W złotowskim szpitalu nie ma protestów, jakie mają obecnie miejsce w wielu innych placówkach kraju, ale również tutaj doszło do sporu na linii pracownicy–dyrekcja. Chodzi o ratowników medycznych, którzy założyli nawet związek zawodowy (czwarty w szpitalu obok reprezentowanego przez pielęgniarki i położone, „Pracowników Ochrony Zdrowia” oraz „Związek Zawodowy Lekarzy”, tworzony przez jednego z lekarzy). Spór rozpoczął się od kwestii dotyczących odzieży ochronnej.
Chodziło nam o nieprawidłowości związane z faktem, że przez ostatnich dziesięć lat otrzymaliśmy ją tylko dwa razy, w związku z czym byliśmy zmuszeni do kupowania odzieży za własne pieniądze
Reklama
– wyjaśnia szef związku Karol Godlewski. Wcześniej to on był przewodniczącym komitetu założycielskiego, obecnie jest przewodniczącym związku. Godlewski nie pracuje już w złotowskim szpitalu, a w człuchowskim.
Mój przypadek to osobna historia, która wynikła na tle tego sporu, sprawa mojego zwolnienia ze szpitala w Złotowie toczy się obecnie w sądzie pracy
– jak jednak podkreśla, kwestia ta nie ma znaczenia dla spraw, o które związek walczy dla dwunastu ratowników złotowskiego pogotowia.
Mogę być przewodniczącym związku, ponieważ ma on międzyzakładowy charakter
Reklama
– wyjaśnia. Podkreśla również, że w zaistniałym konflikcie to on reprezentuje tę grupę pracowników szpitala, ponieważ ratownicy obawiają się personalnych konsekwencji zaangażowania w działalność związku. Dlatego też to on rozmawia z nami o tym konflikcie.
Związek powstał kilka miesięcy temu. Pewne nieprawidłowości widzieliśmy już wcześniej. Gdyby jednak ktoś zaczął się interesować indywidualnie tym, jak np. wygląda regulamin wynagradzania, chciałby sprawę nagłośnić, najprawdopodobniej w taki czy inny sposób poniósłby konsekwencje, byłby potraktowany jak czarna owca. Dlatego na wiosnę podjęliśmy decyzję, żeby założyć związek zawodowy, a ja będę jego reprezentantem
Reklama
– argumentuje.[[pay]]
Godlewski podkreśla, że uwagi związane z odzieżą ochronną to najmniej istotny aspekt sprawy. Za źródło konfliktu wskazuje przede wszystkim kwestie związane z naliczaniem wypłat.
Te nieprawidłowości zostały zresztą wskazane w tegorocznej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Inna sprawa, że kontrole były dwie. Nie wiemy, dlaczego, ale podczas pierwszej sprawy wynagrodzeń właściwie pominięto. Po otrzymaniu protokołu upomnieliśmy się o to. Osobiście byłym u inspektora, który prowadził kontrolę i poinformowałem go, że są rzeczy, które pominięto. Dopiero po tym również te kwestie objęto weryfikacją i powstał znacznie obszerniejszy dokument pokontrolny
Reklama
– przewodniczący związku podkreśla, że wykazano w nim płacowe nieprawidłowości. Chodziło o niewłaściwe wypłacanie dodatków nocnych. Po kontroli zapłacono wyrównania za okres ostatnich trzech lat. Dyrekcja początkowo wypłaciła te pieniądze tylko za dyżury stacjonarne.
Pieniądze otrzymały głównie osoby pracujące na miejscu, w oddziale. Pominięto ratowników pracujących w zespołach wyjazdowych. Mówiąc wprost, dyrekcja po swojemu zinterpretowała ustawę, po to oczywiście, żeby ograniczyć koszty. Tymczasem ustawa o placówkach zdrowotnych mówi wprost, że 65% nocnych dodatków dotyczy całości załogi. Zresztą w całym szpitalu było to tak wypłacane, więc dlaczego pomijano pracowników pogotowia?
Reklama
– Karol Godlewski przyznaje, że wcześniej sami ratownicy nie wiedzieli o niewłaściwym naliczaniu tych dodatków.
Dopiero gdy powstał związek pewne sprawy i niejasności zaczęły wychodzić
– mówi. Przywołuje też przykład pilskiego szpitala, w którym swego czasu miała miejsce podobna sytuacja.
Tam jednak sprawa zakończyła się w sądzie
– przyznaje, dodając, że pilski przypadek również dał impuls do tego, aby zweryfikować te kwestie w złotowskim szpitalu. Związek miał uporczywie naciskać na to, aby dodatki wypłacono wszystkim, bo, jak twierdzi, latami byli w tym względzie okradani. Udało im się tego dopiąć i 22 września wypłacono pieniądze. Jak szacuje K. Godlewski, kosztowało to szpital 150–200 tys. zł – chodziło o kwoty około 10 tys. zł brutto na osobę.
Skoro ratownicy w końcu otrzymali pieniądze, dlaczego ich związek pozostaje w sporze z dyrekcją szpitala? Jak wyjaśnia szef związkowej struktury, doszło do kolejnych nadużyć. Godlewski mówi wprost o rewanżu ze strony dyrektor szpitala.
Pojawiły się kolejne nieprawidłowości w składowych wynagrodzenia, których dyrekcja szpitala nie uznaje na drodze polubownej. Z powodu niewygodnej dla szpitala działalności związkowej i przez to, że ratownicy uzyskali częściowe wyrównania pomniejszanych wcześniej wynagrodzeń, postanowiono zmienić zapisy obecnego regulaminu wynagradzania. W ten sposób ratownikom pracującym w złotowskim szpitalu zabrano dodatki pogotowiarskie, jakie wprowadziła w 1991 roku ustawa o zakładach opieki zdrowotnej oraz część z dodatków świątecznych
Reklama
– wyjaśnia Karol Godlewski. Mówi wprost, że dyrektor postanowiła ukarać w ten sposób tę grupę pracowników.
Dodatki pogotowiarskie były gwarantowane od 1991 roku przez dotychczasowy regulamin wynagradzania. Wynosiły 30% na zespołach wyjazdowych i 20% za pracę stacjonarną
– precyzuje. Zdaniem przewodniczącego związku dyrektor szpitala robi „ciekawy” zabieg – zabiera te pieniądze złotowskim ratownikom w sytuacji, gdy minister zdrowia przekazuje celowe pieniądze na wynagrodzenia dla ratowników medycznych, sugerując jednocześnie dyrektorom szpitali, aby również ze swojej strony wypłacali dodatkowe środki na wzrost wynagrodzeń pracowniczych.
Ponadto minister deklaruje rewolucyjne zwiększenie nakładów na płace w służbie zdrowia, chodzi o kilkaset złotych więcej w skali miesiąca. Tymczasem w Złotowie robi się odwrotną rzecz. Zabiera się około 1/3 z pensji, eliminując całkowicie te dodatki
– Godlewski podkreśla, że to ponad 30% miesięcznych zarobków ratowników pracujących w złotowskim szpitalu. Jego zdaniem to ewenement w skali kraju, a sytuacja wygląda tak, jakby ministerstwo miało finansować działalność złotowskiego szpitala.
Te ministerialne pieniądze uruchomiono nie po to, żeby dofinansowywać szpitale, ale po to, żeby pracownicy odczuli wzrost płac
Reklama
– porównuje.
Po raz drugi podkreśla, że postępowanie dyrektor to odwet za „zwroty” wywalczone po kontroli inspekcji pracy i związkową działalność.
Po niespełna trzech miesiącach działania nowej organizacji związkowej najbardziej uderza się właśnie bezpośrednio w grupę zawodową, która taką inicjatywę podjęła
– ocenia.
Ponownie wyraża też przekonanie, że wcześniejsze niewypłacenie pieniędzy ratownikom można uznać wręcz za okradanie tej grupy pracowniczej.
W sytuacji, gdy dalszy proceder okradania części wynagrodzeń przestał być możliwy, postanowiono o cięciach wynagrodzeń
Reklama
– konkluduje Karol Godlewski. Podkreśla również inną dwuznaczność sytuacji: to, że przez lata dyrekcja szpitala otrzymywała nagrody z tytułu wypracowywanych przez placówkę oszczędności.
Dyrekcja odnosiła więc finansową korzyść
– nasz rozmówca daje pod zastanowienie wyciągnięcie wniosku, czy aby przypadkiem nie również za to, że część pracowników nie otrzymywała przez około 26 lat należnych im pieniędzy…
Zdaniem Karola Godlewskiego dodatkowym sposobem dyrekcji na oszczędności kosztem dużo większej grupy pracowników szpitala ma być kolejna zmiana w regulaminie wynagradzania i regulaminie pracy. Zakłada ona, że z wejściem w życie nowych regulaminów zamiast soboty (liczonej wcześniej jako dzień świąteczny) pracodawca będzie mógł wyznaczyć inny dzień indywidualnie dla każdego pracownika.
W praktyce może to oznaczać, że wyznaczony dzień jako świąteczny będzie zawsze dniem wolnym od pracy danego pracownika. Oddziały szpitalne muszą pracować całą dobę, siedem dni w tygodniu, lecz do tej pory pracownicy mieli świadomość, że chociaż musieli przyjść do pracy w sobotę, to mogli liczyć na dodatek. Teraz takiej pewności nie będą mieli
– Godlewski uważa, że w ten sposób dyrektor szpitala będzie mogła zaoszczędzić znaczne kwoty pieniędzy na dodatkach świątecznych większej grupy pracowników szpitala.
Próbowaliśmy blokować wejście nowych regulaminów, ale bezskutecznie
– nasz rozmówca wskazuje, że zapisy weszły w życie 1 listopada. Szef związku zawodowego ratowników zapewnia, że grupa nie chce sądowego finału sprawy i będzie dążyć do polubownego rozstrzygnięcia.
Będziemy próbować to podważać również przy pomocy lokalnych władz
– jak mówi Godlewski, stąd m.in. jego obecność na piątkowym posiedzeniu społecznej rady szpitala i zgłoszenie sprawy do samorządowców.
Do ministerstwa również zgłosimy się z tym problemem. Prawda jest taka, że pracy i odpowiedzialności mamy coraz więcej, w karetkach coraz częściej zastępujemy lekarzy. Nie chcemy obecnie podwyżek, jedynie tego, żeby dyrektor nie stosowała wobec nas obniżek płac
– argumentuje.
Poprzednia kontrola Państwowej Inspekcji Pracy miała miejsce w sierpniu 2010 roku. Obecnie, po siedmiu latach, Szpital przeszedł więc tzw. kontrolę kompleksową. Była ona wszechstronna i dotyczyła bardzo szerokiego zakresu przestrzegania przepisów prawa pracy, w tym przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wewnątrzzakładowych źródeł prawa, umów o pracę, umów cywilnoprawnych, czasu pracy, wynagrodzeń za pracę i innych świadczeń związanych z pracą, urlopów wypoczynkowych, szkoleń bhp, profilaktycznych badań lekarskich, oceny ryzyka zawodowego, dodatkowych kwalifikacji, czynników szkodliwych dla zdrowia, odzieży i obuwia roboczego, środków ochrony indywidualnej, służby bhp, wypadków przy pracy i chorób zawodowych oraz legalności zatrudnienia.
Kontrola PIP potwierdziła prawidłowość zawieranych umów o pracę, informowania pracowników o warunkach zatrudnienia, prowadzenia akt osobowych, prawidłowość sporządzania grafików tj. harmonogramów czasu pracy i właściwego zapoznawania z nimi pracowników, nie przekraczanie dopuszczalnej liczby godzin nadliczbowych, korzystanie z co czwartej niedzieli wolnej od pracy, prawidłowość naliczeń i terminowość wypłaty wynagrodzeń za pracę, urlopy, nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalno–rentowe oraz dokonywane potrącenia. Prawidłowo prowadzone są rozliczenia w ramach ZFŚS. Nie wniesiono żadnych zastrzeżeń w kwestii legalności zatrudnienia. Kontrolujący inspektor pracy nie nałożył na Szpital żadnych kar czy sankcji.
Wyniki kontroli wykazały nieaktualność zapisów prawa wewnątrzzakładowego. W konsekwencji zasadniczym efektem kontroli okazała się potrzeba dokonania zmian regulaminu pracy i wynagradzania. Kontrolujący nas inspektor wykazał, że regulaminy te opierały się na zapisach nie obowiązującej już, starej ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. Szpital powinien je zmienić w 2011 roku, wraz z wejściem w życie ustawy o działalności leczniczej. Nowa ustawa, zastępując tę o zoz–ach, wykreśliła, ale i wniosła szereg nowych uregulowań. PIP nakazała aktualizację tabeli przydziału odzieży i obuwia roboczego, aktualizację wykazu czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy i wykazu prac szkodliwych/wzbronionych kobietom, ustalanie w harmonogramie pracy dni i godzin pracy, a także dni wolnych dla poszczególnych pracowników dla przyjętego okresu rozliczeniowego, uwzględnianie wszystkich pracowników wykonujących zawód medyczny pracujących w systemie pracy zmianowej przy wyliczaniu dodatków za pracę w nocy i święta zgodnie z ustawą o działalności leczniczej, aktualizację harmonogramów szkoleń okresowych bhp. Wszystkie te zaktualizowane zapisy znalazły się w nowych regulaminach.
Ustawa o działalności leczniczej, po pierwsze, w kwestii należnych dodatków do wynagrodzenia za pracę w nocy i godziny świąteczne wpisała zawód ratownika medycznego na równi z innymi osobami wykonującymi zawody medyczne i po drugie zlikwidowała tzw. dodatki pogotowiarskie. Co istotne, dotychczas ustawodawca ani w kolejnych nowelizacjach ustawy o działalności leczniczej, ani ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie zmienił tych zapisów. Nie ma więc podstaw, by traktować ratowników inaczej, patrz lepiej, niż np. blisko 150 pielęgniarek i położnych z naszego Szpitala, tzn. wypłacać im dodatki z tytułu obu ustaw aktualnej i nieobowiązującej.
Zmiany w regulaminie wynagradzania nie dotyczą tylko 12 ratowników. Uaktualnione zapisy wykreślają sanitariuszy z wykazu osób wykonujących zawód medyczny – są oni pozbawieni dodatków, które przysługują np. ratownikom. Pracownicy to rozumieją. Związki zawodowe, które uzgodniły treść nowego regulaminu wynagradzania akceptują konieczność ich dostosowania do ustawy o działalności leczniczej i kodeksu pracy. Realnie oceniają możliwości finansowe zakładu w kwestii kształtowania wynagrodzeń, z zachowaniem zasad sprawiedliwości w odniesieniu do wszystkich grup zawodowych. Regulaminy wiszą na tablicy ogłoszeń.
Czeka nas teraz kolejny etap dokonywania indywidualnych zmian w zapisach umów o pracę z poszczególnymi pracownikami.
W konsekwencji kontroli wydaliśmy uprawnionym pracownikom odpowiednie sorty odzieży i obuwia ochronnego wg nowych przepisów i zgodnie z zaleceniem PIP zobowiązaliśmy ich do noszenia tej odzieży (kontrola wykazała, że pracownicy nie używają odzieży i obuwia ochronnego wydanych przez pracodawcę). Zaprzestaliśmy zawierania umów zleceń z pracownikami na umowę o pracę. Wypłaciliśmy uprawnionym pracownikom wyrównania należne z tytułu przepracowanych godzin nocnych za trzy lata wstecz z odsetkami. Zwiększyliśmy kontrolę nad realizacją planu urlopów. Zwiększyliśmy nadzór nad ustalaniem i realizacją harmonogramów czasu pracy – zostały one usztywnione, ograniczono możliwość zamian, tak by uniemożliwić przekraczanie obowiązujących norm dobowych i średniotygodniowych. Reasumując zrealizowaliśmy wszystkie zalecenia pokontrolne PIP.
Podczas ostatniego, piątkowego posiedzenia Rady Społecznej Szpitala, przewodniczący związku zawodowego reprezentujący ratowników medycznych oświadczył, że to z jego osobistego wniosku PIP objęła nas kontrolą. Można więc uznać, że dzięki oddolnej inicjatywie pana Karola Godlewskiego, zobligowani zostaliśmy do wdrożenia szeregu działań naprawczych i porządkowych, ale dzięki temu mamy dzisiaj pewność, że Szpital funkcjonuje na podstawie i zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami.
Szpital systematycznie w miarę możliwości podnosi wynagrodzenia pracowników. W tym roku pierwsze regulacje dotyczące wzrostu wynagrodzeń wynikały z ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Zgodnie z porozumieniem ze związkami zawodowymi, realizujemy wypłaty tzw. dodatku „zembalowego” dla pielęgniarek i położnych. Na podstawie zarządzenia dyrektora Szpitala członkom zespołów wyjazdowych ratownictwa medycznego wypłacany jest co miesiąc dodatek 400 zł brutto w przeliczeniu na etat. Z dniem 1 lipca 2017 roku dokonaliśmy podwyżki wynagrodzenia zasadniczego zgodnie z ustawą z dnia 8 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych, przy czym objęliśmy nią również pracowników niemedycznych. Jest to ważne, bo nawet niewielki wzrost płacy zasadniczej skutkuje wzrostem pozostałych składników wynagrodzenia. Od 1 listopada planujemy kolejną znaczącą podwyżkę. Dotyczyć będzie pracowników najmniej zarabiających, tych których wynagrodzenie zasadnicze jest niższe od minimalnego. W 2017 roku średnie płace personelu wzrosły również o wysokość wypłat z funduszu premiowego. Wprowadziliśmy regulaminową premię frekwencyjną. To dodatkowy koszt dla zakładu, ale w efekcie aż o 50% spadła liczba krótkotrwałych absencji chorobowych! Zapisy dotyczące premii regulaminowej pracowników wprowadziliśmy również do nowego regulaminu. Dokonując regulacji płacowych musimy pamiętać, że podwyżki nie mogą wpływać negatywnie na jakość opieki i leczenia. Nie możemy zwiększać wynagrodzeń wybranej grupie pracowników kosztem chorych. Rząd zakłada, że w najbliższej przyszłości wzrosną nakłady na publiczną opiekę zdrowotną. Jeśli pojawią się dodatkowe środki na wzrost wynagrodzeń będą one oczywiście wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po kilku miesiącach mogę powiedzieć UDAŁO SIĘ! Panowie Ratownicy nie 2000 zł brutto a 2000 zł zasadniczej! plus wysługa lat plus dodatki to jest ponad 2700 a czasami nawet ok 3000 brutto!!! Można? Można!
Po kilku miesiącach mogę powiedzieć UDAŁO SIĘ! Panowie Ratownicy nie 2000 zł brutto a 2000 zł zasadniczej! plus wysługa lat plus dodatki to jest ponad 2700 a czasami nawet ok 3000 brutto!!! Można? Można!
Panowie Ratownicy nie poniżajcie się już! Jak Wam źle to możecie zmienić prace nara!!!!
Psychiatria,to tam myślałam o tym,że moje powołanie jest pomyłką.Byłam tam na praktyce,to nie to co wewnętrzny lub dziecięcy gdzie pacjent albo godnie odejdzie,albo za tydzień pójdzie do domu.Tam prawie nikt go nie odwiedza,tam nikt mu nie donosi obiadków,tam pacjent nie chce połknąć leków,ten pacjent nie wyzdrowieje- jak przestanie w domu brać leki wróci za tydzień on nie zawsze załatwia się sam często robi to tam gdzie stoi i nie ściąga z siebie bielizny,jest często agresywny,wrogi,ostry nie uśmiecha się jak ten na wewnętrznym,częściej godzinami krzyczy,wyzywa,płacze.I tylko personel zarabia tyle co inny,a dyrekcja zagląda tam sporadycznie nie tak jak na wewnętrzny-wstyd!Dziś pracuję w Pile i nikt nie zmusiłby mnie do powrotu na psychiatrię.Czapki z głów dla sanitariuszy i pielęgniarek i obyśmy nigdy nie musieli tam być,nigdy
ŻEBY cokolwiek myśleć na temat szpitala i płac personelu, a tym bardziej wypowiadać się trzeba znać prawdę o ich wysokości ! Tylko dlaczego ten temat owiany jest tajemnicą i sami pracownicy wypowiadają się ogólnikowo b. bardzo tajemniczo ! Natomiast jeśli wogóle ktoś zarabia 1400 zł , to znaczy ,że nie zna swojej wartości , a ten kto płaci to zwykły szuja ,albo nieudacznik !!
ŻEBY cokolwiek myśleć na temat szpitala i płac personelu, a tym bardziej wypowiadać się trzeba znać prawdę o ich wysokości ! Tylko dlaczego ten temat owiany jest tajemnicą i sami pracownicy wypowiadają się ogólnikowo b. bardzo tajemniczo ! Natomiast jeśli wogóle ktoś zarabia 1400 zł , to znaczy ,że nie zna swojej wartości , a ten kto płaci to zwykły szuja ,albo nieudacznik !!
Rzad na Wiejskiej to nie sa Polacy,takze nie liczcie na to ze beda wieksze zarobki,dopoki Polacy nie przepedza tych brodatych dziadow ktorzy zyja z ciezkiej pracy Polaka bedziecie coraz bardziej ciemiezeni.Druga sprawa to handel polskimi dziecmi,prosze zainteresowac sie hto bierze udzial w handlu dziecmi na organy dla zagranicznych ludobojcow,tak kochani to Kasciol Katolicki babra sie w tym procederze,chcesz dowodow???w necie nic nie ginie prosze poszukac .Polska nie jest suwerennym panstwem ,Polska to korporacja zarejestrowana w Nowym Jorku.
Zastanawia mnie też dlaczego pochlebcy Pani Harbuzińkiej tak bardzo właśnie teraz postrzegają potrzebę obniżania płac swoich kolegów, nawet piszą że "jest to sprawiedliwe" względem nich, a nikt nie zauważył że przez ok. 8 ostatnich lat wynagrodzenia tgzw. wyższego windowały w niektórych przypadkach kilkukrotnie do góry a personelu średniego praktycznie stały w miejscu... Nikt z was nie krzyczał że to niesprawiedliwe. Co by powiedział personel wyższy gdyby w imię (tak przez was rozumianej) sprawiedliwości zaproponowali im obniżenie wynagrodzeń. Prawda jest taka że w każdej z waszych grup zawodowych gdyby zaproponowano obniżkę nawet o 100 zł to byłby wielki lament i łzy. To co się dziwicie ratownikom.
Pracownik piszę że dostał podwyżkę 300-400 zł "od Pani dyrektor" i teraz ma 2000 zł brutto, jest teraz za to bardzo wdzięczny dyrektorce. To dokładnie tyle ile w tym roku wynosi wynagrodzenie minimalne gwarantowane przez państwo. Brawo! W przyszłym roku płaca minimalna wzrasta do 2100 brutto. Pewnie Pani Harbuzińska "obdaruje" Pana "podwyżką" o 100 zł i będzie mógł Pan pójść pod gabinet i odśpiewać "łubu dubu, niech żyje nam..." heheh. Pani dyrektor tak naprawdę nic Panu nie dała ponad to co musiała. I pewnie ma niezły ubaw z tego jak bardzo Pan w to wierzy. Może lepiej Pan się zgłosi lub zapisze do tego Godlewskiego to może będzie miał Pan szansę na realny wzrost płac, bo przynajmniej ma chłop jaja.
Zwiazki wywalczyły dla pani podwyżkę. Teraz przyszedł czas na grupę ratowników. Oni tez uważają że im się należy. Nie rozumiem więc pani postawy. O co tyle szumu???
A czy wy wiecie ile np zarabiają pracownicy Domów Pomocy Społecznej w sąsiednim powiecie Pilskim ? to dopiero żenujące zarobki
Moze to jednak pani pochlebia sobie. Przypominam ze wykonuje pani zlecenia wydane przez lekarza i ma pani duzo czasu na zastanowienie sie, czy aby dobry lek pani podaje. Wiec chyba z ta odpowiedzialnoscia to pani przesadzila...mniejsza o to. Nikt pani nie żałuje podwyżki jaką pani dostala. Super. Uważam że każdemu sie ona należy. Ciekawe tylko jak by pani zareagowala na fakt, że przy obiecanych podwyżkach pani budżet domowy się zmniejszy. Poza tym pani wyobrazenie o różnicy w zarobkach jest mylne. Moze jednak zanim sie pani wypowie warto poznac fakty...
A może zamiast wypisywać komentarze, ile komu się należy w szpitalu, a komu nie. To przyjść i choć chwilę popracować na psychiatrii czy na paliatywnym i wtedy uznać czy ta najniższa krajowa za pracę w świąteki piątek jest godna i odpowiednia dla tych osób.
to idz do np. lidla
Przepraszam ale nie dam wiary, ze pisza tu pracownicy szpitala na wlasna niekorzysc. Przeciez szpital to nie prywatny folwark tego czy innego dyrektora. Pisanie, ze jak sie nie podoba to zmien prace, niby z jakiego powodu. Gdyby wszystko bylo ok to dyrekcja szpitala nie musialaby placic wyrownan. Brawa dla ratownikow, nie kazdy ma tyle odwagi. Ratownicy pokazali, ze co niektorzy nie nadaja sie do zajmowania pewnych stanowisk.
A ci którym Dyrekcja kazała iść do szkoły i już je pokończyli dostaną więcej czy wyszli na debili?
A ja nie dostaję nawet 1400...
Co to jest oddział zabiegowy?Ile to się w Złotowie robi tych zabiegów?
A czy ja pisałam o pielęgniarka. Koleżanko uważasz, że tym pracownikom się nie należy? Też wykonują ciężka prace. A to, że my dostałyśmy takie "podwyżki" to zasługa związków zawodowych, które podpisały takie porozumienie z ministrem między innymi tam były nasze związki i ratowników oraz innych zawodów medycznych.
No właśnie zabrała za dyżury w soboty(a dodatek i tak był śladowy).Pracujesz w soboty?Ja pracuję w szpitalu dwadzieścia kilka lat nigdy nie dostałem więcej na konto niż 1498 zł.
Pielegniarki rowniez dostaly podwyzki? Bo ja pierwsze slysze...
Panowie ratownicy w komentarzach piszecie, że Wam zabrano i dzięki temu dyrekcja dała innym podwyżkę. Jest Was ok 13tu to ile musiała Wam zabrać?, że dla każdego starczyło po 300-400 złotych a dostało około 100 osób. Nie pochlebiajcie sobie. Mieliście zabrane dodatki, których nikt inny nie miał. W końcu jest sprawiedliwie. Teraz macie płacone tak samo za niedziele i nocki jak pielęgniarki a mieliście pewnie więcej od nich z tymi dodatkami a odpowiedzialności większej nie macie.
A jak nie będzie chetnych to i sie na podwyżke znajdzie proste.
Czy ktos was trzyma na sile??? Mi jak nie pasuje to zmieniam prace a nie siedze i sie uzalam sie nad sobą.
Ja pracuje ciężko fizycznie za 1400 zł. Ubranie robocze nie dostałem już od wielu lat i nie narzekam
jestem za
Brawo Panie Karolu, tak trzymać! potrzebni są tacy ludzie jak Pan, może nastanie wreszcie porządek w tym bałaganie który jest od lat
Do pracownika -- najpierw skończ tą swoją naukę , zatrudnij się w szpitalu jako pielęgniarka i jak na będziesz doświadczenia w pracy to wtedy zabieraj głos i jak przepracujesz te 30 lat pracy na oddziale zwłaszcza zabiegowym. Już jeden rządził szpitalem dziadek mróz, który mówił że 100 chętnych stoi za bramą do pracy. Jakoś od prawie 30 lat tego nie widać. Więc pohamuj te swoje słowa i zostaw je dla siebie. Przepracuj a się nie mądrzyj.
Pracowaliby ci, co chcą a nie ci co muszą.
Tylko jak by do tego doszlo i wszystkie pielegniarki ratownicy czy sanitariusze zmienily by zawód. To co wtedy?
Bardzo to przykre kiedy publicznie, poza własnymi współpracownikami wywleka się sprawy zawodowe. To, że w złotowskim szpitalu nie dzieje się dobrze wiadomo nie od dzisiaj. Co do pracy personelu medycznego pacjenci swoje wiedzą i widzą. Praca nie jest lekka, ale nikt nie zmusza do jej wykonywania. Zmienić prace może każdy, nawet lekarz. Obecne zawirowanie ze służbą zdrowia nie ma nic wspólnego z pacjentami. Jak pracują rezydenci przekonałam się na własnej skórze.
Idźcie to się przekonacie. To jest tylko Wasze gadanie. Tak się składa, że jestem na ostatnim roku pielęgniarstwa i chętnie Cię zastąpię. U mnie na roku 15 dziewczyn chce złożyć papiery do złotowskiego szpitala po ukończeniu. We wrześniu będzie WIELKIE BOOM młodych pielęgniarek, więc już możecie odchodzić.
Oj bedzie wtedy porządek w pogotowiu
GODLEWSKI KAROL na dyrektora
Eh chyba dziwcko zycia nie znasz. Bedziesz mila rodzine na utrzymaniu bedziesz inaczej śpiewać...
To Wy pierwsi o sanitariuszach mówiliście. Ja tylko wiem jak tam praca wygląda, ale osobiście ich nie znam. Nie zapomnijcie, że bez innych pracowników Wasza praca do przodu by nie poszła. Pracownik niemedyczny za sobotę nie ma płacone, więc dlaczego Wy macie mieć pielęgniarko i ratowniku? Też wykonujemy pracę dla PACJENTA bo On jest tutaj najważniejszy, ale co Wy o tym wiecie? Róbcie tak dalej....
Jak moze pojsc na emeryture, skoro nie ma kim ta pania zastapic ?! Ty nie dasz rady bo masz za male kwalifikacje! A zarobki pewnie te same...
Kazdy ma swoje zadania i swoja odpowiedzialnosc w wykonywanym zawodzie. Jaki Pani/Pan zawod reprezentuje w szpitalu? I jesli chodzi o robienie w swoje gniazdo. To Ty zatakowales/as grupe pielegniarska i ratownicza i dziwnie stawiasz na piedestale zawód sanitariusza, ktory oczywiscie jest rownie wazny jak inne wymienione zawody, ale na pewno duzo mniej odpowiedzialny jak zawod pielegniarki. Cieszysz sie ze dostales/as podwyzke i ciesze sie razem z Toba. Ale dlaczego cieszysz sie, że inne grupy maja te pieniadze zabierane?
Zmień pseudonim na pielęgniarka. Tylko robisz wstyd koleżankom, które uczciwie pracują bo są i takie. No właśnie te 30 lat pracy mówi samo za siebie. Czas iść na emeryturę lub wypalenie.
Zamilcz lepiej na temat pracy. Popracuj na oddziale zabiegowym tak ze 30 lat to zobaczysz jak się pracuje i przestań w końcu pierd.....
Tak się składa, że nie jestem sanitariuszem i nie pomagam pielęgniarkom! Pomyliłeś nawet płeć! A jeżeli ich przywołujesz to idź tam pracować na oddział paliatywny, albo psychiatryczny!! Uciekniesz po kilku godzinach. Znowu robicie w własne gniazdo narzekając na innych pracowników! Taka jest właśnie Wasza współpraca. Bardzo się cieszę, że nie muszę z takimi ludźmi pracować. A to co na mieście o Was gadają to wszyscy wiedzą. Pani Dyrektor powinna jeszcze raz zrobić zebranie z pracownikami i powiedzieć na kogo i jaki oddział jest najwięcej skarg. Tym razem chętnie bym przyszła.
Może nowe wybory skorygują sytuację w powiecie ,ale to zależy od wyborców inaczej nadal układy,układziki itp.
Mi tam sie wydaje, ze te 40tysi dla pani dyrektor to jest kropla w morzu w stosunku do rocznych zarobków. A co do tych zabranych pieniędzy pracownikom to nie wydaje mi się aby byla na tyle malo mądra zeby zabierac w momencie gdy rzad robi wszystko , aby w sluzbie zdrowia pielegniarki i ratownicy zarabiali jakies normalne pieniadze.
Dobroduszność Pani Dyrektor polega na tym że zabiera się jednym, drugim zamydla się oczy, że te działania mają na celu wyrównanie płac różnym grupom zawodowym żeby żadna z nich nie była pokrzywdzona a w rezultacie zdobycie oszczędności dla szpitala kosztem pracowników. Główny cel zdobycie 40000 premi na koniec roku od starostwa za dobre zarządzanie. Ha ha niezła strategia
Nie rozumiem co miałeś na myśli pisząc ,,nie można mieć wszystkiego,, Ratownicy zarabiają w porównaniu do odpowiedzialności w wykonywanej pracy nie wiele więcej od Ciebie. Tylko, że różnica polega na tym, iż posiadają inne kwalifikacje zawodowe i wykonują inny rodzaj pracy. Jak pisałem wcześniej ciąży nad nimi odpowiedzialność za podjęte decyzje. Nie wiem czy masz świadomość, ale mają oni styczność z sytuacjami zagrożenia życia i od tego jakie podejmą działania zależy życie i zdrowie np. twojej mamy lub dziecka..... Ratownicy wykonują te czynności jakie kiedyś wykonywali lekarze w karetkach- podanie odpowiednich leków, czy zabezpieczenie pacjenta w stanach zagrożenia życia. Twoja odpowiedzialność skłania się jedynie do pomocy pielęgniarkom na oddziale.Poza tym warunki ich pracy różnią się od twoich. Ty siedzisz sobie bezpiecznie w ciepłym oddziale, ratownicy natomiast nie zależnie od warunków pogodowych, a także od środowiska w jakim się znajdą muszą wykonać swoją pracę. Bardzo często spotykają się z niebezpieczeństwami np. przy wypadkach, lub z zagrożeniami wypływającymi z zachowania otoczenia bądź samego pacjenta. Z drugiej strony zawsze można podnieść swoje kwalifikacje, aby zarabiać więcej i być dowartościowanym. Pytanie tylko czy poradzisz sobie wtedy z rzeczywistością jaka może Cie spotkać. Przed tym jednak trzeba zdać maturę i ukończyć studia ratownictwa które wcale nie należą do łatwych i trochę kosztują. Nie porównuj więc żadnych grup zawodowych i ich zarobków do siebie.
Wieczorami o 19 toż to dzień jeszcze
I to jest wlasnie pana sanitariusza "samodzielne" myslenie! Gdzies cos usluszales, cos niby wiesz a w rzeczywistosci g.... wiesz. Najgorsze jest to, ze cieszy Cie to iz zabrano komus aby dac Tobie. Jestes zwyklym burakiem. Buujaj sie!
Bujaj się.
Hej Swój chłop a dokładnie pielęgniarko! Jakie wyrównania? Dostali Ratownicy i pielęgniarki, które w ostatnich 3 latach miały dyżury nocne na SOR! Jakbyś nie wiedziała to Dyrektorce płaci Starostwo a nie Szpital. Pracownicy najmniej zarabiający między innymi ja od listopada mamy zasadniczą 2000zł czyli ok 300-400zł więcej, więc komuś jest lepiej. Szpital to nie tylko Wy i Ratownicy! Jeżeli chodzi o Wasze podwyżki to dobrze przeczytaj Ustawę. Nam też nie podobają pewne rzeczy, ale nie można mieć wszystkiego. Co do Ratowników to sami narobili sobie nasyłając Inspekcję Pracy na swój zakład pracy! Takie rzeczy załatwia się w gabinecie dyrekcji. Dziwny zbieg okoliczności, że do momentu zwolnienia p.Karola nie była potrzebna taka kontrola i że nie walczyliście o te sprawy jak był pracownikiem. Panowie Ratownicy myślę, że mogliście zostać wykorzystani do prywatnych rozgrywek. A na słowa oskarżające o kradzież to jest paragraf!
Starosta i przewodnicząca rady powiatu zdają sobie sprawę że są pozamiatani w następnych Wyborach bez względu na ruch PiS i załatwiają swoim znajomkom i sobie ,,miękkie lądowanie"". Problemem ich będzie kiedy następcy zaczną grzebać w papierach i wyciągać konsekwencje.
Po twoim wpiSIE wnioskuję ,że pijesz wieczorami.
Już niedługo PIS zawita (chociaż nie jestem zwolennikiem PIS-u) Stołki polecą aż zahuczy hehe.
Dyrektorka nie mająca żadnych kwalifikacji na to stanowisko dostała się tylko i wyłącznie za protekcją swej mamusi. Uczy się dyrektorować niczym rezydent jako prowadzący zespół dokując przeszczepu serca, operacja się udała tylko pacjent nie przeżył. By za tak wielkie pieniądze kierować tak wielkim majątkiem, tak wielkim zespołem specjalistów w tak odpowiedzialnej jednostce trzeba być nie tylko dobrym menadżerem ale dodatkowo ,,zęby zjeść"" na medycynie a nie mieć jedynie kwalifikacje podrzędnego lekarza w szpitalu w Pile i protekcje ... mamusi.
Teraz wiadomo skąd były premie Teusza i obecnej dyrektor.Zabierano ludziom. Na podwyżkę dla dyrektor też skrobną ratowników.
Teraz widzicie jak się czuje petent przychodzac na s.o.r.
Czas najwyższy aby w szpitalu nastał porządek. Szpital cały czas leciał sobie w ..... z odzieżą i nie tylko. Ten problem to grubo ponad 20 lat , zapytajcie się pielęgniarek a jeszcze do tego 13 - stki które nie były płacone. Pracownicy zostali okradzeni a dyrektor dostawał premię ze starostwa. Tych spraw w szpitalu jest pełno. Za nic ma się pracowników, jak została teraz rozdzielona podwyżka dla pielęgniarek ?? To jest chamstwo i złodziejstwo , a godziny za nocne dyżury kiedy szpital zapłaci - wyrównanie za 3 lata ??!! Parę osób podobno dostało, A dyżury sobotnie mają być nie płatne tylko wolny dzień w tygodniu. Co to jest za chamstwo, jak tak można poniewierać swoimi pielęgniarkami !!! Czas najwyższy z tym skończyć !!!
Harbuzinska twoje miejsce jest w Jastrowiu
Może ktoś w końcu dobierze się to maminiej dupy! To nie jest odpowiedzią osoba na dyrektora, dzięki jej osobie jest bałagan w szpitalu. ! Każdy omija szpital zlotowski!
Czy ja dobrze zrozumiułam? W obronie ratoników Godlewski nasłał na szpital kontrole. Jak pierwsza nic nie znalazla, nasłał drugą. Druga nakazała dostosowanie przepisów. Po dostosowaniu ratownicy stracili dodatki i apanaże.
Po kilku miesiącach mogę powiedzieć UDAŁO SIĘ! Panowie Ratownicy nie 2000 zł brutto a 2000 zł zasadniczej! plus wysługa lat plus dodatki to jest ponad 2700 a czasami nawet ok 3000 brutto!!! Można? Można!
Po kilku miesiącach mogę powiedzieć UDAŁO SIĘ! Panowie Ratownicy nie 2000 zł brutto a 2000 zł zasadniczej! plus wysługa lat plus dodatki to jest ponad 2700 a czasami nawet ok 3000 brutto!!! Można? Można!
Panowie Ratownicy nie poniżajcie się już! Jak Wam źle to możecie zmienić prace nara!!!!