Reklama

Miasto wyprawi ci psa

15/05/2014 00:00
Do 500 złotych może dostać ten, kto weźmie psa ze schroniska w Złotowie. Pierwsi chętni już są

W marcu Rada Miejska w Złotowie uchwaliła Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie miasta Złotowa na 2014 rok. Znalazła się w nim jedna istotna zmiana – miasto zapłaci osobie, która adoptuje czworonoga. Zasada jest prosta: człowiek, który chce przygarnąć psa ze schroniska, musi podpisać umowę adopcyjną.

Zobowiąże się tym samym do zapewnienia zwierzęciu właściwej opieki, humanitarnego traktowania i kontroli weterynaryjnej. Ważne jest także, by zapobiegł niekontrolowanemu rozmnażaniu się psa. Nie wolno mu także sprzedać ani przekazać pupila innej osobie. Kto zobowiąże się do przestrzegania tych zasad, dostanie od miasta rekompensatę w wysokości do 500 złotych. Pieniądze te wydać można (w ciągu trzech miesięcy od adopcji) na zakup akcesoriów, karmy oraz zabiegi weterynaryjne. Na wydatki te trzeba przedstawić faktury.

Strażnik odwiedzi pieska

Pół tysiąca złotych za adoptowanie psa ze schroniska to nie jest prezent od miasta. Samorządowi ma się to opłacać. Obecnie w punkcie adopcyjnym w Złotowie przebywa dwanaście zwierząt. Koszt utrzymania jednego to 7,33 zł netto za dzień. Do tego doliczyć trzeba inne opłaty, które uiszcza miasto: dojazd pracowników firmy VET-AGRO SERWIS do Złotowa (1 zł za kilometr), opłatę za schwytanie bezdomnego psa (99 zł za godzinę akcji), szczepienia i zabiegi weterynaryjne (41,85 zł) oraz sterylizację, kastrację i trwałe znakowanie (99 zł).

[[reklama]]

Nie znaczy to jednak, że miasto na siłę będzie szukać nowych domów dla czworonogów. Ponadto strażnicy miejscy mają kontrolować warunki, w jakich będą przebywać psy. „W przypadku, gdy przeprowadzona przez urząd kontrola wykaże, że nie został spełniony choćby jeden z wymogów określonych w ust. 4, urząd ma prawo żądać zwrotu całej wypłaconej dotychczas rekompensaty oraz zabrać psa” – czytamy w uchwale z 25 marca. Podobnie urzędnicy mogą odmówić przyznania rekompensaty, jeśli określone w uchwale warunki nie są spełniane.

Pierwsze efekty zmiany przepisów już widać – jeden pies z punktu adopcyjnego znalazł nowy dom. - Znałem tego pieska wcześniej, bo błąkał się koło domu kolegi na Jeziornej. Kiedy zniknął, czegoś mi zabrakło. Gdy dowiedziałem się, że zabrano go do schroniska w Pile, chciałem wziąć go od razu, ale przywieźli mi go po miesiącu – o Tofiku mówi jego nowy pan Łukasz Wójcik. Złotowianin nie wziął zwierzaka ze względu na rekompensatę z miasta, ale chętnie z niej skorzystał. Na akcesoria i karmę dla trzyletniego psa wydał niemal 500 złotych.

Karmiciel kotów

Uchwała, o której mowa, reguluje także zasady wspierania osób, które opiekują się kotami. W ich przypadku nie mówi się o bezdomności, a o kotach wolno bytujących. Złotowianie, którzy się nimi zajmują, dostają od miasta karmę. Wcześniej muszą jednak podpisać „kartę karmiciela kotów”, a w ciągu pół roku poddać zwierzęta sterylizacji lub kastracji (wykonuje je firma VET-AGRO SERWIS). Akcje takie urząd miejski zleca regularnie i pokrywa ich koszty.

Dokarmianie kotów przez miasto odbywa się w okresie jesienno-zimowym (od 1 XI do 31 III). Karmiciel zobowiązany jest do zachowania porządku. „W celu propagowania przyjaznej postawy wśród mieszkańców Złotowa względem osób dokarmiających koty wolno bytujące, wszystkich karmicieli zobowiązuje się do utrzymania w należytej czystości i schludności miejsca dokarmiania” – czytamy w Programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Karmicielami kotów w Złotowie jest obecnie sześć osób.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama