Przykład tego dali 28 czerwca w Borkach, gdzie w jednym z gospodarstw do studni wpadł kot.
Unoszący się z ujęcia fetor potwierdzał, że zwierzę utonęło, więc strażakom pozostało je wyciągnąć (lustro wody znajdowało się ok. 9 metrów pod powierzchnią ziemi) i wypompować skażoną wodę.
Działania trwały godzinę.
Na podst. inf. OSP Lotyń
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze