Reklama

Kto przytuli psa?

18/11/2015 13:10
Jerzy Urban wystąpił na sesji z propozycją wygaszania gminnego przytuliska dla zwierząt w Wąsoszkach. - Mamy zmianę osób, które będą się tymi sprawami zajmowały, więc jeśli chodzi o przytulisko, będzie lepiej niż było do tej pory - mówił burmistrz Stefan Kitela

- Od pewnego czasu zacząłem zaglądać do przytuliska w Wąsoszkach. Nie jest tam najlepiej – swoje wystąpienie rozpoczął mieszkaniec Krajenki. Przekazał, że wraz z kilkoma innymi osobami zorganizowali się i zajęli drobnymi, niezbędnymi przed zimą naprawami usterek, które występują w tym miejscu. - Połatałem papą dachy bud. Do ich wnętrza trafiła świeża słoma. Ponaprawiałem płoty, naprawiłem dach nad boksami – wyliczał J. Urban, dodając, że to jedynie rozwiązania doraźne, które nie rozwiązują problemu. - Mam propozycję, żeby te pieski, po prostu rozprowadzić do ludzi. Sam podjąłem już działania, by tak się stało. Dwa z nich znalazły nowy dom. Chciałbym zaproponować, żeby nie na przestrzeni miesiąca, dwóch, czy pół roku, ale nawet dwóch lat- raz na zawsze zamknąć to przytulisko, bo nie jest ono dostatecznie wyposażone i nigdy nie będzie. Tam nigdy nie będzie dobrze- mówił. Zwrócił się też z prośbą do burmistrza, by ten przekazał wytyczne osobom, które zajmują się dostarczaniem do przytuliska zwierząt, by tego nie robiły, by od razu podejmowane były kroki w celu ich adopcji np. poprzez współpracę z sołtysami i lokowanie psów u gospodarzy. - Strażnik miejski podejmuje takie kroki. Ponadto mamy zmianę osób, które będą się tymi sprawami zajmowały, więc jeśli chodzi o przytulisko, będzie lepiej niż było do tej pory- mówił burmistrz Stefan Kitela. Dodał też, że problem bezpańskich zwierząt, to nie tylko problem gminy Krajenka i że trudno wpłynąć na osoby nieodpowiedzialne, które najpierw zwierze biorą do domu, a kiedy im się ono znudzi- wyrzucają. Przekazał, że gmina musi na takie przypadki reagować, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed kilku lat, gdy zdziczałe psy, pojawiały się w okolicach Krajenki.

Reklama

O tym jak sporym problemem są bezpańskie psy, porzucane w gminie Krajenka mówił burmistrz Stefan Kitela

- Uważam, że tok myślenia Pana Urbana jest dobry. Zbieramy się tutaj co miesiąc, może każdy z nas zrobiłby coś w tej sprawie, żeby stan tych zwierząt ubywał, żeby znajdowały one nowych właścicieli – zaapelował do sołtysów i pozostałych radnych Adam Klaryński. - Usilnie proszę, żeby tam więcej psów nie dokładać – dodał J. Urban. - Nie mogę tego obiecać – podsumował dyskusję S. Kitela.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama