Reklama

Koło to ludzie!

18/09/2012 00:00
Niezapomniany koncert zwieńczył obchody 50-lecia Koła Łowieckiego Daniel w Lipce. Wcześniej były łzy wzruszenia, podziękowania i czas na wspomnienia

Są takie momenty, które należy celebrować, zwłaszcza wtedy, gdy można pochwalić się pięćdziesięcioletnią historią. Lipkowskie koło Daniel należy już do grona kół w naszym regionie, które mogą poszczycić się tak wspaniałym rodowodem. Hołdując łowieckiej tradycji obchody 50-lecia przybrały nieprzeciętny rozmach. Obok uroczystej akademii był i wyjątkowy koncert muzyki myśliwskiej, była wystawa łowieckich trofeów, była myśliwska biesiada. Najważniejsze jednak, że święto stało się doskonałą okazją do tego, by powspominać, wymienić się łowieckimi historiami, mieć przyjemność obcować z ludźmi, którzy Daniela założyli.
[[reklama]]
Zostało ich trzech

Dziś pozostało ich niewielu, zaledwie trzech. Witold Górecki, Benedykt Smolarek, Czesław Chałubek – to oni byli wśród grupy pasjonatów, którzy w 1962 roku założyli Koło Daniel. Pewnie żaden z nich w tamtym czasie nawet nie przypuszczał, że po pięćdziesięciu latach będą serdecznie witani przez licznie przybyłych do sali lipkowskiego ośrodka kultury członków Koła, ich rodzin, zaproszonych gości, wśród których byli przedstawiciele władz samorządowych i Polskiego Związku Łowieckiego. Byli także przedstawiciele nadleśnictw oraz władze zaprzyjaźnionych kół łowieckich. Czy należy się zatem dziwić, że najstarszym członkom Koła mocniej zabiło serce ze wzruszenia? Nie tylko im. Prezes Daniela Leszek Kasprowicz ze sceny wspominał i tych, którzy wiele chwil swego życia poświęcili łowiectwu i pracy na rzecz Koła w późniejszych latach. Jan Glugla, Zygfryd Kasprowicz, Andrzej Bujacz, Krzysztof Berndt, Antonii Szurik, Wiktor Sułkowski – to oni przez wiele lat kształtowali obecny wizerunek Daniela, dając młodszym jego członkom wzór do naśladowania.



Wyjątkowe takie Koło

Prezes swoje uroczyste wystąpienie poświęcił wszystkim członkom Koła, pamiętając i o tych, którzy odeszli przez wszystkie te lata do Krainy Wiecznych Łowów. – Koło to ludzie, to ich historie, to ich przyjaźnie, to emocje i praca. Bez ludzi wszystkie liczby nic nie znaczą, oni są najważniejsi i im należy się ogromny szacunek za to, że wspaniale pielęgnują piękną pasję jaką jest łowiectwo – mówił Leszek Kasprowicz. A prawdziwych pasjonatów w Danielu nie brakuje, że wystarczy wymienić Janusza Bujacza, Romana Safadera, Andrzeja Pufala, Roberta Dollę, Czesława Kownackiego, Benona Bonina, Bogdana Rydzyńskiego. – Najważniejsze, że w naszym gronie jest również bardzo liczna grupa młodych myśliwych, którzy znakomicie dogadują się ze swoim starszymi kolegami, dzięki czemu tak wiele udaje się nam zrobić – dziękował prezes. Bo Daniel to nie tylko polowania. To znakomita współpraca z lokalnym środowiskiem, bardzo dobre relacje z miejscowymi rolnikami, to wiele przedsięwzięć kultywujących łowiecką tradycję, że wystarczy wspomnieć wystawy, bale, rodzinne pikniki. – Powiem, że niewiele jest kół w naszym okręgu, które tak wspaniale to potrafią czynić – mówił podczas swego wystąpienia Sławomir Jaroszewicz, łowczy Zarządu Okręgu PZŁ w Pile. Potwierdził to również obecny na uroczystości starosta złotowski Ryszard Goławski, który przyznał, że nie zawsze ta współpraca z kołami układa się dobrze, że są czasami i trudne chwile.
[[nowa_strona]]
Niezapomniany koncert

Podczas akademii wiele momentów poświęcono rodzinom członków Koła. Były kwiaty dla żon, były specjalne podziękowania dla pań, które nie tylko rozumieją łowiecką pasję swych mężów i synów, ale wielokrotnie służyły pomocą nie tylko przy organizacji myśliwskich spotkań – Anna Dolla, Maria Rydzyńska, Beata Dolla, Katarzyna Bujacz. Był również czas na wręczenie odznaczeń łowieckich najbardziej zasłużonym członkom Koła. Koło także zostało uhonorowane łowieckim odznaczeniem, którym sztandar Koła udekorował Sławomir Jaroszewicz.

Podczas obchodów można było zwiedzić specjalnie przygotowaną na tę okazję wystawę trofeów łowieckich, których właścicielami są członkowie Koła. Wśród nich były między innymi parostki rogacza, rekordowego w okręgu pilskim, własność Janusza Bujacza. Dla pasjonatów informacja: parostki zostały wycenione na 169,9 pkt! Na sali wystawowej wyłożona została kronika Koła, której historia sięga lat 70-tych ubiegłego wieku. W kronice dokonano pamiątkowych wpisów z okazji jubileuszu.
[[reklama]]
Prawdziwy rarytas czekał na gości dopiero w drugiej części akademii, kiedy to na scenę wyszedł reprezentacyjny Zespół Polskiego Związku Łowieckiego pod dyrekcją Mieczysława Leśniczaka. Przez godzinę artyści zadziwiali słuchaczy wspaniałą muzyką łowiecką, pozostawiając po sobie genialne wrażenie. Dodajmy, że Zespół nieustannie koncertuje w Polsce i zagranicą, tym razem zawitał do Lipki.



Po części oficjalnej przyszedł moment na pamiątkowe zdjęcia i wspólny obiad. Wieczorem natomiast całe towarzystwo wspólnie zasiadło do myśliwskiej biesiady w Domu Polskim w Zakrzewie. Zabawa trwała do wczesnych godzin porannych.

W najbliższą niedzielę o 12.30 w kościele w Lipce odprawiona zostanie uroczysta msza święta. Po niej w lipkowskim lesie odsłonięta zostanie kapliczka, której autorem jest rzeźbiarz Gracjan Kaja.

Mariusz Leszczyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama