Komitet społeczny Panna Kota zamieścił na swoim facebookowym profilu przejmujące zdjęcia. W Starym Dzierzożnie ktoś bestialsko znęcał się nad kotem
Cała sprawa została nagłośnione przez komitet społeczny Panna Kota, którego członkowie znaleźli wyrzuconego do stawu w Starym Dzierzożnie kota. Zwierzak został przewieziony do weterynarza, Pawła Mendyka, który udzielił mu pomocy. Zgodnie z prawdopodobnym scenariuszem kot mógł złapać się w rozstawione gdzieś wnyki, później został postrzelony trzy razy, doznał złamania miednicy oraz nogi podczas bądź przed wyciągnięciem z wnyk, a następnie został wyrzucony do stawu.
Z wody wystawała mu sama głowa, w chwili odnalezienia jeszcze żył. Został wyciągnięty łopatą na brzeg, gdzie zaczepił się o podbierak, jednak w końcu udało nakryć się go kocem tak, że można go było chwycić za kark i włożyć do transportera.
Przy odwróceniu jego uwagi z przodu można było stwierdzić, że kompletnie nie ma czucia w tylnych łapach. Kotu została podana narkoza, zdjęcia rentgenowskie wykazały złamania miednicy oraz nogi.
Był to stary, niekastrowany kocur, "dziki", bardzo waleczny. Był, ponieważ jak informuje Panna Kota, kot nie przeżył nocy. Podczas sekcji zwłok okazało się, że wszystko w środku miał zmiażdżone. Jak czytamy na profilu Panna Kota:
Osoba, która jest podejrzewana o to, wszystkiego się wypiera, mieszkańcy którzy widzieli wnyki na jego ogrodzie nie zrobili zdjęć, wczoraj wszystkie wnyki zniknęły, jest słowo przeciwko słowu. Kot złapał się we wnyki, został zmiażdżony, postrzelony i wrzucony żywy do stawu, w którym leżał prawdopodobnie od piątku.
ReklamaWiecie jak jest w małym miejscowościach? Nie będę reagował bo sąsiad nie da mi żyć, lepiej żyć "w zgodzie".
Nie milczcie, reagujcie zawsze i wszędzie na ludzkie zohydzenie, prawda jest po waszej stronie.
na podstawie/foto: Panna Kota
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakim nieludzkim skurwsynem trzeba być, aby skrzywdzić tak żywą istotę
Ciebie skatować i wrzucić do wody szujo bez serca !! Niestety ludzie ostatnio coraz częściej tak się zachowują , zaraz sami zaczną się zabijać wzrokiem.
Szkoda, że nie można upublicznić danych i adresu tej szmaty.
Mam nadzieję, że tego potwora szybko dosięgnie bolesna kara. Cierp morderco do końca życia. Ty gnido, potworze, nie wart jesteś chodzić po tej ziemi. Twoje dzieci to genetyczni mordercy. Do rowu i zastrzelić
Co się dziwić skoro skurwysyństwo rozwrzeszczane na ludzi mordy drze w ulicznych hordach to i zwierząt nie uszanują.
Zebyś zdechł bydlaku i sąsiedzi również!!!!!!!!!!!!!!!!
Właśnie i sąsiedzi również!!!
A gdzie się podziewał w czasie tej brzydkiej egzekucji właściciel kota? Nikt o nim nie pisze? A dlaczego? No właśnie, gdzie on był? Zapewne nie interesował się swoim kotem, inaczej by do tego nie doszło! Zastanówcie się ludziska zanim wypuszczacie swoje zwierzęta luzem, bez opieki... A co tam... niech polata... w końcu wioska... tu można wszystko .. .Wróci ... I co? Nie wrócił, bo jakiś zwyrodnialec za głupotę właściciela go pomścił! Nie wypuszczać zwierząt bez opieki! Dzwonić na policję jak tylko widzicie,że coś się kręci! Jest niestety przykra nauczka dla "super właścicieli latających zwierząt samopas"
Dane tego skurwiela powinny być jawne. Nie jestem w stanie pojąć co siedzi w totalnie pustym łbie takiego kretyna. Sam powinien skończyć w tym stawie!
Nie rozumiem jednego? Jeśli wypuszczę 3letnie dziecko na dwór bez opieki na parę dni i coś mu się stanie to mam na karku Mops, GOPS, policja,sąd, prokurator.... Zabrane dziecko! Co ze mnie za rodzic, patologia bez opieki! Jeśli wypuszczę zwierzę i coś mu się stanie to nic mi nie grozi? Czemu nie ma żadnej instytucji na takich ludzi? Skoro chodzą sobie bez opieki, pozabierać im tak samo jak dzieci!
A przeczytałeś artykuł? Kot był dziki, nie miał właścicieli. Kot wychowany wśród ludzi dałby sobie pomóc, a tu potrzebne było nakrycie go kocem i chwyt za kark.
Wiktor i czego ty nie rozumiesz. To był kot człowieku. W każdym szanującym ludzi państwie koty chodzą swoimi ścieżkami i nikt im krzywdy nie robi, nawet w Turcji. Według ciebie to właściciel ptaków takich jak gołębie powinien z nimi fruwać bo to jego. Przecież kot nikogo nie pogryzie i nie zaatakuje a wspina się nie tylko na na płoty, robi dziennie średnio 6 km. Czy ty byś chciał widzieć właścicieli kotów aby robili te wymyki z nimi. Człowieku zwierzęta są nam tak samo potrzebne jak zieleń i niech sobie chodzą tam gdzie chcą. Nikt nie powinien im robić krzywdy a w razie kiedy kot potrzebuje pomocy to nie powinno się przechodzić obok tego obojętnie. Jak widzę skurczybyków którzy widząc gołębia na drodze przyspieszają nie dając mu szansy ucieczki, to krew mnie zalewa. Pojebów ci u nas nie brak. To już nie jest ten świat który mieszkańcy powiatu Złotowskiego pamiętają z jego świetnej przeszłości.
Naprowadzi ktoś, gdzie szukać sprawcy?
Niech ten morderca zdechnie
Zabić tą kurwę co to zrobiła.
W Krajence temat postrzelenia kota został umorzony, z uwagi na nie wykrycie sprawcy.
Jakim nieludzkim skurwsynem trzeba być, aby skrzywdzić tak żywą istotę
Ciebie skatować i wrzucić do wody szujo bez serca !! Niestety ludzie ostatnio coraz częściej tak się zachowują , zaraz sami zaczną się zabijać wzrokiem.
Szkoda, że nie można upublicznić danych i adresu tej szmaty.