Reklama

Masz na imię Justine

12/09/2012 15:42
Piękno młodości tkwi w naiwności i ufności wobec całego świata. Kiedy jednak trafia w ślepy mur okrucieństwa, nie wie jak się bronić. W Polsce rocznie znika ponad 15 tyś. osób, historia Marioli jest jedną z wielu

Jak to się dzieje, że pewne historie nam się przydarzają, a pewne nie ? Niektórych nieszczęście omija szerokim łukiem, a innych tragedie nawiedzają wciąż i wciąż od nowa – dlaczego ? Ślepy los, a może wyrachowane rujnowanie człowieczeństwa ? Film „Masz na imię Justine” oglądałam kilkakrotnie, a przed sekundą skończyłam raz jeszcze. Moje myśli są znowu poplątane, znów czuję ten irracjonalny strach, który zatruwa i nie pozwala normalnie funkcjonować. Jak to jest zaginąć… ? Albo być kimś dla kogoś, kto zaginął ?

[[reklama]]

Mariola jest piękną, młodą jeszcze, dziewczyną, która mieszka ze swoją babcią. Jej położenie społeczne nie jest najlepsze – nie ma szans na studia, piękne mieszkanie, a jedyną perspektywą wydaje się być praca w rzeźni. Poznajemy ją w momencie gdy zakochuje się w Arturze, koledze, który w dzieciństwie wyjechał do Niemiec. Chłopak namawia dziewczynę na krótkie wakacje u jego rodziców. Oszukując babcię, której powiedziała, że jadą z nią jeszcze koleżanki, przekracza granicę, jak się później okazuje, granicę państwa i swojej wolności. W połowie drogi, Artur i Mariola zatrzymują się na nocleg u znajomych chłopaka. Niestety, szybko okazuje się, że Artur nie jest tym, za kogo się podawał, a miłość wcale nie istniała. W mieszkaniu dokonuje transakcji po czym przekazuje Mariolę w ręce niemieckich alfonsów. Tragedia jaka dotyka dziewczynę, rozpoczyna się na dobre. Gwałty, próba jej ujarzmienia, jej ostatniego odruchu walki o godność, ciągną się w nieskończoność. Z jednej niewoli popada w drugą, aby w końcu zobojętnić się na swój los i pozwolić zgwałcić swoją wrażliwość. Film kończy się wyrokiem.


Film nie jest najłatwiejszy, ale dlaczego nie poruszać tematów, które mogą nas czegoś nauczyć ? Ci, którzy zarzucą mi, że w tym filmie jest masa erotycznych, brutalnych scen, mylą się, widząc tylko to. Nie ma tam erotyzmu, a jest sztuka i brutalizm – bo taki właśnie jest nasz świat.


Agnieszka Piec

Poniżej obejrzycie pierwszą część filmu :


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama