Reklama

Łukaszenka oczekiwany

06/04/2012 14:47
W trakcie piątkowej sesji radni Rady Gminy Tarnówka większością głosów zadecydowali, że w roku 2013 - podobnie jak teraz - funduszu sołeckiego nie będzie

Zanim jednak przewodniczący rady Marian Muszyński zarządził głosowanie, na mównicy stanął Jacek Mościcki. - O funduszu sołeckim mówiono wiele, ale zabrakło mi merytorycznej dyskusji – powiedział radny, a następnie zwrócił uwagę na to, że – wbrew opinii niektórych kolegów – zarządzanie funduszem wcale nie jest zadaniem trudnym. J. Mościcki tłumaczył również, że gospodarowanie wspólnymi środkami oraz dyskutowanie ich przeznaczenia jest elementem integrującym społeczeństwo i zaapelował o danie funduszowi zielonego światła. Wójt Ireneusz Baran wystąpienie radnego podsumował ostro. - Nie jestem historykiem, ale nawoływanie do tego, żeby lud wziął sprawy w swoje ręce już przeżywaliśmy i wiemy, jakie były tego skutki. Lud realizuje swoje konstytucyjne prawa wybierając radnego, uczestnicząc w radzie sołeckiej. Według mnie prawa społeczeństwa nie są w żaden sposób ograniczane – powiedział.

Zaznaczył również, że nie godzi się na taką sytuację, że sołtysi zgłoszą wolę posiadania pieniędzy, a urzędnicy wszystkim się zajmą. - Kiedy jeden z radnych zrobił w poniedziałek agitację za funduszem sołeckim pozwoliłem sobie skorzystać ze swoich uprawnień i wystosowałem pismo do wszystkich sołtysów, którzy chcieli funduszu, żeby nazwali zadania, które chcą w jego ramach realizować – opowiadał. Okazało się, że żadne z zadań ujętych w czterech pismach, które do urzędu wpłynęły (sołtysów jest 11) nie spełniły wymogów ustawy o funduszu sołeckim. - To co się słyszy to koncert życzeń – podsumował I. Baran. Pod koniec sesji radny Mościcki uściślił, że mówiąc o „braniu spraw w swoje ręce” miał na myśli wyłącznie kwestie dotyczące funduszu sołeckiego.

Ostatecznie 5. radnych opowiedziało się za wyodrębnieniem w budżecie gminy środków stanowiących fundusz sołecki, 9. było przeciw. Tę decyzję sołtys Tarnowca Jarosław Brzozowski podsumował krótko: - Zaprośmy do Tarnówki Łukaszenkę, niech zobaczy, na czym polega dyktatura. - Liczyłem, że pozwolicie wzmocnić ramię władzy – mówił inny z sołtysów. - Czekamy na następny rok, może będzie łatwiej, może gminie się poprawi – podsumował.

Nie libacja, a dożynki

Radna Sylwia Orłowska, która zabrała głos w wolnych wnioskach poruszyła dwie kwestie. Po pierwsze powróciła do sprawy pisma, które zaadresowano do wójta i w którym mieszkańcy Piecewa proszą o udzielenie pomocy w zakresie remontu miejscowej drogi. Jak mówiła radna, zawiera ono prośbę wyłącznie o dostarczenie materiału, mieszkańcy bowiem zadeklarowali, że sami zajmą się rozprowadzaniem tłucznia. - Dotychczas droga wypełniana jest szlaką, ale to nie zdaje egzaminu – ubolewała S. Orłowska, nadmieniając, że z problemem złej nawierzchni mieszkańcy Piecewa borykają się już od lat. Następnie radna ustosunkowała się słów, które w trakcie przedsesyjnej komisji wypowiedział I. Baran (wójt zapytał, gdzie w strategii jest zapisana libacja pod tytułem dożynki). Radna na sesji oświadczyła, że dożynek za libację nie uznaje.

W górę

W trakcie sesji radni jednogłośnie pojęli uchwałę w sprawie zatwierdzenia taryfy za odprowadzanie ścieków oraz dopłat do taryfy. Dotychczasowa stawka za odprowadzenie 1m³ ścieków kształtuje się na poziomie 4,77 zł netto, nowa (która obowiązywać zacznie 1 maja) ma natomiast wynosić 5 zł netto/m³. Dopłata (0,30 zł/m³) pozostała na tym samym poziomie. Stawka do zapłaty (już po dopłacie) będzie wynosiła zatem 4,70 zł/m³ netto, brutto zaś 5,40 zł (uprzednio było to 5,15).

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama