Do kolizji trzech aut doszło we wtorek 6 grudnia, około godziny 17:00. Po przyjeździe na miejsce służb ratowniczych okazało się, że dwa samochody dachowały i znajdowały się w rowach, trzeci blokował jeden z pasów ruchu.
Jak wynika z relacji policji, do zdarzenia doszło podczas manewru wyprzedzania. 32-letni kierowca forda focusa, jadący w stronę Krajenki, wyprzedzając w niedozwolonym miejscu kierowcę peugeota zjechał na lewe pobocze. Uderzył wówczas w stojącego na skrzyżowaniu, chcącego włączyć się do ruchu kierowcę suzuki. Następnie wjechał w wyprzedzanego peugeota. Oba samochody – i ford, i peugeot zjechały na prawe pobocze i dachowały.
W wyniku zdarzenia do szpitala zabrano jedną osobę, podczas trwających czynności karetkę wezwano jednak jeszcze do jednego z uczestników kolizji. Na szczęście, odniesione obrażenia były niewielkie.

Na miejscu zdarzenia obecni byli strażacy i policja
Na czas prowadzonych działań ruch na drodze wojewódzkiej nr 188 długo był zablokowany. Część kierowców korzystała z możliwości objazdu przez Barankowo, pozostali czekali w na wznowienie ruchu.
Sprawcy zdarzenia – kierowcy forda zatrzymano prawo jazdy. Sprawę będzie rozpatrywać złotowski sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na foto doskonale widać ilu ludzi nie potrzebnie stoi nic nie robiąc
Osobiście skierowałem kilka samochodów na objazd tłumacząc jak przejechać. Ale faktem niezaprzeczalnym jest, że to obowiązek Policji. Wystarczyłyby 3 osoby i po temacie. Niestety Policjantów nawet nie obchodziło to, że nadjężðżający od Złotowa wymijając ciężarówki zajęły cały pas prowadzący w stronę Złotowa, co stwarzało reale zagrożenie kolejnej kolizji.
Kiedyś, w czasie powodzi stulecia we wschodnich Niemczech, chyba w 2002 roku, stworzył się sznur aut na autobahnie, bo na dole było pełno wody. Policjant w nocy, w wielkim deszczu osobiście informował każdego kierowcę, iż trzeba zawracać do najbliższego autohofu i poczekać na odpompowanie wody. To jest kultura.
madrzy sie ten kto zna okolice lub nie dba o podloze dla auta.bo jakos uczestnicy korku niechetnie chcieli pchac sie w obcy las i wielu jak poczulo piaskowa droge zawracalo.skoro KEN tak swietnie jedzie zawsze na zywiol to czemu sie nie odwazyl i nie pokierowal ruchem.:)
Z jakiego obiazdu ? Stalem w korku i nikt nie informowa o obiezdzie to skad kierowcy mogli wiedziec na obcym terenie ze mozna bylo polnymi drogami objechac to brak słów na to
na barankowo prosto droga zuzlowa za lasem w lewo i wyjazd na asfalt w lewo na krajenke nigdy nie korzystalem z tej drogi a wiem jak jechac a skad hmmm
Zero reakcji na innych kierowcow.Miejscowi wiedzieli gdzie jechac a my w ciagu aut wladowalismy sie gospodarzowi na podworko i to On pokierowal ruchem.Policja zajeta byla zdarzeniem a ich koledzy lapaniem chyba babci na pasach w miescie
Brak objazdow,nikt nic nie wiedział szkoda gadać.
Miejscowi znali objazd przez Barankowo to jechali. Policja w tej sprawie nic nie zrobiła.
Na foto doskonale widać ilu ludzi nie potrzebnie stoi nic nie robiąc
Osobiście skierowałem kilka samochodów na objazd tłumacząc jak przejechać. Ale faktem niezaprzeczalnym jest, że to obowiązek Policji. Wystarczyłyby 3 osoby i po temacie. Niestety Policjantów nawet nie obchodziło to, że nadjężðżający od Złotowa wymijając ciężarówki zajęły cały pas prowadzący w stronę Złotowa, co stwarzało reale zagrożenie kolejnej kolizji.
Kiedyś, w czasie powodzi stulecia we wschodnich Niemczech, chyba w 2002 roku, stworzył się sznur aut na autobahnie, bo na dole było pełno wody. Policjant w nocy, w wielkim deszczu osobiście informował każdego kierowcę, iż trzeba zawracać do najbliższego autohofu i poczekać na odpompowanie wody. To jest kultura.