Nieco bliższe realizacji. W Osówce ma powstać nowa remiza. Obecna w całości ma być przeznaczona na salę wiejską
Przez ostatnich kilka lat niejednokrotnie mówiono o tym, że remiza zostanie powiększona, rozbudowana o część, która będzie jednocześnie salą wiejską. Gmina nabyła nawet w tym celu sąsiednią działkę. Terenu jest jednak za mało, po obu jego stronach prowadzą drogi, trudno byłoby o odpowiednią ilość przestrzeni.
– Poza tym nie udałoby się rozwiązać problemu samego garażu, w którym jest wóz, a który dalej pozostałby zbyt ciasny – mówi wójt Jacek Mościcki. Stąd rozwiązanie, aby postawić nową remizę, a obecny obiekt w całości przeznaczyć na salę wiejską. Niezależenie od tego, czy i w jakim zakresie uda się zrealizować pomysł, niedawne zebranie sołeckie zdecydowało o tym, żeby przyszłoroczny fundusz sołecki Osówki (około 17 tys. zł) przeznaczyć na remont obecnego obiektu, który docelowo, przy założeniu, że powstanie nowa remiza, ma się stać salą wiejską.
Nowy budynek miałby powstać jakieś 150 metrów od obecnej remizy, na gminnej działce w pobliżu kościoła. Podczas niedawnego posiedzenia komisji stałej rady radna z Osówki, a jednocześnie członkini miejscowej OSP Weronika Bartosz przedstawiła wstępną wizualizację obiektu.

– Nowa remiza to nasze marzenie. Mamy nadzieję, że uda się je zrealizować. Ta wizualizacja ma trafić do projektanta, który ma fachowo opracować dokumentację projektową – mówi prezes miejscowej straży, Tomasz Liwcza.
– Inicjatorami tego przedsięwzięcia jesteśmy głównie my, strażacy. Myślimy o tym od kilku lat. Nowa remiza jest nam potrzebna, obecna nie spełnia wymogów, chociażby związanych z BHP. Jest w niej miało miejsca, są niewielkie przejścia, mała część, w której znajduje się szatnia. To jest główny powód budowy nowej remizy – prezes wyjaśnia, że rozbudowa obecnej nie zlikwidowałaby problemu. W starej remizie nie ma nawet łącznika między garażem a salą. Nie ma też odpowiedniego sanitarnego zaplecza.
– Taki obiekt prawdopodobnie i tak nie spełniałby warunków, żeby w przyszłości zmienić wóz. Żaden inny, poza tym, który mamy, prawdopodobnie by się tutaj nie zmieścił. Już dysponujemy najmniejszym pojazdem wśród tych średniej wielkości. Wjeżdżamy i wyjeżdżamy stąd ledwo–ledwo, na styk. Jest zaledwie po kilka centymetrów między bramą a najwyższym punktem samochodu. Lusterkami też niemal haczymy o ściany – zauważa prezes Liwcza.
Wójt Jacek Mościcki był na zebraniu wiejskim, na którym zdecydowano o tym, aby przyszłoroczny fundusz sołecki przeznaczyć na remont obecnego obiektu.
– Mieszkańcy byli jednogłośnie za – podkreśla Mościcki. Rozumie głosy strażaków, że obecna remiza jest za mała.
– Wjechać i wyjechać tam wozem to sztuka – ocenia.
– Dlatego pomysł budowy nowego obiektu uważam za trafiony. Wręcz najlepszy, żeby rozwiązać problemy lokalowe strażaków – koszty powstania inwestycji wójt szacuje na 300–400 tys. zł.
– Prace przygotowawcze powinniśmy zacząć możliwie najszybciej, a w przyszłym roku próbować sięgnąć po pieniądze – rysuje scenariusz. Potrzebę podziela też radny Jerzy Sławski, kierujący pracą komisji rady zajmującą się sprawami budżetu.
– Osówka jest rzeczywiście aktywna. Jeżeli znalazłyby się fundusze, popieram ten wniosek, aby starać się o zewnętrzne pieniądze i budować nową remizę – mówi.
– Na terenie przy obecnej remizie wszystko mamy zrobione. Dokańczamy wiatę, jest boisko do siatkówki. Możemy inwestować w kolejny teren, na którym mogłaby stanąć strażnica – mówi radna Weronika Bartosz.
Tylko nowa remiza otworzy możliwość starań o nowe auto strażackie do jednostki. Jak mówią strażacy, remiza musi być większa, jeżeli w przyszłości miałby się w niej zmieścić taki samochód.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze