Bardzo udany. Spełniły się wszystkie cele, które zaplanowałam. Pojawiły się też nowe projekty i kampanie, które przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Od kampanii z marką Dior, przez wyróżnienia przez takie tytuły jak Vogue, po zostanie twarzą Adidas Originals i wiele innych.
Był tak samo dobry jak poprzednie. Nigdy nie analizuję, czy któryś był lepszy od wcześniejszych. Tendencja jest wzrostowa, bo każdy kolejny rok przynosi następne projekty.
Jednym z ważniejszych owszem. Zaproszenie na pokaz było spełnieniem moich marzeń od kiedy pamiętam. Od dawna chciałam zobaczyć ten najgłośniejszy pokaz bielizny na świecie, jednak z różnych powodów nie było to osiągalne. Głównie z tego względu, że w Polsce nie mieliśmy nawet flagowego sklepu VS. W Warszawie otworzono sklep jak te, które otwierane są na całym świecie i przy okazji pokazu w Chinach udało się pojechać. Finalnie dwie blogerki z Polski mogły pojechać zobaczyć show z możliwością wejścia na backstage.
Reklama

Jeśli człowiek zakłada firmę i ona dobrze prosperuje, osiąga się jakieś sukcesy, zatrudnia pracowników i to wszystko rozkręca się na coraz wyższym poziomie, zarabia się większe pieniądze
Zgadza się. Tu chodzi także o fakt, że firmy są zadowolone ze współpracy ze mną. Jest to dla nich opłacalne, jestem dla nich osobą, dzięki której nie tylko zarabiają, ale też sukces odnoszą wszystkie określone projekty, kampanie etc.
Nie mam zielonego pojęcia. Ta informacja również mnie zaskoczyła, dowiedziałam się o niej od znajomego z branży. Takie zestawienia opracowane są na bazie rocznych zestawień, wielomiesięcznych analiz, są do tego określone narzędzia i pracują przy tym specjaliści. Ranking sporządziło nie medium polskie, a światowe. Pojawiła się w nim również Anna Dello Russo, która jest ikoną w świecie mody, jej nazwisko jest bardzo szanowane w branży. Tym bardziej ten ranking jest prestiżowy, a znalezienie się w nim jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Aczkolwiek kompletnie nie mam pojęcia, skąd ta liczba i jak ją wyliczono. Taki ranking to dla mnie ogromne wyróżnienie szczególnie, że znalazłam się na pierwszym miejscu.
Reklama
Przez pierwsze kilka miesięcy wszyscy o tym mówili. Nawet te media, osoby które wcześniej mnie krytykowały. Nagle zaczęły mnie zachwalać, pojawiły się opnie: nasza, polska dziewczyna. Na pewno w jakimś stopniu postawiło mnie to na wyższym poziomie w zawodzie. Niektórzy może trochę bardziej zaczęli mnie szanować, zmienili do mnie stosunek, a u innych taki ranking tylko potwierdził opinie o mnie.
Nie chodzi tylko o media, mam na myśli ludzi w ogóle, z branży, ale też tych, którzy krytyki, najczęściej anonimowo, nie szczędzą w internecie. Nie mam jednak powodów do większych narzekań, nie przoduję, jeśli chodzi o ilość zbieranego w internecie hejtu. Nie opieram swojej działalności na skandalach.
Reklama

Zaproszenie na pokaz VS było spełnieniem moich marzeń. Od dawna chciałam zobaczyć ten najgłośniejszy pokaz bielizny na świecie, jednak z różnych powodów nie było to osiągalne
Nie mnie to oceniać. Swoją działalnością wyszłam już dawno poza blog. MAFFASHION to marka. Zatrudniam ludzi, mam management. Ale w dalszym ciągu wszystko jest zależne ode mnie, mojego wizerunku i to ja jestem osobą decyzyjną. Tyle ile zrobię, tyle mam. Sama jestem sobie szefem, jeśli przez tydzień sobie przystopuję, to przez tydzień będzie u mnie cisza.
Reklama
Manager i cały management liczy kilkanaście osób. Do tego mam dwie asystentki i dziennikarzy. Manager jest, ale jako opiekun, osoba pilnująca moich spraw, kontraktów od kuchni. Natomiast estetyka, kreatywny aspekt i przebieg moich aktywności, publikacji zależy ode mnie.
A dlaczego nie? Używam środków do pielęgnacji ciała, mogę je polecić. Mam na sobie ubrania, w których chodzę i mam je w domu, zrobię w nich zdjęcia i opublikuje. Jesteśmy na bieżąco z pokazami mody i trendami. Coś mi się szczególnie spodoba, szukam alternatyw w sieciówkach, kupuję ubrania, robię stylizacje, potem oglądają to inni na blogu czy instagramie. To jest mój styl, to są rzeczy, w których chodzę, których faktycznie używam. Projekty i kampanie to jedno, wtedy jestem kimś w rodzaju modelki. Stylizacje w takich przypadkach są dostosowane pod dany projekt. Na co dzień, to co robię, nie jest tylko kwestią planowego reklamowania wszystkiego, co jest wokół mnie, pewne rzeczy są naturalne, spontaniczne – jak pokażę się na zdjęciu, w którego tle będzie wazon, ludzie pytają, skąd on jest. Tak to mniej więcej działa. Ja też pytam czasem innych o coś, co mi się spodoba, a oni mogą wiedzieć bądź po prostu wiedzą skąd jest dana rzecz.
Reklama
Nie lubię takich pytań. Ile dziewczyn powiedziało panu przed tym wywiadem, że mi zazdrości czegoś? Czy to generalizowanie bo przecież ludzie to zazdrosne istoty? Idąc tym tropem to ja pewnie szalenie zazdroszczę Beyonce bogactwa i urody. A tak nie jest. W kwestii zazdrości trzeba się zastanowić, jakie jest jej podłoże. Nie mogę odpowiadać za to, że jedni mi zazdroszczą, a inni nie. Nie ma to dla mnie znaczenia. To raczej bardzo indywidualna kwestia tych osób, ich charakterów. Ja również oglądam programy, teledyski, filmy, widzę ludzi obecnych na instagramie, ale nie zazdroszczę im, że coś mają, a ja tego nie posiadam. To wynika z ludzkich cech, a nie z tego co robię.
Nie. Jeśli takie inspiracje mogą komuś coś ułatwić w życiu, pomóc, dać pewność siebie, jak można nazwać to obciążeniem. To przywilej, powód do uśmiechu. Jeśli tak się dzieje to super, to dodatkowa satysfakcja. Od samego początku to, co pokazuję musi przede wszystkim być dla mnie fajne, ze mną musi być zgodne i mi się musi podobać, a jeśli od iluś lat utrzymuje się to na jakimś określonym poziomie i ludzie chcą to oglądać, to znaczy że robię to, co powinnam robić i jestem na właściwej drodze.
Reklama
A skąd informacja, że zabiegałam? Wciąż? Umowy, kontrakty? Przecież ja nie oglądałam się w żadnych rubrykach „przyjmę zlecenie”. Propozycje dostaje nieustannie od lat. W każdym tygodniu kilka mniejszych, większych. Firmy proponują deale, duże projekty. Bardzo szczegółowo pod względem merytorycznym, produktowym, etc. selekcjonuję wszystko z moim managerem. Dlatego nie ma u mnie co sekundę reklamy produktów. Wszystko musi być zgodne ze mną. Pieniądze i ilość reklam nie jest najważniejsza. Umowa to ewentualny obowiązkowy i późniejszy etap dogadania każdego projektu, kampanii.
Wtedy nie było instagrama, wielu stron o modzie, portali. Nie mogłam sobie wyobrazić czegoś, co jeszcze nie istniało w internecie bo nie było do tego przestrzeni. Ten rynek nie istniał w takiej formie, jaką mamy obecnie. To tak, jakby pan mnie zapytał w czasach telefonów stacjonarnych, o jakim modelu telefonu marzę na rok 2017. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym. Trudno mi nawet określić, jak daleko sięgały w tym względzie moje marzenia. U mnie od zawsze królują bardzo przyziemne pragnienia: chcę być zdrowa i szczęśliwa. Jedyne spoza przyziemnych spraw, co zawsze mi się podobało i myślałam nad tym, że super byłoby to zobaczyć na żywo, to pokazy, możliwość zobaczenia tego wszystkiego od środka.
Reklama

- Na pewno są to takie pieniądze, o jakich kiedyś mogłam jedynie marzyć - o swoich zarobkach mówi Julia Kuczyńska
Tak, w tej chwili największe to kupno mieszkania.
Jeśli człowiek zakłada firmę i ona dobrze prosperuje, osiąga się jakieś sukcesy, zatrudnia pracowników i to wszystko rozkręca się na coraz wyższym poziomie, zarabia się większe pieniądze. Nie chciałabym mówić o kwotach, ale na pewno są to takie pieniądze, o jakich kiedyś mogłam jedynie marzyć. Tym bardziej, że nigdy nie przypuszczałam, że będę zarabiać na swojej pasji, na czymś, co w pewnym sensie sama sobie wymyśliłam. Jeszcze kilkanaście lat temu to, czym się zajmuję, w zasadzie nie istniało. W pewnym sensie stworzyłam sobie swoją branżę, swój zawód. Technikum skończyłam ekonomiczne, studia były jeszcze inne, a moja specjalizacja obecnie to social media.
Reklama
Chciałabym mieć zbilansowaną dietę, jeść regularnie, ale mój tryb życia na to nie pozwala. Unikam za to fast foodów i słodyczy. Zresztą nie lubię ich jeść. Staram się jeść dość różnorodnie, codziennie ćwiczyć, przynajmniej kilkanaście minut, jeśli nie ma czasu na dłuższy trening. Zawsze miałam kontakt ze sportem, zresztą tata jest wuefistą. Geny robią swoje, ale im też trzeba pomóc.
Od 6-9 lat jakieś tam 5 min trwa. Wróżono już kiedyś, że moda na blogi potrwa kilka miesięcy, może dwa-trzy lata, a to trochę już jednak jest. I tu nie chodzi już o modę na blogerki, nazwiska którym udało się zaistnieć funkcjonują i płyną na fali. Odnoszą sukcesy, zarabiają. Pracowity, zaradny człowiek zawsze znajdzie sobie zajęcie i poradzi sobie w życiu.
Reklama
Planujemy ją założyć. Czas pokaże.
Oczywiście. Są takie, które zostawiam sobie na kiedyś. Tym bardziej, że większość moich podróży polega na tym, że jadę i pracuję: lotnisko, hotel, obowiązki, hotel, lotnisko. To gównie praca, dużo bieganiny i nie ma zwiedzania. W wielu krajach, do których trafiłam, byłam tylko na chwilę.
Mimo że rodzice kilka lat temu przeprowadzili się do Krajenki, dla mnie Złotów zawsze będzie sentymentalnym miejscem. Bardzo często podkreślam, że pochodzę z tego miasta. Uważam je za wyjątkowe. Mała, zadbana miejscowość, z której wyjechało zresztą wielu ludzi, którzy doskonale radzą sobie w życiu. Poza tym pozostały tutaj, wprawdzie nieliczne, bo sporo osób również wyjechało, przyjaźnie i znajomości. Największym komplementem, jaki mogę usłyszeć od tych osób, gdy się spotykamy jest to, że jestem wciąż tą samą Julką. Taką jaką znają i pamiętają sprzed lat. Dla mnie to potwierdzenie, że nic się we mnie nie zepsuło.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nawet nie widziałem, że ona ze Złotowa jest XDD
Ja o niebie ty o chlebie. Zacznij czytać ze zrozumieniem.
Obojetnie czy szkole skończyła czy nie ale ciebie może kupić w całości z drobnych ha ha ha ha
Zdała! pusta ? Absolutnie nie ! Znam Julię z tych czasów i gdy słyszę jak się wypowiada to widzę to samą dziewczynę tylko jak zawsze trochę roztrzepaną:)
Zdała! pusta ? Absolutnie nie ! Znam Julię z tych czasów i gdy słyszę jak się wypowiada to widzę to samą dziewczynę tylko jak zawsze trochę roztrzepaną:)
Hah a ty skonczyles/las szkole, uwazasz sie bynajmniej tak z pozoru ze jestes osoba madrzejsza i bardziej elokwentna ale co z tego?? zazdrosc?? zycie nie polega tylko na pisaniu takich bzdetow, obgryzaniu pazurow czy 10-go bede mial/a jeszcze na chleb :) a skoro skonczyles/las szkole to coz jestes pustak :) nie masz pomyslu na siebie i jedynym sposobem jest pokazywanie jakie to zycie jest ze ja mam mniej :) typowe zasciankowe myslenie :)
Czasem tak się zdarza, że ludzie rodzą się z naturalnie pełnymi ustami :D taka niespodzianka
Jak nie potrafiła skończyć szkoły to jakim cudem skończyła studia XD? Lol
Ten kto chodził do Ekonoma to pamięta ja że szkolnych lat jaka była jak wyglądała
Normalna młoda dziewczyna która spełnia swoje marzenia. Każdy z nas ma inne. Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami świat byłby nudny. Nie znam jej ale życzę wszystkiego dobrego. A wykształcenie nie jest wyznacznikiem inteligencji. Lepiej być inteligentnym emocjonalnie . Z tego co mi wiadomo ma też dobre serce więc napewno też marzy by w przyszłości mieć dzieci. I niewiem co ma 500 + do tego , normalna kolej rzeczy.
To że ktoś ma lepsze auto nie oznacza że jest lepszym człowiekiem.
Mądrze i rozsądnie napisane
Dziewczynie się udało, super. Oby było nas więcej
Święta prawda. Złotowianie to taki naród, że jak sąsiad ma 3 samochody to trafia ich sz.la.g. Siedzą w domu, nażekaja i próbują wydumać skąd on ma, a nie ile godzin pracują i jakim kosztem np weekendów. Tworzą teorie,że kradnie, oszukuje i piszą donosy zamiast się wziąć do pracy.
W Złotowie lepiej nie mieć nic. Wtedy Ci co maja ciut więcej lubią Ciebie bo się dobrze przy Tobie czuja ( bo maja ciut więcej ) niestety małe miasteczko bez perspektyw jest znośne tylko dla tych co mieli pomysł, trafili i się dorobili, ale to mały procent ludności. Zdecydowana większość to szaraki co marzą o spędzeniu jednego dnia w Mielnie na plaży z własnymi kanapkami i takiej Julki nie lubią bo ma więcej niż oni. Wiekszosc z tych niezadowolonych zazdrośników pluje sobie w brodę i klnie ze Julka za nic bierze pewnie wypłaty po 4-5 tysięcy PLNÓW nie zdając sobie sprawy ze świat w którym Ona żyje to świat wielkiej forsy, dobrych hoteli, samochodów marzen i miejsc o których nawet nie słyszeli. Można tez rodzic dzieci i zrobić na tym kasę, ale to chyba trzeba pobić rekord i wykluć z 14 istot, wiec lepiej niech Julka robi karierę na modzie. Sumując tylko dodam ze człowiek spełniony zawodowo i finansowo nie będzie innemu kariery zazdroscić. Boli tych co sami nic nie osiągneli i ulgę przynosi deptanie sukcesu innych.
Jan dobrze pisze ha ha. Jakaś fikcyjna szkoła to nie wszystko.
Jak to ? Czyli że co? tylko gimnazjum? Poważnie?
Dla Mnie Pani Julia czy inne osoby które odniosły sukces, czego gratuluję niczym się nie różnią od zwykłych szarych ludzi. To kwestia podejścia, dla mnie sukcesem są dzieci i nie zamienilbym szczęścia rodzinnego na jakikolwiek inny sukces czy to ekonomiczny, sportowy czy polityczny. PS. Każdy żyje tak jak CHCE. OSOBIŚCIE oceniam sukcesy Pani Julii jak zwyczajna nic nie warta próżność, kto inny oceni to inaczej. JESTEŚMY RÓŻNI. Najcenniejszy jest Czas, kto myśli inaczej prędzej czy później się o tym przekona....
A Ty skończyłaś z wyróżnieniem i dzisiaj bierzesz 500+! 3 razy. Naprawdę, odniosłaś w życiu SUKCES!
ehh ale mogłaś ust nie ostrzykiwać...:(
A tobie żal dupe ściska bo skończyłeś szkołe ,i chciałbyś mieć jej zarobki:)
Znaczna większość ludzi kończy szkoły i cóż z tego? Znaczna większość tych co te szkoły pokończyli pracuje za najniższą krajową. Ukończenie szkoły jeszcze o niczym nie świadczy. Podobnie jak jej nie ukończenie. Jeśli człowiek wie czego chce od życia, ma dość samozaparcia, wiary w swoje możliwości, jest bardzo dobry w tym co robi, to może osiągnąć sukces, nie kończąc nawet podstawówki. Byle by umiał chociaż pisać i nieco liczyć. Ważna jest też pracowitość i kreatywność, którą szkoły w dzieciach raczej zabijają niż rozwijają.
Taka blogerka że nawet zdać szkoły nie potrafiła. Pusta jak reszta gwiazdeczek blogowych
Nawet nie widziałem, że ona ze Złotowa jest XDD
Ja o niebie ty o chlebie. Zacznij czytać ze zrozumieniem.
Obojetnie czy szkole skończyła czy nie ale ciebie może kupić w całości z drobnych ha ha ha ha