Reklama

Ktoś go zabił z premedytacją!

04/05/2013 00:00
Obcięte uszy, oskalpowana głowa, rozpruty brzuch. Kto mógł się dopuścić takiego bestialstwa na psie?

- Płakał jak dziecko – mówi o swoim wnuku Adrianie Rusinie z Lędyczka jego babcia. Kilka dni temu zginęła jego ukochana suczka Lola. Na drugi dzień ojciec chłopca znalazł ją martwą na łące niedaleko domu. Miała obcięte uszy i rozpruty brzuch, była też oskalpowana. Uszy leżały kilka metrów dalej.

- W sobotę nie było mnie w domu, byłem w Złotowie. Kiedy wróciłem dowiedziałem się, że pies nie żyje. Ojciec nie chciał mi w pierwszej chwili pokazać – wspomina Adrian.
[[reklama]]
O wszystkim dowiedział się sąsiad Ryszard Wernel. Stwierdził, że o fakcie tym należy zawiadomić policję. Przyjechali funkcjonariusze z okoneckiego komisariatu. – Było takie zdarzenie. Psa zabrano do Poznania na sekcję zwłok, jednak nie mamy jeszcze wyników. Postępowanie wyjaśniające prowadzą policjanci z Okonka – tłumaczy rzecznik prasowy komendy powiatowej policji w Złotowie Maciej Zając.

Sekcja zwłok ma wykazać, czy rany, które miał pies, mogły być zadane przez inne zwierzę. Właściciel psa oraz najbliżsi sąsiedzi, którzy widzieli zwłoki, nie bardzo w to wierzą. Ich zdaniem to musiał zrobić człowiek, i to z premedytacją.

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości