Do zdarzenia doszło około godziny 15:00 w Gródku Krajeńskim
Ze wstępnych informacji wynika, że 41-letni mężczyzna, mieszkaniec woj. małopolskiego pływał razem z kolegą w jeziorze. W pewnym momencie jego znajomy miał go stracić z pola widzenia. Ponieważ 41-latek nie wypływał, na miejsce wezwane zostały służby ratunkowe.
Do akcji skierowano m.in. dwa zastępy z OSP w Łobżenicy, zastęp z OSP w Dźwiersznie Małym, JRG w Złotowie i w Pile, a także jednostki z powiatu sępoleńskiego. Wśród ratowników z Państwowej Straży Pożarnej byli płetwonurkowie, którzy przeczesywali jezioro m.in. w miejscu zaginięcia. Mężczyznę odnaleźli około godziny 16:50. Został on wyciągnięty na brzeg, gdzie podjęto jego reanimację. Niestety mężczyzna zmarł. Na miejscu interweniował również Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brawura nad wodą i brawura na drogach tak się zazwyczaj kończy, nie szkoda gdy życie jeszcze przed nimi?
brawura nad wodą i brawura na drogach tak się zazwyczaj kończy, nie szkoda gdy życie jeszcze przed nimi?