Tradycji stało się zadość. W niedzielne popołudnie po raz kolejny na boisku spotkały się piłkarskie reprezentacje Buntowa i Sławianowa.
Ostatni taki mecz miał miejsce w 2019 roku. Wtedy na obiekcie piłkarskim w Sławianowie 2:1 wygrali miejscowi. W kolejnym sezonie na podtrzymywanie nie tylko piłkarskich tradycji nie pozwoliła szalejąca pandemia. Tym razem znów się udało i na murawę wybiegły składy obu sąsiadujących ze sobą wsi. Sądząc po zaciętości tego pojedynku, nie było to ostatnie towarzyskie starcie w tym formacie. Obie drużyny zaprezentowały radosny - obfitujący w bramki - futbol. Po pierwszej odsłonie spotkania 4:3 prowadzili gospodarze. Po zmianie stron swe szyki zwarli waleczni buntowianie, którzy mieli przecież coś do udowodnienia. Rewanż za ostatnie spotkanie wypadł całkiem okazale. Po ostatnim gwizdku arbitra, w którego rolę z powodzeniem wcielił się Sławomir Czyż wynik brzmiał 10:7 dla Buntowa. Gratulujemy! Po zakończonym spotkaniu odbył się jeszcze towarzyski konkurs rzutów karnych, a na sam koniec uczestnicy zostawili sobie wspólnego grilla. Wynik oczywiście trafia do sportowych kronik regionu, ale dla wszystkich zainteresowanych najważniejsza była dobra zabawa w doborowym towarzystwie.
- Kiedyś takie spotkania miały miejsce dość regularnie. Fajnie, że co jakiś czas możemy tę tradycje podtrzymywać - mówił po meczu Sławianowo - Buntowo radny powiatowy Tomasz Guhs, który zorganizował to piłkarskie święto we współpracy z klubem piłkarskim WKS Sławianowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze