Reklama

Krajna postawiła się Zrywowi

Emocjonujące spotkanie obejrzeli kibice w Sławianowie, gdzie Krajna podejmowała walczący o fotel lidera zespół Zrywu Sypniewo

Pojedynek w Sławianowie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie za sprawą Jakuba Muracha, który po niezłej akcji skierował piłkę pod poprzeczkę. Goście szybko otrząsnęli się z szoku i zaczęli atakować, jednak pod bramką Krajny czasami przeszkadzali sami sobie. Jak chociażby w sytuacji, kiedy piłkę lecącą w światło bramki zablokował... napastnik Zrywu, Robert Kozłowski. Ten sam zawodnik bardzo szybko się jednak zreflektował, kiedy w 20. minucie doprowadził do wyrównania. Przed przerwą obie ekipy miały swoje sytuacje na objęcie prowadzenia - groźniejszy był Zryw, który co prawda umieścił piłkę w siatce, ale sędzia dopatrzył się spalonego, albo był powstrzymywany przez bramkarza, Tomasza Pasisza.

Już 18 sekund po zmianie stron goście wyszli na prowadzenie, wykorzystując błąd w rozegraniu piłki w obronie swoich przeciwników. Autorem trafienia był ponownie Robert Kozłowski. Zryw podwyższył prowadzenie w 68. minucie, kiedy doskonałe dośrodkowanie wykorzystał Hubert Augustyniak. W 83 min. Marcin Steć zdobył kontaktową bramkę dla Krajny i goście do ostatnich minut musieli drżeć o wynik. Udało im się jednak wywieźć cenne trzy punkty i wskoczyć na fotel lidera B Klasy.

Reklama

Krajna Sławianowo 2-3 Zryw Sypniewo

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama