90% z nas uważa, że policja dobrze dba o nasze bezpieczeństwo - wynika z ankiety. Tylko brak komendanta samorządowcy uważają za stan nienormalny
Z ankiety przeprowadzonej przez Komendę Powiatową Policji w Złotowie wynika, że mieszkańcy powiatu czują się u siebie bezpiecznie. Tylko 8% pytanych odpowiedziało, że raczej nie czuje się bezpiecznie, a 2%, że zdecydowanie się tak nie czuje. W poniedziałek 28 stycznia policjanci z terenu powiatu podsumowali swoją ubiegłoroczną działalność. W sumie mieli prawie dziesięć i pół tysiąca służb, w trakcie których wlepili prawie dwanaście tysięcy mandatów – cztery razy więcej niż w roku 2010. Do wezwania policjanci dojeżdżali średnio w 10,43 minuty w terenie wiejskim i 5,19 minuty w mieście. Mimo to złapać przestępcę na gorącym uczynku udało im się w 13,5% spraw. W roku 2012 na terenie powiatu było dwieście dwadzieścia kradzieży. Policja złapała dwóch na trzech złodziei. Gorzej było w przypadku kradzionych aut. W powiecie znikło ich trzynaście, a mundurowi złapali co trzeciego rabusia. Kradzieży z włamaniem było osiemdziesiąt dziewięć. Ich wykrywalność to 60,9%. [[reklama]] W minionym roku w wypadkach drogowych na terenie powiatu zginęło osiem osób. W odprawie uczestniczył zastępca komendanta wojewódzkiego policji insp. Zbigniew Hultajski. To jego burmistrz Złotowa pytał o brak komendanta KPP w Złotowie. – Jakie są powody nie obsadzenia tego stanowiska? To jest stan nienormalny – ocenił Stanisław Wełniak. Grzegorz Gibaszek opuścił to stanowisko latem ubiegłego roku. Zastępca komendanta zapewnił, że konkurs na stanowisko komendanta KPP w Złotowie rozstrzygnięty zostanie w pierwszym kwartale tego roku. – Lepiej sprawdzić różne warianty niż potem szybko kogoś odwoływać – uznał inspektor, który ma za sobą pracę na dwudziestu trzech stanowiskach. Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze