Reklama

Księża Misjonarze uruchomili internetowy sklep z odzieżą

30/01/2018 11:00
Ks. Rafał Ochojski MSF stworzył kolekcję ubrań i gadżetów sygnowanych religijnymi treściami. – Nie mamy z tego żadnych zysków. Chodzi o ewangelizację – mówi

Jest Ksiądz znany z plakatów, które szokowały, zaskakiwały, zmuszały do refleksji. Skąd wziął się pomysł, żeby głoszone m.in. na nich treści przenieść na ubrania?

Od dziecka zachwycała mnie zabawa słowem i jego interakcja z obrazem, a następnie z otoczeniem – ludźmi. Wówczas bardzo podobała mi się reklama napoju gazowanego, gdzie znajomi siedzą przy stole, piją ten napój z jednej butelki, nagle trafia on do rąk kosmity. Obcy, przypominający wielkiego ślimaka, toczący pianę z pyska po wzięciu łyka podaje butelkę dalej, oczywiście całą obślinioną. Kolejny z przyjaciół sięga po nią niezbyt przekonany, jednak także bierze łyka. Na koniec wpada hasło „bo przyjaciołom się UFO”. To jedna z wielu prostych, a zarazem genialnych rzeczy, które zainspirowały mnie do tego co robię. Jako dziecko sporo rysowałem, malowałem. Z czasem była to nawet „grafika komputerowa” na takim sprzęcie jak atari czy commodore. Można powiedzieć, że już w młodym wieku zaczęła się też przygoda z samodzielnym tworzeniem wzorów na ubrania. Wyglądało to tak: na kartonie rysowałem logo jakiejś znanej firmy, np. odzieżowej. Wycinałem je, robiąc szablon. Mój tata miał za zadanie uzupełnić szablon farbą olejną – to był taki pierwszy domowy hand–made fashion. Chciałbym jednak uspokoić, że wzory były na tyle niedoskonałe, że trudno byłoby je nazwać podróbką.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 94% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem. Zaloguj się i subskrybuj treści portalu [[pay]]

Koledzy nie zazdrościli mi tych ciuchów, ale byłem z siebie dumny, że potrafiłem zrobić je sam, od projektu do gotowej rzeczy. Przygoda z poważniejszą grafiką zaczęła się w seminarium, gdzie zacząłem poznawać podstawy PhotoShopa. Zakładki, ulotki i kalendarze to były moje początki. Pamiętam, że gdy stworzyłem pierwszy kalendarz naszego zgromadzenia spotkał się on z bardzo dobrymi ocenami w drukarni. Wymagał drobnych korekt, ale to była kosmetyka. To też utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto się tym zajmować. Co do plakatów, to nigdy nie chodziło mi o szokowanie, kontrowersje, zwrócenie na siebie uwagi – nie taki był i jest ich cel. Owszem, mają przywoływać wzrok, by ich odbiorcy podeszli do gabloty, zapoznali się z treścią, zastanowili nad nią i być może wcielili ją w życie. To jest cel. Natomiast pomysł na sklep z ubraniami wziął się z zainteresowania tym tematem. Na wiele naszych wydarzeń, jak np. Projekt Kostka czy GDM przygotowywaliśmy już od lat koszulki czy bluzy z religijnymi hasłami. Gdy wydarzenie się kończyło ktoś pisał, dzwonił: „nie zostały Księdzu jakieś koszulki?”. Jeśli zostały, to ok., jeśli nie, trzeba było podsyłać grafikę i każdy robił sobie kopię na własną rękę. Wychodziło różnie. Wcielone w życie rozwiązanie ma to ułatwić, dać szeroki dostęp każdemu zainteresowanemu. Po kilku dniach funkcjonowania MSFashion mam już raport, że kilka koszulek się sprzedało.

Reklama

Jak od strony technicznej wyglądało założenie takiego sklepu internetowego?

Nie była to trudna sprawa. Co też istotne, nie wiązało się to z żadnymi kosztami. Platforma, na której znajduje się nasz sklep ma tzw. generator. On pozwala zdefiniować nazwę, wybrać szablony graficzne, dorzucić zdjęcie w tle, określić zakres asortymentu oraz wzory, jakie mają się na nim znaleźć. Później do ceny wyjściowej np. koszulki, bluzy czy kubka dorzuca się marżę. Nasza to 0%, nie mamy z tego żadnych zysków. Chodzi o ewangelizację, a nie działalność zarobkową. Moich grafik, pomysłów, tekstów nie chcę trzymać dla siebie, niech trafiają do ludzi, bo to oni są ich inspiracją. Cieszy mnie natomiast to, że całość jest robiona w fajnej jakości i nie trzeba zamawiać stu koszulek, by mieć jeden, upragniony wzór. Tych póki co jest kilkanaście, wszystkich produktów około pięćdziesiąt. Docelowo pewnie będzie tego przybywać.

Reklama

EKG – czyli Ewangeliczny Katechizm Graficzny to także pomysł ks. Rafała. Na tej platformie, w formie cyfrowej znaleźć można jego plakaty

A nazwa kolekcji MSFashion – fonetycznie brzmi podobnie do pseudonimu znanej blogerki modowej rodem ze Złotowa Maffashion. To też gra słowem?

Nie, nie wiedziałem nawet, że jest ktoś taki. Chodziło o zawarcie wyróżnika naszego zgromadzenia, czyli Missionariorum a Sacra Familia i dodania do niego słowa fashion, czyli moda. W tym przypadku gra słowem poszła w tę stronę.

Wspomina Ksiądz o inspiracji ludźmi. Ich zachowania w głównej mierze generują pomysły na teksty, hasła, grafiki?

Zdecydowanie tak. Uwielbiam kontakt z ludźmi, rozmowy z nimi. Bo żeby kogoś poznać trzeba najpierw pogadać. Nie chodzi mi tu tylko o świat rzeczywisty, ale także ten internetowy. On istnieje i nie ma co temu zaprzeczać czy z tym walczyć, chyba że ktoś zatraca granicę pomiędzy jednym a drugim. Pewnie gdybyśmy policzyli, ile godzin tygodniowo spędzamy przed komputerem bądź telefonem, np. na portalach społecznościowych okazałoby się, że w realu w takim stopniu nie rozmawiamy z innymi ludźmi. Trochę to smutne, ale też dające do myślenia. Stąd moja działalność w internecie, gdzie staram się trafiać do jak najszerszego grona ludzi, staram się ewangelizować, skłaniać ich do myślenia. Zawsze z szacunkiem, działającym w obie strony, bo to podstawa. Zdarzyło mi się już nie raz zetknąć z hejtem, także w formie zaczepek na ulicy. Kiedy jednak porozmawialiśmy okazało się, że zamiast do siebie skakać czy obrażać się – warto było pogadać, bo wiele sobie wyjaśniliśmy. Każdy człowiek to inna historia, przeżycia, smutki i radości. Rozmowy są dla mnie inspiracją, podobnie jak np. spowiedź. Żeby było jasne: nie zdradzam jej tajemnicy, ale bywa tak, że w konfesjonale przychodzi „błysk”. Myślę sobie wtedy – pomogę jednemu człowiekowi w oczyszczeniu, a może inni mają ten sam problem? Warto trafić do nich w każdy możliwy sposób, także przez internet. Po powrocie do pokoju otwieram notes i zapisuję ten „błysk”, który później przeradza się w hasło, logo, treść, grafikę bądź plakat.

Reklama

To jedno ze zdjęć, które będzie promowało tegoroczną Ekstremalną Drogę Krzyżową. Ks. Rafał opracowuje kampanię tego wydarzenia (fot. Ida Balicka)

A jak na Księdza pracę patrzą współbracia?

Zapewne różnie. Księża z mojego pokolenia z reguły popierają moją działalność. Ci nieco starsi, którzy nie mają takiej styczności ze światem wirtualnym może nie do końca wiedzą, czym się zajmuję, stąd ich ocena jest trudna do określenia. Patrzą na to wszystko pewnie nieco nieufnie. Odpowiadając jednak za referat powołań muszę trafiać do młodych, a oni są w internecie i czasem żartują ze mnie, że mentalnie jestem gimnazjalistą. Staram się im pokazać, że wybór życia zakonnego nie przekreśla ich marzeń i rozwijania talentów. Owszem, zmieniają się priorytety, ale dalej można być sobą. Jednak obecność w świecie wirtualnym nie dominuje w mojej codzienności, na którą składa się modlitwa i praca ewangelizacyjna– internet to uzupełnienie.

Reklama

Uzupełnienie, gdzie napotyka Ksiądz na przeszkody, jak chociażby usunięcie dopisku MSF przy nazwisku przez administrację Facebook’a?

Zablokowano mi konto z tego powodu. Napisałem do Facebook’a z prośbą o wyjaśnienie sytuacji, bo mam wielu znajomych księży, którzy też stosują skróty swoich zgromadzeń przy nazwisku, jednak nie spotyka ich coś takiego. Odpowiedzi nie mam do dzisiaj. To był moment, gdy zastanawiałem się, czy sobie nie odpuścić, jednak po wielu godzinach modlitwy i zastanowienia stwierdziłem, że kontakt z ludźmi, możliwość głoszenia jest dla mnie ważniejsza Nie chciałem robić wokół tego wielkiego zamieszania, bo nie jestem żadną gwiazdą czy celebrytą, który musi pokazywać się w internecie dla siebie. Zmieniłem dane zgodnie ze wskazaniem FB i mnie odblokowali. Głoszę dalej.

W katalogu Księdza internetowej działalności jest jeszcze vlog „Prowadź mnie”, gdzie ewangelizuje Ksiądz zza kółka. Dlaczego właśnie tak?

Bo tak jest inaczej, ciekawiej. Mam też vlog „pokojowy”, gdzie nagrywam w swoim pokoju, pokazując np. jak powinno się odmawiać różaniec. „Prowadź mnie” to jeden z moich „błysków” od Boga. Pomyślałem, że przydałaby się krótka forma filmowa na bieżące tematy nurtujące mnie i moich rozmówców. W głowie od razu widziałem grafiki – chociażby naszą gwiazdę  wpisaną w krzyż, która kształtem przypomina nieco kierownicę. Dodałem opartą o nią rękę na tej „kierownicy” i gotowe. Filmy mają maksymalnie do dwóch minut i w całości, poza przygotowanymi na komputerze planszami, powstają w moim telefonie. Odcinki wypuszczam od roku, co środę o godzinie 19:00. Do stworzenia jednego z nich zainspirowała mnie np. piosenka Pismo zespołu doktor Misio, gdzie wokalistą jest Arkadiusz Jakubik, raczej negatywnie nastawiony do Kościoła. Treść tego kawałka sprawiła, że zacząłem się zastanawiać, czy nie traktuje on o mnie? Podzieliłem się tymi spostrzeżeniami przed kamerą. Okazało się, że autorzy piosenki jakoś dotarli do mojego nagrania i opublikowali je na swoim fanpage’u z dopiskiem: „Ciekawe, co o tym myślicie?”. 90% komentarzy było pozytywnych. To dowodzi, że nie należy obrażać się na coś z góry, odrzucać to. Warto przystanąć, pomyśleć, poznać, uderzyć się w pierś, wyrazić swoje zdanie. Z szacunkiem i oczekując szacunku.

Reklama

Jest blog, vlog, fanpage Ewangeliczny Katechizm Graficzny, sklep z odzieżą – czego jeszcze możemy spodziewać się w najbliższym czasie?

Trudno powiedzieć. „Błyski” przychodzą co jakiś czas. Czasem muszę z nimi „walczyć”, żeby nie przeszkadzały w modlitwie, skupieniu. Od pewnego czasu wziąłem się za fotografię – efekty można obejrzeć na fanpage’u „Czas Naświetlania”. Obecnie przygotowuję kampanię trzeciej już Ekstremalnej Drogi Krzyżowej do Górki Klasztornej. A co będzie dalej? Tylko Pan Bóg to wie.

Rozmawiał Sz. Chwaliszewski[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ktos - niezalogowany 2018-02-02 09:13:21

    tutaj trzeba zorganizowac bezdomnych,to sie zzuca i po sprawie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr z Głucholasu - niezalogowany 2018-01-31 18:30:49

    Co tam mohery? :D nie ma paru złotych na koszulę hehehe za drogo?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    psda - niezalogowany 2018-01-30 21:06:38

    jak nie ma zyskow to chcem za darmo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości