Nie jest w stanie sam kupić urządzenia, które pomaga mu w walce z chorobą

Trzydziestolatek od dwudziestu dziewięciu lat zmaga się z cukrzycą. Miał zaledwie ponad rok, gdy została u niego stwierdzona. W młodości przeżył wypadek, który na resztę życia posadził go na wózek inwalidzki
Mariusz Gemza potrzebuje pomocy w zakupie nowej pompy insulinowej.
– Ona bardzo ułatwia mi funkcjonowanie. Gdyby nie ona, codziennie musiałbym brać 5–6 zastrzyków z insuliną. Musiałbym też kłuć palce i mierzyć poziom cukru glukometrem. Mam niesprawne dłonie, sam zastrzyku nie zrobię, muszę mieć kogoś do pomocy – nie zawsze ktoś jest pod ręką.
Będzie to trzecia pompa insulinowa Mariusza. Obecna jest już zdecydowanie za bardzo wyeksploatowana. Miała działać pięć lat, działa już dziewiąty rok.
– Za mocno przeciągnąłem jej żywotność. W każdej chwili może się rozsypać – nie kryje, że jest to wynik wyłącznie tego, że nie stać go na kupno nowej, która kosztuje około 21 tys. zł.
– Pompy są bardzo drogie. Nie jest łatwo uzbierać taką sumę – podkreśla, że startowy pakiet zawiera również osprzęt do wykonania kilku wkłuć (jedno starcza na 3–4 dni). Tylko kilku, bo później wydatki związane z użytkowaniem również musi ponosić Mariusz – około 500 zł miesięcznie!
Jego obecna pompa to urządzenie dużo starszej generacji.
– Nowa to jedno z najnowocześniejszych tego typu urządzeń. Pozwoli na znacznie większe i łatwiejsze kontrolowanie cukrzycy. Zawiera system monitoringu glikemii, przez cały czas będzie mierzyła poziom cukru. Pomiar będzie sczytywany do pompy, gdy będą lekkie wahania, pompa automatycznie poda bądź wstrzyma podawanie insuliny. Jeśli dojdzie do wyższych wahań, dopiero wtedy sam będę musiał zareagować z podaniem większej ilości insuliny – Mariusz wyjaśnia, że poziom cukru jest monitorowany przez bluetooth bądź NFC, a urządzeniem będzie można sterować również dzięki telefonicznej aplikacji. Pompa jest z nim 24 godziny na dobę, przypięta przy pasku.
– Cały czas mam wkute dwa czujniki, w ramię, brzuch lub w nogę, które są kompatybilne z pompą. Jeden odpowiada za podanie insuliny, drugi służy do monitorowania i robienia pomiarów glikemii – opisuje złotowianin, któremu pompy pomagają zmagać się z cukrzycą od 2008 roku.
Pierwotnie termin zbiórki pieniędzy potrzebnych do zakupu pompy określony był na listopad, ale już wiadomo, że aby móc korzystać z tego urządzenia, Mariusz musi zebrać pieniądze znacznie szybciej, do końca września.
Na co dzień Mariusz jest pracownikiem ośrodka rehabilitacji Zabajka 2. Przypomnijmy, że jego ruchowa niepełnosprawność to skutek chwili nieostrożności sprzed dziesięciu lat. Sekund, jakie trwał niefortunny skok do wody. Chłopak doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego na wysokości C5. „Wysoko” – te słowa do dzisiaj pobrzmiewają w jego głowie. Jeszcze wtedy nie wiedział, co to oznacza. Nie wiedział, że „wysoko” oznacza czterokończynowe porażenie i przyszłość, jaką przyjdzie mu spędzić, poruszając się na wózku inwalidzkim. Jeszcze w dniu wypadku przeszedł operację w szpitalu.
– Później trafiłem na czteromiesięczną rehabilitację. Tam każdego dnia starałem się dać z siebie więcej niż to możliwe, pokonać to, z czym przyszło mi się zmierzyć. Po czterech miesiącach intensywnych ćwiczeń moje, bezwładne do tej pory, ręce bardzo powoli zaczęły wykonywać moje polecenia. Nie są całkowicie sprawne, jednak w przeciwieństwie do zupełnie sparaliżowanych nóg, pozwalają mi wykonywać wiele czynności codziennego dnia – podkreśla. Od początku jednak, krok po kroku, uczył się na nowo wielu podstawowych czynności: jedzenia, ubierania, przemieszczania.
Uszkodzonego ciała nie opuściła cukrzyca, z którą Mariusz mierzy się w jeszcze trudniejszych okolicznościach. Mimo to udało mu się znaleźć pracę, prowadzi warsztaty, podczas których uświadamia młodzież, że jeden skok do wody może być ostatnim.
Adres zbiórki:
https://zlotowiankahelp.pl/cel/mariusz-gemza/
Piotr Steffen

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Coś jest nie tak z myślnikiem w linku i nie działa. https://zlotowiankahelp.pl/cel/mariusz-gemza/
A pisiory kupują czołgi........?
Ludzie płacą ubezpieczenie zdrowotne składki chodzą prywatnie do lekarzy bo terminy dalekie u specjalistów tak samo zabiegi człowiek płaci całe życie składki na emeryturę a potem dostaje grosze ludzie rzucili się na pomoc Ukraińcom i ludziach potrzebujących pomocy To zapomnieli tak samo rząd
Coś jest nie tak z myślnikiem w linku i nie działa. https://zlotowiankahelp.pl/cel/mariusz-gemza/
A pisiory kupują czołgi........?
Ludzie płacą ubezpieczenie zdrowotne składki chodzą prywatnie do lekarzy bo terminy dalekie u specjalistów tak samo zabiegi człowiek płaci całe życie składki na emeryturę a potem dostaje grosze ludzie rzucili się na pomoc Ukraińcom i ludziach potrzebujących pomocy To zapomnieli tak samo rząd