Przemysł drzewny to dla niego nie tylko zawód, ale także pasja przekazywana z pokolenia na pokolenie. W rozmowie z Leszkiem Chełmowskim prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego opowiada o wyzwaniach stojących przed branżą, zmianach w polskim leśnictwie i niepewnej przyszłości rynku drzewnego.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Je...ta piosenka...którą śpiewamy jest o Mietku...pijaku. Dedykujemy ją wszystkim Mietkom na Świece. Kaman, czekyrałt Dziś wam zaśpiewamy o Mietku Żulu, Co wciąż alkohol pił do bólu Cztery sikacze za swym łóżkiem trzymał, Pił je a potem pod stołem kimał, Pił wódkę w każdej wolnej chwili, Miał we krwi chyba 6 promili, Wciąż pijany był, lub kaca miał, Chodził jak za wężem, przez nogawkę lał, Co dzień pod sklepem z kumplami był, Pili póki im starczyło sił, Trzeba wiedzieć że Mietek żul największy, Brzuch po beczkach piwa miał najokrąglejszy, W swym mieszkaniu gdy na łóżku spał, Pustą flaszkę za pazuchą miał, I tak w końcu powoli stało się to, Mietek tak zapił że stoczył się na dno.
Je...ta piosenka...którą śpiewamy jest o Mietku...pijaku. Dedykujemy ją wszystkim Mietkom na Świece. Kaman, czekyrałt Dziś wam zaśpiewamy o Mietku Żulu, Co wciąż alkohol pił do bólu Cztery sikacze za swym łóżkiem trzymał, Pił je a potem pod stołem kimał, Pił wódkę w każdej wolnej chwili, Miał we krwi chyba 6 promili, Wciąż pijany był, lub kaca miał, Chodził jak za wężem, przez nogawkę lał, Co dzień pod sklepem z kumplami był, Pili póki im starczyło sił, Trzeba wiedzieć że Mietek żul największy, Brzuch po beczkach piwa miał najokrąglejszy, W swym mieszkaniu gdy na łóżku spał, Pustą flaszkę za pazuchą miał, I tak w końcu powoli stało się to, Mietek tak zapił że stoczył się na dno.