Zastępca komendanta wojewódzkiego policji pogroził lokalnym mundurowym palcem. Oni sami twierdzą jednak, że wszystko jest w porządku
Przyjmowanie krytyki nie jest mocną stroną policjantów. Przekonaliśmy się o tym po wizycie 26 stycznia w Złotowie zastępcy komendanta wojewódzkiego policji. - Wasz wynik zatrzymań na gorącym uczynku jest niższy o 100% od średniej województwa. Świadczy to o braku współpracy między wydziałami – powiedział insp. Maciej Domagalski. Czy to oznacza, że policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie źle pracują? Wniosek to niby logiczny, ale czy prawdziwy? - Faktem jest, że w roku 2014 stało się tak, że funkcjonariusze złotowskiej policji na gorącym uczynku zatrzymali więcej sprawców w stosunku do roku 2013, jednak liczba zatrzymanych sprawców wykroczeń okazała się większa od liczby sprawców przestępstw – twierdzi rzecznik miejscowej jednostki st. sierż. Maciej Forecki. Mówiąc wprost rzecznikowi chodzi o to, że gdyby jazda rowerem pod wpływem alkoholu nadal byłaby przestępstwem, a nie wykroczeniem (takich zatrzymań w 2014 roku było 210), to średnia KPP Złotów byłaby znacznie wyższa. Tyle że przepisy zmieniły się w całej Polsce, więc żadne to wytłumaczenie. W województwie średnia zatrzymań na gorącym uczynku to 9,4%, a w powiecie 4,5%. Skąd więc ta wymówka? - Policjanci KPP Złotów wszczęli w 2014 roku 314 postępowań przygotowawczych, a w tym samym czasie zatrzymali na gorącym uczynku 14 sprawców. W pozostałej części ustalali ich w wyniku pracy wykrywczej – wyjaśnia rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak. - Chodzi zatem o to, by policjanci patrolujący ulice byli skuteczniejsi w zatrzymywaniu sprawców na gorącym uczynku. Taka skuteczność sprawia, że służby kryminalne mogą skupić się rozpoznawaniu zagrożeń i przeciwdziałaniu im, a nie szukaniu sprawców prawie w każdej zgłoszonej sprawie – dodaje. Jest więc źle czy, jak twierdzą nasi stróże prawa, dobrze?
Szybki jak policjant
Na schwytanie przestępców na gorącym uczynku znaczny wpływ ma czas reakcji policji na zgłoszenie. W terenie wiejskim nasi policjanci docierają na miejsce zgłoszenia średnio po 10 minutach i 19 sekundach (prawie minutę szybciej niż w 2013 roku). W mieście zaś robią to w 6 minut i 15 sekund (poprawa o 16 s). - W zakresie czasu reakcji na zgłoszenie wszystko jest w porządku – twierdzi A. Borowiak. Podaje przy tym średnie województwa: 10,59 i 10,20. Niby nieźle, tyle że z prezentacji przygotowanej przez KPP Złotów na wspomnianą odprawę z zastępcą komendanta wynika, że maksymalny czas reakcji wynosi do 10 minut w terenie wiejskim i do 6 minut w mieście. Zatem KPP Złotów, jak i inne jednostki w Wielkopolsce działają zbyt wolno.
Pewnym usprawiedliwieniem miejscowych policjantów mogą być braki kadrowe. W minionym roku w KPP Złotów było osiem wakatów.
Poprawcie skuteczność
Inspektor Domagalski zalecił także funkcjonariuszom z powiatu złotowskiego, by ci pochylili się nad spadkami skuteczności w siedmiu obszarach kryminalnych. - Brakuje tu kontroli operacyjnej – stwierdził zastępca komendanta wielkopolskiej policji. Co to znaczy? - Kontrola operacyjna to jedna z wyższych metod pracy operacyjnej policji, nie stosowana zbyt często i wymagająca zgody sądu. W roku 2014 KPP Złotów nie zastosowało tej właśnie metody pracy operacyjnej – wyjaśnia st. sierż. Maciej Forecki. Spadki wykrywalności KPP Złotów odnotowała w przypadku: kradzieży cudzej rzeczy - o 8% (w stosunku do średniej z pięciu lat), kradzieży z włamaniem - o 7%, uszczerbku na zdrowiu - o 9%. Wszystkie te spadki rzecznik KPP Złotów określa jako ""nieznaczne"". Chwali się zaś wzrostami. - W niektórych kategoriach osiągnęliśmy wykrywalność znacznie powyżej średniej województwa: kradzież samochodów - 60% przy średniej województwa zbliżonej do 17%. Należy wskazać również, że w kategorii bójek i pobić utrzymaliśmy wykrywalność na poziomie 100 punktów procentowych. Utrzymanie na stałym wysokim poziomie wskaźników wykrywalności przy nieznacznych wahaniach w poszczególnych obszarach kategorii przestępstw świadczy o wysokiej skuteczność złotowskiej policji – uważa st. sierż. Maciej Forecki. Czyli mówić o niskiej sprawności policjantów nie można? - Pomimo nieznacznie gorszych wyników wykrywalności w stosunku do roku 2013 w kilku wskazanych obszarach, w innych odnotowaliśmy wzrost i zapewniam, że określenie „niska” w zakresie naszych osiągnięć jest co najmniej nie na miejscu.
Jesteśmy bezpieczni?
Mimo niejednoznacznej oceny pracy policji, w 2014 roku w powiecie złotowskim było bezpieczniej niż rok wcześniej. Mniej było wypadków, rannych i zabitych. - W 2014 odnotowano 28 wypadków drogowych, w których 6 osób zginęło, 32 były ranne. Odnotowano 373 kolizje – wylicza mł. insp. Andrzej Borowiak z komendy wojewódzkiej. Mniej było też kradzieży, włamań, uszkodzeń mienia, uszczerbków na zdrowiu. Ogólna wykrywalność przestępstw wyniosła 81,7% i była wyższa od średniej wojewódzkiej (73,5%). - Mieszkańcy powiatu złotowskiego mogą czuć się bezpiecznie. Jest to stosunkowo spokojny rejon Wielkopolski. Policjanci dobrze wykonują swoją pracę, ponieważ czynią to systematycznie – ocenia A. Borowiak.
Wideosonda do materiału na www.zlotowskie.pl.
Łukasz Opłatek
fot. fotolia.com
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze