– Byłem zaczepiany, szarpany, wyzywany. Nie raz miałem już dość takiego życia – przyznaje zmagający się z niskorosłością Marcin Fąs. Akceptację i wsparcie znalazł w piłkarskiej drużynie Piasta Skic
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Grałem parę razy przeciwko temu zawodnikowi ,i nie można lekceważyć ponieważ ten chłopak mimo niskoroslosci potrafi bardzo dużo... Powodzenia Marek !!
Cóż nasze ciała to tylko bioroboty, avatary w których odbywamy podróż przez życie, nieważne jakie je mamy bo i tak ich nie zachowamy;
Wielki szacunek Bracie dla Ciebie !! Wybacz,ale i zartowalem czssami do chlopakow ,że nawet na bramce bylbys lepszy od niejednego bramkarza w ...Szacunek wielki kolego!
Idiota to z ciebie miły pan jest napisz kim jesteś jak jesteś taki mądry? pewnie nic w życiu nie osiągnąłeś więc możesz mu co najwyżej sznorowki zawiazywac
Wielki szacunek dla Pana ???? oby tak dalej, powodzenia
Jak bardzo trzeba być opóźnionym w rozwoju żeby wyjść na takiego debila? Pozdrawiam
Ty chłopie chyba musisz rodziców przeprosić za to na jakiego idiote wyrosłeś. Chyba że masz 10 lat to wtedy rodzice powinni się wstydzić, za to że nie potrafią wychować własnego dziecka..
Grałem parę razy przeciwko temu zawodnikowi ,i nie można lekceważyć ponieważ ten chłopak mimo niskoroslosci potrafi bardzo dużo... Powodzenia Marek !!
Cóż nasze ciała to tylko bioroboty, avatary w których odbywamy podróż przez życie, nieważne jakie je mamy bo i tak ich nie zachowamy;
Wielki szacunek Bracie dla Ciebie !! Wybacz,ale i zartowalem czssami do chlopakow ,że nawet na bramce bylbys lepszy od niejednego bramkarza w ...Szacunek wielki kolego!