunki katastrofalne czy jedziesz 90 czy 60 tez mozesz wpasc w poslizg nawet przy 20 na godzinie , a parking biedronki za rzeka w zlotowie nie posypany a to chyba obowiazek sklepu ? duze centra handlowe, sypia odsniezaja parkingi ale u nas skapstwo i oszczednosci
Najlepiej ocenić że jechał z dużą prędkością. W tym czasie i na tej drodze były tragiczne warunki. Przymarzający śnieg. Całe szczęście, że tylko tak się to skończyło.
oj tam oj tam juz nie przesadzajcie zlotow ledyczk nie jest az taki tragiczny coodzienie ta droga jezdze 80km/h i jest ok jak ktos uzywa letnich opon caly sezon to i przy 10km/h wyladuje na drzewie gorzej jest w miescie niby po sypane a jedna szklanka jest
Jest wieczór. Na ulicach "szklanka", a od rana w mieście nie widziałam ani jednej piaskarki. Jechałam 20 na godzinę i nie mogłam zatrzymać się przed rondem. Nie sypią chodników ani ulic. Czyżby zima w styczniu zaskoczyła drogowców.