Reklama

Maffashion - Julia Kuczyńska warta miliony dolarów

26/01/2018 18:00
Markom, które promuje miała przynieść ponad 60 mln dolarów – w prestiżowym zestawieniu osób działających w branży modowej złotowianka zajęła pierwsze miejsce na świecie. Z Julią Kuczyńską rozmawia Piotr Steffen

Jaki był dla Pani 2017 rok?

Bardzo udany. Spełniły się wszystkie cele, które zaplanowałam. Pojawiły się też nowe projekty i kampanie, które przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Od kampanii z marką Dior, przez wyróżnienia przez takie tytuły jak Vogue, po zostanie twarzą Adidas Originals i wiele innych.

Zawodowo był to najbardziej udany rok?

Był tak samo dobry jak poprzednie. Nigdy nie analizuję, czy któryś był lepszy od wcześniejszych. Tendencja jest wzrostowa, bo każdy kolejny rok przynosi następne projekty.

Podobno jednym z ważniejszych wydarzeń był dla pani pokaz Victoria’s Secret, który odbył się w Szanghaju – było to ponoć Pani wielkim marzeniem.

Jednym z ważniejszych owszem. Zaproszenie na pokaz było spełnieniem moich marzeń od kiedy pamiętam. Od dawna chciałam zobaczyć ten najgłośniejszy pokaz bielizny na świecie, jednak z różnych powodów nie było to osiągalne. Głównie z tego względu, że w Polsce nie mieliśmy nawet flagowego sklepu VS. W Warszawie otworzono sklep jak te, które otwierane są na całym świecie i przy okazji pokazu w Chinach udało się pojechać. Finalnie dwie blogerki z Polski mogły pojechać zobaczyć show z możliwością wejścia na backstage.

Reklama

Jeśli człowiek zakłada firmę i ona dobrze prosperuje, osiąga się jakieś sukcesy, zatrudnia pracowników i to wszystko rozkręca się na coraz wyższym poziomie, zarabia się większe pieniądze

Na początku poprzedniego roku miał miejsce inny ciekawy fakt – Pani „wartość” wyceniono na ponad 60 mln dolarów. Ponoć tak zawrotną kwotę pozwoliła Pani zarobić markom, z którymi współpracuje, dzięki czemu zajęła Pani pierwsze miejsce na liście najbardziej wpływowych blogerów, opracowaną przez cyfrową agencję marketingową Tribe Dynamics. Ranking najbardziej wpływowych nazwisk sporządzono tam w oparciu o działania blogerów i influencerów z branży modowej w mediach społecznościowych, przypisując konkretną wartość dolara do każdego działania dla gigantów modowych.

Zgadza się. Tu chodzi także o fakt, że firmy są zadowolone ze współpracy ze mną. Jest to dla nich opłacalne, jestem dla nich osobą, dzięki której nie tylko zarabiają, ale też sukces odnoszą wszystkie określone projekty, kampanie etc.

Na ile ta kwota jest realna?


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 91% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem. Zaloguj się i subskrybuj treści portalu [[pay]]

Nie mam zielonego pojęcia. Ta informacja również mnie zaskoczyła, dowiedziałam się o niej od znajomego z branży. Takie zestawienia opracowane są na bazie rocznych zestawień, wielomiesięcznych analiz, są do tego określone narzędzia i pracują przy tym specjaliści. Ranking sporządziło nie medium polskie, a światowe. Pojawiła się w nim również Anna Dello Russo, która jest ikoną w świecie mody, jej nazwisko jest bardzo szanowane w branży. Tym bardziej ten ranking jest prestiżowy, a znalezienie się w nim jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Aczkolwiek kompletnie nie mam pojęcia, skąd ta liczba i jak ją wyliczono. Taki ranking to dla mnie ogromne wyróżnienie szczególnie, że znalazłam się na pierwszym miejscu.

Reklama

To było niemal dokładnie rok temu – czy w ciągu 2017 roku ten fakt jakoś namacalnie, policzalnie wpłynął na to, co działo się w Pani zawodowym życiu?

Przez pierwsze kilka miesięcy wszyscy o tym mówili. Nawet te media, osoby które wcześniej mnie krytykowały. Nagle zaczęły mnie zachwalać, pojawiły się opnie: nasza, polska dziewczyna. Na pewno w jakimś stopniu postawiło mnie to na wyższym poziomie w zawodzie. Niektórzy może trochę bardziej zaczęli mnie szanować, zmienili do mnie stosunek, a u innych taki ranking tylko potwierdził opinie o mnie.

Bardziej szanować? Przestali krytykować? Kto?

Nie chodzi tylko o media, mam na myśli ludzi w ogóle, z branży, ale też tych, którzy krytyki, najczęściej anonimowo, nie szczędzą w internecie. Nie mam jednak powodów do większych narzekań, nie przoduję, jeśli chodzi o ilość zbieranego w internecie hejtu. Nie opieram swojej działalności na skandalach.

Reklama

Zaproszenie na pokaz VS było spełnieniem moich marzeń. Od dawna chciałam zobaczyć ten najgłośniejszy pokaz bielizny na świecie, jednak z różnych powodów nie było to osiągalne

Po latach funkcjonowania bloga może Pani powiedzieć, że jest najlepszą w Polsce blogerką modową?

Nie mnie to oceniać. Swoją działalnością wyszłam już dawno poza blog. MAFFASHION to marka. Zatrudniam ludzi, mam management. Ale w dalszym ciągu wszystko jest zależne ode mnie, mojego wizerunku i to ja jestem osobą decyzyjną. Tyle ile zrobię, tyle mam. Sama jestem sobie szefem, jeśli przez tydzień sobie przystopuję, to przez tydzień będzie u mnie cisza.

Reklama

Jak duży sztab ludzi z Panią współpracuje?

Manager i cały management liczy kilkanaście osób. Do tego mam dwie asystentki i dziennikarzy. Manager jest, ale jako opiekun, osoba pilnująca moich spraw, kontraktów od kuchni. Natomiast estetyka, kreatywny aspekt i przebieg moich aktywności, publikacji zależy ode mnie.

Rzeczywiście nosi Pani i używa na co dzień produktów marek, z którymi współpracuje?

A dlaczego nie? Używam środków do pielęgnacji ciała, mogę je polecić. Mam na sobie ubrania, w których chodzę i mam je w domu, zrobię w nich zdjęcia i opublikuje. Jesteśmy na bieżąco z pokazami mody i trendami. Coś mi się szczególnie spodoba, szukam alternatyw w sieciówkach, kupuję ubrania, robię stylizacje, potem oglądają to inni na blogu czy instagramie. To jest mój styl, to są rzeczy, w których chodzę, których faktycznie używam. Projekty i kampanie to jedno, wtedy jestem kimś w rodzaju modelki. Stylizacje w takich przypadkach są dostosowane pod dany projekt. Na co dzień, to co robię, nie jest tylko kwestią planowego reklamowania wszystkiego, co jest wokół mnie, pewne rzeczy są naturalne, spontaniczne – jak pokażę się na zdjęciu, w którego tle będzie wazon, ludzie pytają, skąd on jest. Tak to mniej więcej działa. Ja też pytam czasem innych o coś, co mi się spodoba, a oni mogą wiedzieć bądź po prostu wiedzą skąd jest dana rzecz.

Reklama

Jak funkcjonuje się z poczuciem, że sporo dziewcząt, kobiet, zazdrości Pani stylu bycia, ale i życia?

Nie lubię takich pytań. Ile dziewczyn powiedziało panu przed tym wywiadem, że mi zazdrości czegoś? Czy to generalizowanie bo przecież ludzie to zazdrosne istoty? Idąc tym tropem to ja pewnie szalenie zazdroszczę Beyonce bogactwa i urody. A tak nie jest. W kwestii zazdrości trzeba się zastanowić, jakie jest jej podłoże. Nie mogę odpowiadać za to, że jedni mi zazdroszczą, a inni nie. Nie ma to dla mnie znaczenia. To raczej bardzo indywidualna kwestia tych osób, ich charakterów. Ja również oglądam programy, teledyski, filmy, widzę ludzi obecnych na instagramie, ale nie zazdroszczę im, że coś mają, a ja tego nie posiadam. To wynika z ludzkich cech, a nie z tego co robię.

Świadomość, że wyznacza się trendy i style jest obciążająca?

Nie. Jeśli takie inspiracje mogą komuś coś ułatwić w życiu, pomóc, dać pewność siebie, jak można nazwać to obciążeniem. To przywilej, powód do uśmiechu. Jeśli tak się dzieje to super, to dodatkowa satysfakcja. Od samego początku to, co pokazuję musi przede wszystkim być dla mnie fajne, ze mną musi być zgodne i mi się musi podobać, a jeśli od iluś lat utrzymuje się to na jakimś określonym poziomie i ludzie chcą to oglądać, to znaczy że robię to, co powinnam robić i jestem na właściwej drodze.

Reklama

Jest Pani na takim poziomie, że to bardziej marki zabiegają o Julię Kuczyńską czy to wciąż Pani zabiega o umowy i kontrakty?

A skąd informacja, że zabiegałam? Wciąż? Umowy, kontrakty? Przecież ja nie oglądałam się w żadnych rubrykach „przyjmę zlecenie”. Propozycje dostaje nieustannie od lat. W każdym tygodniu kilka mniejszych, większych. Firmy proponują deale, duże projekty. Bardzo szczegółowo pod względem merytorycznym, produktowym, etc. selekcjonuję wszystko z moim managerem. Dlatego nie ma u mnie co sekundę reklamy produktów. Wszystko musi być zgodne ze mną. Pieniądze i ilość reklam nie jest najważniejsza. Umowa to ewentualny obowiązkowy i późniejszy etap dogadania każdego projektu, kampanii.

Zakładając blog marzyła Pani, że wszystko może potoczyć się w takim kierunku?

Wtedy nie było instagrama, wielu stron o modzie, portali. Nie mogłam sobie wyobrazić czegoś, co jeszcze nie istniało w internecie bo nie było do tego przestrzeni. Ten rynek nie istniał w takiej formie, jaką mamy obecnie. To tak, jakby pan mnie zapytał w czasach telefonów stacjonarnych, o jakim modelu telefonu marzę na rok 2017. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym. Trudno mi nawet określić, jak daleko sięgały w tym względzie moje marzenia. U mnie od zawsze królują bardzo przyziemne pragnienia: chcę być zdrowa i szczęśliwa. Jedyne spoza przyziemnych spraw, co zawsze mi się podobało i myślałam nad tym, że super byłoby to zobaczyć na żywo, to pokazy, możliwość zobaczenia tego wszystkiego od środka.

Reklama

- Na pewno są to takie pieniądze, o jakich kiedyś mogłam jedynie marzyć - o swoich zarobkach mówi Julia Kuczyńska

Obecne marzenia też są bardzo przyziemne?

Tak, w tej chwili największe to kupno mieszkania.

Ile zarabia osoba wyceniona na ponad 60 mln dolarów? Ten finansowy poziom przez lata znacząco się podniósł?

Jeśli człowiek zakłada firmę i ona dobrze prosperuje, osiąga się jakieś sukcesy, zatrudnia pracowników i to wszystko rozkręca się na coraz wyższym poziomie, zarabia się większe pieniądze. Nie chciałabym mówić o kwotach, ale na pewno są to takie pieniądze, o jakich kiedyś mogłam jedynie marzyć. Tym bardziej, że nigdy nie przypuszczałam, że będę zarabiać na swojej pasji, na czymś, co w pewnym sensie sama sobie wymyśliłam. Jeszcze kilkanaście lat temu to, czym się zajmuję, w zasadzie nie istniało. W pewnym sensie stworzyłam sobie swoją branżę, swój zawód. Technikum skończyłam ekonomiczne, studia były jeszcze inne, a moja specjalizacja obecnie to social media.

Reklama

Wiele w Pani pracy uwarunkowane jest od ciała, twarzy.

Chciałabym mieć zbilansowaną dietę, jeść regularnie, ale mój tryb życia na to nie pozwala. Unikam za to fast foodów i słodyczy. Zresztą nie lubię ich jeść. Staram się jeść dość różnorodnie, codziennie ćwiczyć, przynajmniej kilkanaście minut, jeśli nie ma czasu na dłuższy trening. Zawsze miałam kontakt ze sportem, zresztą tata jest wuefistą. Geny robią swoje, ale im też trzeba pomóc.

Czuje Pani, że ma swoje pięć minut?

Od 6-9 lat jakieś tam 5 min trwa. Wróżono już kiedyś, że moda na blogi potrwa kilka miesięcy, może dwa-trzy lata, a to trochę już jednak jest. I tu nie chodzi już o modę na blogerki, nazwiska którym udało się zaistnieć funkcjonują i płyną na fali. Odnoszą sukcesy, zarabiają. Pracowity, zaradny człowiek zawsze znajdzie sobie zajęcie i poradzi sobie w życiu.

Reklama

Przyszła rodzina?

Planujemy ją założyć. Czas pokaże.

Dużo Pani podróżuje – są wymarzone miejsca, których Pani jeszcze nie widziała?

Oczywiście. Są takie, które zostawiam sobie na kiedyś. Tym bardziej, że większość moich podróży polega na tym, że jadę i pracuję: lotnisko, hotel, obowiązki, hotel, lotnisko. To gównie praca, dużo bieganiny i nie ma zwiedzania. W wielu krajach, do których trafiłam, byłam tylko na chwilę.

Czym na tej mapie świata jest Złotów?

Mimo że rodzice kilka lat temu przeprowadzili się do Krajenki, dla mnie Złotów zawsze będzie sentymentalnym miejscem. Bardzo często podkreślam, że pochodzę z tego miasta. Uważam je za wyjątkowe. Mała, zadbana miejscowość, z której wyjechało zresztą wielu ludzi, którzy doskonale radzą sobie w życiu. Poza tym pozostały tutaj, wprawdzie nieliczne, bo sporo osób również wyjechało, przyjaźnie i znajomości. Największym komplementem, jaki mogę usłyszeć od tych osób, gdy się spotykamy jest to, że jestem wciąż tą samą Julką. Taką jaką znają i pamiętają sprzed lat. Dla mnie to potwierdzenie, że nic się we mnie nie zepsuło.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotr z Głucholasu - niezalogowany 2018-01-28 14:40:27

    Nawet nie widziałem, że ona ze Złotowa jest XDD

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lidka - niezalogowany 2018-01-27 17:13:25

    Ja o niebie ty o chlebie. Zacznij czytać ze zrozumieniem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radek - niezalogowany 2018-01-27 17:02:06

    Obojetnie czy szkole skończyła czy nie ale ciebie może kupić w całości z drobnych ha ha ha ha

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości