Dla ludzi sylwestrowy pokaz fajerwerków to piękne widowisko, dla psów natomiast niewyobrażalny ból i stres. Jak pomóc swojemu pupilowi przetrwać tę najgłośniejszą noc w roku?
Huk, świst, gwizd, jeden wielki hałas - dla psów to męka. Choć Sylwester dopiero dziś, to już od kilku dni zwierzęta poddawane są torturom. - Głupota ludzka nie zna granic, te biedne psy przez ten okres dostają dosłownie szału – mówi Marek Winiarski, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Złotowie. - Ja mojemu psu już od kilku dni podaję środki uspokajające.
Tylko w ten sposób można ukoić nerwy czworonogów. W tym hucznym okresie warto jednak szczególnie zatroszczyć się o pupila. Często zdarza się bowiem, że psy w poszukiwaniu schronienia przed hałasem, uciekają z domu i niestety nie zawsze odnajdują drogę powrotną. - Zabierzmy go najlepiej do domu, jeśli na co dzień jest to pies przebywający na dworze. W tych dniach, przede wszystkim w Sylwestra trzeba być blisko psa. Dla niego bowiem już sama nasza obecność, stwarza poczucie bezpieczeństwa – mówi Marek Winiarski.
O rozwagę proszą również policjanci. Przypominając, że wyroby pirotechniczne to nie zabawki, dlatego należy obchodzić się z nimi ostrożnie i zgodnie z przepisami prawa. Za ich złamanie według Kodeksu Wykroczeń grozi mandat w wysokości 500 złotych.
Klaudia Siekańska
fot. freeimages.com
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze