W powiecie złotowskim praktycznie nie ma dnia bez wyjazdu strażaków do pożaru lasu. Susza robi swoje, a każdy kolejny ogień to coraz większe zagrożenie dla ludzi, przyrody i służb, które działają już na pełnych obrotach.
Niebezpieczna passa zaczęła się od pożaru kompleksu leśnego w okolicach Brzeźnicy-Kolonii. Ogień objął młodnik sosnowy i rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Akcja gaśnicza trwała blisko 9 godzin. Dopiero po tym czasie udało się opanować żywioł.
Spaleniu uległo około 6,5 hektara lasu. W działaniach uczestniczyło 20 pojazdów ratowniczo-gaśniczych i specjalnych oraz 77 strażaków. Na miejscu pracowali także przedstawiciele Lasów Państwowych, Zakładu Usług Leśnych oraz policji. Całość była koordynowana przez grupę operacyjną, w której skład wchodził m.in. Komendant Powiatowy PSP oraz Nadleśniczy Nadleśnictwa Jastrowie.
Podczas akcji użyto drona. Jak mówią strażacy, bez urządzenia akcja mogłaby trwać jeszcze dłużej.
1 maja płonęły lasy w okolicach Nadarzyc. Sytuacja była na tyle poważna, że strażacy zostali postawieni w stan pełnej mobilizacji.
Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 11:38. Pożar wybuchł na terenie poligonu, na granicy trzech powiatów: złotowskiego, szczecineckiego i drawskiego. Ogień bardzo szybko objął kolejne połacie lasu. Do akcji ruszyły liczne siły – zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i jednostki OSP, w tym m.in. JRG Złotów, JRG Szczecinek, OSP Borne Sulinowo czy OSP Sypniewo. Strażacy przez kilka godzin walczyli z żywiołem w trudnym, leśnym terenie.
Ostatecznie udało się opanować sytuację, ale straty są znaczące – spłonęło około 2 hektarów lasu.
Jakby tego było mało, w sobotę doszło do kolejnego pożaru – tym razem w rejonie Radawnicy, na odcinku Kostrzyniec–Radawnica. Na szczęście szybka reakcja służb pozwoliła ograniczyć straty do około 200 metrów kwadratowych. To jednak nie zmienia faktu, że sytuacja staje się coraz bardziej napięta.
Obecnie cała Polska objęta jest trzecim, najwyższym stopniem zagrożenia pożarowego. W powiecie złotowskim sytuacja jest szczególnie trudna – długotrwała susza sprawia, że ściółka leśna jest skrajnie wysuszona i wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.
Zdjęcia: RDLP w Pile, Maciej Kozieł Nadleśnictwo Jastrowie, KP PSP Złotów, OSP Sypniewo
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nikogo to nie powinno dziwić, 2 godzinny prezydent Polski Trzaskowski został zdetronizowany, więc "planeta nadal płonie" Trza więcej kasy dla grandy ETS l, ETS ll, tr, itd. A co Polacy w tym Złotowianie dla UE pracują, więc tak mają jak głosują.
Pier....ij se w łeb
Nas nie będzie,a las będzie!!!
Spójrzcie na to jak Kowalski -lasy rżną na potęgę, na drewnie mozna zarobić krocie ale nie ma komu posprzątać pozostałości ,gałęzi itp a to świetna pożywka dla ognia .Niemądre zarządzenie lasem sieje żniwo!!
Nikogo to nie powinno dziwić, 2 godzinny prezydent Polski Trzaskowski został zdetronizowany, więc "planeta nadal płonie" Trza więcej kasy dla grandy ETS l, ETS ll, tr, itd. A co Polacy w tym Złotowianie dla UE pracują, więc tak mają jak głosują.
Pier....ij se w łeb
Nas nie będzie,a las będzie!!!