Był ranek 15 stycznia 2024 roku, gdy do drzwi mieszkania państwa Nowickich w Złotowie zapukali policjanci. Mieli nakaz doprowadzenia ich syna na komendę. Zamiast rutynowej czynności skończyło się dramatem, zarzutami o pobicie i sądowym sporem. Kto mówi prawdę – 58–letni Eryk Nowicki, czy funkcjonariusze w mundurach?
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kulsony skundlone!!!
,,Wiadomości Okonek'', czytam jakieś pierdy nie wiadomo skąd i o czym, a o problemach największej okoneckiej firmy nic.
Koło uja mi lata jakiś Steven Seagal z aliexpress jak synek nie potrafi się zachować to ze starym może leżankę dzielić...
POBILI GO BO KKONNIFDENT GGLLUUGGLLAA RROOZZJJEEBBAALL SIE NA KOMENDZIE
JJEEBBAACC JAMNICZKI Z POLICJI W POZNANIU I PPIIZZDDYY Z NIMI WSPOPRACUJACE
SPROSNA SPASLA MACIORA ADAM GLUGLA
Kulsony skundlone!!!
,,Wiadomości Okonek'', czytam jakieś pierdy nie wiadomo skąd i o czym, a o problemach największej okoneckiej firmy nic.
Koło uja mi lata jakiś Steven Seagal z aliexpress jak synek nie potrafi się zachować to ze starym może leżankę dzielić...