To że z kościoła pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Węgorzewie nie zostały tylko ruiny jest zasługą mieszkańców. O świątynię zbudowaną w 1621 roku dbają od dziesiątek lat. Kolejne pokolenia poświęcają swój czas i pieniądze, aby ratować lokalny zabytek. Rada parafialna stworzyła nawet kronikę poświęconą jego historii, a przede wszystkim przeprowadzonym remontom. Węgorzewo to ich mała ojczyzna, a najważniejszym we wsi miejscem jest właśnie kościół.
Pierwszy generalny remont mieszkańcy przeprowadzili w latach 80. ubiegłego wieku. Wówczas wewnątrz szachulcowej konstrukcji domurowali nowe ściany. W ten sposób powstał kościół w kościele. Zmieniono też lokalizację wejścia: obecnie drzwi znajdują się od strony wschodniej, a wcześniej były przy wieży. Remont w tamtym okresie uratował świątynię – gdyby nie on najprawdopodobniej dziś nie byłoby już o czym rozmawiać. Poza tym udział w nabożeństwach był coraz bardziej niebezpieczny: w każdej chwili ściany mogły runąć na wiernych. W kolejnych latach przeprowadzano już tylko drobne remonty, aż do czasu, gdy tynk zaczął sypać się na głowy biorącym udział we mszach, a deszcz zalewał ołtarz. Na początku 2010 roku proboszcz Leszek Kuśmierzak postanowił, że wymiana dachu jest już konieczna. Koszt tego przedsięwzięcia wyceniono na 80 tys. zł. Rada parafialna szukała oczywiście pomocy z zewnątrz, najwięcej jednak dali i zrobili miejscowi. Każdego roku organizowali m.in. festyny, z których dochód przeznaczali na swoją świątynię. Ich budżet wsparła także gmina Okonek i sponsorzy. Nowy dach był gotowy pod koniec 2014 roku.

Za tą elewacją znajduje się jakby drugi kościół. Tylko dzięki temu zabytek jeszcze nie runął
Najwięcej pieniędzy pochłonie jednak renowacja zabytkowej elewacji. Podobnie jak w przypadku dachu, tak i teraz mieszkańcy wpłacają datki oraz organizują zabawy wiejskie. Tym razem koszt jest bardzo wysoki, bo wynosi prawie 800 tys. zł. Radni gminy Okonek przeznaczyli już na ten cel 40 tys. zł. Słowa uznania i podziękowania na minionej sesji rady miejskiej skierowała do nich przedstawicielka Węgorzewa, radna Czesława Uszak. Jak zapewnia sołtys Jolanta Stępniak, rada parafialna ma już wstępnie wybranego wykonawcę. Remont na pewno rozpocznie się jeszcze w 2018 roku. Wiele wskazuje na to, że będzie on podzielony na etapy ze względu na ograniczone możliwości finansowe. Pani Jolanta Stępniak oraz Maria Zientek z rady parafialnej zapewniają, że tak czy inaczej zrealizują swój cel. Kościół jest ich oczkiem w głowie i nie pozwolą na to, aby popadł w ruinę. Tym bardziej, że już tyle zostało zrobione. Poza tym mogą liczyć na dobre dusze.
Nasz kościół przyjeżdżają oglądać osoby z różnych rejonów kraju, a nawet z zagranicy. Jedni pomagają oficjalnie, inni zostawiają nam niespodzianki. Raz zdarzyło się, że znaleźliśmy z tyłu kościoła 200 zł. Przypuszczamy, że w ten sposób ktoś chciał nam pomóc. Pieniądze od razu trafiły na konto remontowe
– wspomina pani Jolanta. W Węgorzewie każde wsparcie jest mile widziane. Zainteresowani proszeni są o kontakt z sołtys pod numerem telefonu 502 529 120.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze