Wygaśnięciem mandatu radnej nie zajmowano się. Dyskutowano za to o szkole w Lotyniu, a nowi pracownicy urzędu złożyli ślubowanie
W stosunku do pierwotnej wersji porządku obrad marcowej sesji Rady Miejskiej Okonka zaszły pewne zmiany. Na wniosek przewodniczącej rady Lidii Sameć radni na wspólnym posiedzeniu komisji przystali na propozycję skreślenia punktu dotyczącego wygaśnięcia mandatu radnej Danuty K. Radna prosiła, żeby dać jej jeszcze szansę na wyjaśnienie sprawy związanej z prawomocnym orzeczeniem Sądu Apelacyjnego z grudnia 2012 roku, dotyczącym niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Większością głosów, przy dwóch przeciwnych, rada postanowiła skreślić ten punkt z obrad sesji.
Sprawa wywołała liczne komentarze, niektórzy czytelnicy zwrócili nam uwagę, że jest to postępowanie niezgodne z prawem. Zgodnie bowiem z art.383 par.2 Kodeksu Wyborczego wygaśnięcie mandatu radnego stwierdza rada w drodze uchwały w terminie miesiąca od dnia wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu. Tymczasem w uzasadnieniu do projektu uchwały powołano się na art.190 ust. 2 ustawy z 1998 roku Ordynacja Wyborcza, gdzie wskazano termin trzymiesięczny.
Podobnego zdania, że odwołanie powinno nastąpić po miesiącu, jest dyrektor biura wyborczego w Pile oraz rzecznik Wojewody Wielkopolskiego Tomasz Stube. Zapowiedział, że wojewoda podejmie wszelkie środki do zastosowania rozstrzygnięcia nadzorczego, jeśli tylko orzeczenie Sądu Apelacyjnego do wojewody dotrze. Tymczasem, jak nas poinformowała rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu Agnieszka Weichert–Urban, sąd nie ma takiego obowiązku. Wojewoda powinien taki wniosek otrzymać z właściwej terytorialnie rady.
Dali na kościół
Wtorkowa sesja rozpoczęła się od ślubowania pracowników urzędu, którzy w ostatnim czasie zostali w nim zatrudnieni: Joanny Pluchrat na stanowisku inspektora w dziale finansowym, Pawła Kucharskiego w dziale promocji oraz Krzysztofa Suchanowskiego na stanowisku inspektora w dziale inwestycji i infrastruktury.
Wszystkie uchwały podejmowano jednogłośnie, jedną z nich było udzielenie dotacji z budżetu gminy dla parafii p.w. Wniebowzięcia NMP w Lotyniu na dofinansowanie prac konserwatorskich przy kościele parafialnym pw. Św. Stanisława bp Męczennika w Węgorzewie. Ksiądz proboszcz złożył wniosek na przyznanie dotacji w kwocie 15 tys. zł, radni przyznali 9 tys. zł.
Warto dodać, że węgorzewski kościół, oprócz tego w Brokęcinie, który jest zaliczany do zabytku klasy, jest jednym z najstarszych w gminie. Być może ta skromna dotacja pozwoli, by nie popadł w ruinę. [[reklama]] Zapraszam na rozmowę
Już po raz kolejny wrócono do sprawy sześciolatków w szkole podstawowej w Lotyniu. Sołtys Glinek Zbigniew Mikita pytał, jak długo ma trwać sytuacja, kiedy to dzieci podzielone na dwie grupy uczą się po trzy dni w tygodniu. – Z tego co się dowiedziałem, sytuacja taka ma potrwać do egzaminów. Czy nasze dzieci są aż takie zdolne, żeby uczyć się tylko przez trzy dni? Burmistrz Mieczysław Rapta oświadczył, że nie rozumie pytania i oddał głos dyrektorowi szkoły Cezarowi Osojca. – Nie wiem, co mam tłumaczyć. Ze względu na to, że klasa liczyła 33 uczniów, dostałem polecenie, żeby podzielić ją na dwie grupy. Ze względów oszczędnościowych sytuacja taka miała trwać tylko do końca kwietnia. I to zrobiłem. – wyjaśniał dyrektor szkoły.
Mieczysław Rapta stwierdził, że o ile on dobrze pamięta, to prosił o opinię w tej sprawie ale na następny rok szkolny. W tej chwili gmina nie ma pieniędzy, by stworzyć dwa oddziały. Burmistrz przyznał, że zgodził się na to, aby w tym roku uzupełnić arkusz organizacyjny o dodatkowe godziny, aby uczniowie mieli możliwość przygotowania się do końcowego egzaminu. – Nic nie mówiłem o podziale na grupy i o tym, że to ma trwać do końca kwietnia. Zapraszam, panie dyrektorze, któregoś dnia na rozmowę do mnie w tej sprawie– zakończył krótko dyskusję w tej sprawie Mieczysław Rapta. Rozmowa taka odbyła się tuż przed świętami. Burmistrz tłumaczy, że sołtys Mikita źle sformułował pytanie i tym samym wprowadził trochę zamieszania.
- Okazało się, że klasa szósta dostała dodatkowe godziny na przygotowanie się do egzaminów. Kazałem to zrobić, bo rodzice mieli obawy, czy ich dzieci dadzą radę się do nich przygotować. I to ma trwać do końca kwietnia. Nie było mowy o jakimkolwiek podziale klasy na grupy i takiego podziału nie ma – tłumaczy.
Radni przyjęli w tym dniu kilka poprawek do tegorocznego budżetu, m.in. przekazanie 260 tys. zł na II etap odbudowy budynku mieszkalnego przy ulicy Szczecińskiej w Okonku, który spalił się w lutym ubiegłego roku.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze