– Staramy się to robić jak najmniej uciążliwie – mówi właściciel Sky Dive z Torunia. Skacząc ze spadochronem z wysokości 3 tysięcy metrów nad Lipką widać podobno panoramę w promieniu 100 km.
Od kilkunastu tygodni na lotnisku w Debrznie Wsi, w zależności od jakości pogody loty samolotowe ze spadochroniarzami na pokładzie. Komercyjne, ale budzą spore zainteresowanie mieszkańców okolicznych miejscowości. A u niektórych także sprzeciw: „w weekendy chcemy mieć spokój” – pisze w internecie mieszkanka Bługowa. „Bombowce latały ciszej” – można z kolei usłyszeć w Małym Buczku.
– Prawda: warczą, huczą, jak się chodzi po podwórku to słychać mocno – mówi sołtys Paweł Tuschik – ale, moim zdaniem, jest to także bardzo widowiskowe. A niech sobie latają, są większe problemy niż te, prawda? – pyta retorycznie.
Większość pytanych przeze mnie o hałas osób nie widzi w tym większego problemu.
– Pokupowaliśmy sobie nawet lornetki – mówi mieszkanka Debrzna Wsi – i podziwiamy te skoki przez okna, bo są ciekawe i atrakcyjne dla oka – dodaje, zaznaczając, że jej „ten hałas zupełnie nie przeszkadza”.
– Samoloty słychać – mówi Marcin Woźniczka, sołtys wsi Debrzno Wieś – ale ponieważ skoki promują naszą wioskę, to zdecydowanie jestem za! Liczę nawet, że nasza współpraca bardziej się zawiąże, z korzyścią dla mieszkańców.
– W mojej wsi – mówią zgodnie Marian Kuś z Batorówka i Anna Kołtuniak z Białobłocia – ludziom to nie przeszkadza. Nic mi bynajmniej na ten temat nie wiadomo.
– Skoki nie należą do najtańszej rozrywki. Przyjeżdżają tu do nas dzięki temu VIP–y – mówi wójt Przemysław Kurdzieko.
– To szansa rozwoju inwestycyjnego dla naszej gminy – dodaje. Widzę w tym same pozytywne rzeczy. Potwierdza to też starosta Ryszard Goławski, lipczanin.
– Jak byliśmy mali, to stale latały tu samoloty, w końcu jak jest lotnisko, to musi coś latać. A my – wspomina – wołaliśmy wtedy: panie pilocie, dziura w samolocie! Starosta także widzi w powolnym uruchamianiu lotniska same plusy.
– W tym roku skaczemy w Lipce – mówi Marek Tarczykowski, właściciel firmy Sky Dive z Torunia, który to właśnie ze swoim zespołem od niedawna w każdy weekend zajmuje lipkowskie lotnisko i… niebo – dlatego że, z rożnych powodów, zamknięto dla skoków lotnisko w Toruniu. Atutem jest także oczywiście malowniczość Krajny i nastawienie tutejszych ludzi i władz na współpracę. Ośrodek szkolenia spadochronowego, prowadzony przez pana Marka, posiada Certyfikaty Ośrodka Szkolenia Lotniczego, wydane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Marek Tarczykowski prowadzi go od 20 lat, sam ma za sobą 11.400 skoków.
– Radość ze skoku to jedna sprawa, ale widoki, które można tutaj podziwiać z wysokości 3 tysięcy metrów, są po prostu niesamowite. Widzisz panoramę w promieniu 100 kilometrów. Czas jednego lotu samolotem wynosi około 20–25 minut, a czas skoku to… 5–6 minut od otwarcia spadochronu. Przez 35 sekund z kolei, czyli do momentu otwarcia spadochronu, leci się z prędkości 200 km/na godzinę.
Od 10 maja, w każdy weekend aż do zakończenia sezonu w październiku, odbywa się kilka lub kilkanaście skoków. Tyle ilu jest klientów z całej Polski.
– Już w przyszłym roku – zaznacza pan Marek – będzie można tutaj szerzej korzystać z usług aeroklubu, planujemy na przykład rozwinąć szkolenia na skoczka spadochronowego. A poza wszystkim jest to po prostu bardzo fajne miejsce! I dodaje.
– Przy realizacji skoków odbywa się jeszcze jedna ważna rzecz: piloci mają możliwość wypracowywania godzin pracy, dzięki czemu rozwijają się, a później latają na przykład w akcjach gaśniczych czy w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Organizatorzy na swojej stronie internetowej na bieżąco zamieszczają informacje na temat możliwości i warunków wykonania skoków spadochronowych w Lipce. Mają także prośbę do osób zainteresowanych obserwacją skoków, aby stosowali się do znaków umieszczonych na lotnisku w Debrznie i zachowali zasady bezpieczeństwa podczas skoków spadochronowych.
– Staramy się to robić jak najmniej uciążliwie – mówi na koniec właściciel Sky Dive.
– Według mnie – dodaje sołtys Woźniczka – jest to znacznie lepsze niż nielegalne wyścigi samochodowe, po których należy jeszcze sprzątać.
Julita Milczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No hałasują trochę, no ale cóż niech latają i skaczą do puki moje kury jajka noszą jest OK :-)
GRATULACJE jak od ilości skoków zależy rozwój gminy to ok. Niech latają i skakają.
Fajnie, przynajmniej sie cos dzieje.
Oj na pewno nie jest głośniej niż na sali w Glubczynie , popytajcie sąsiadów jak tam hałasują ? To dopiero hałas, a nie takie tam samoloty !!!!!!!
Szkoda tylko ze policja nie reaguje na moje telefony w sprawie motocyklistow ktorzy jezdza po lotniaku i halasuja bardziej od tych samolotow. Pozamykalbym tych ludzkich śmieci w wiezieniach. Szkoda ze policja bagatelizuje problem motocyklistów...
Lepiej żeby jeździli po takim lotnisku niż publicznych drogach
Jako były żołnierz wojsk specjalnych w latach 70 tych skakałem na spadochronach D1, PTH I MAM tych skoków 76 ! Jest to chyba jeden z tych sportów , które dają wiele satysfakcji ! Odwaga , rozwaga ,kondycja fizyczna i psychiczna , a przede wszystkim wielka satysfakcja ! Szkoda , że skoki to drogi sport , bo jestem pewien , że wielu młodych ludzi z terenu powiatu chciało by przeżywać te wielkie emocje ! Jeden skok i trudno oprzeć się drugiemu i tak dalej! A może władze , może MON pomoże finansowo ! To , że głośno , trochę przesada , a co mają powiedzieć mieszkańcy blisko lotnisk wojskowych z najgłośniejszymi f16 .?
Lepiej traktorkami za pieniądze z uni hałasować.
https://skydive.pl/
Lotnisko znowu ożyło z korzyścią dla regionu bo nie ma tu zbyt wiele szczególnych okresowych atrakcji. Brakuje tylko możliwości turystycznych lotów nad Krajną. Może właściciele w roku przyszłym o tym pomyślą ? Co do hałasu to starsi mieszkańcy pamiętają ryk myśliwców MIG-21 latających dniami i nocami nad ich głowami. W nocy niekiedy trudno było spać jak były tkz " loty ". Można było się przyzwyczaić. Coś za coś . W okolicy przez fakt istnienia jednostki wojskowej kwitło życie gospodarcze i towarzyskie.
Jak komuś tam się spadochron nie otworzy, to gazeta będzie miała o czym pisać
No hałasują trochę, no ale cóż niech latają i skaczą do puki moje kury jajka noszą jest OK :-)
GRATULACJE jak od ilości skoków zależy rozwój gminy to ok. Niech latają i skakają.
Fajnie, przynajmniej sie cos dzieje.