W ostatnią niedzielę czerwca wędkarze z Koła Miejskiego PZW w Złotowie przeprowadzili kolejne towarzyskie spławikowe zawody wędkarskie, tym razem było to jezioro Miejskie w Złotowie.
Szesnaścioro wędkarzy próbowało złowić jak najwięcej ryb a jak im się udało pokazało komisyjne ważenie. Niedzielne zawody wygrał Hubert Manthej (1,750 kg), przed Łukaszem Jałoszyńskim (1,670 kg) i Bogdanem Ciaciakiem (1,580 kg). Należy także wspomnieć o dobrym wyniku najmłodszej uczestniczki zawodów, Wiktorii Suszyńskiej, która złowiła 1,325 kg ryb. Przed siedzibą Koła najlepsi zawodnicy otrzymali nagrody w postaci sprzętu wędkarskiego. Nad prawidłowym przebiegiem zawodów czuwał Józef Borowicz - sędzia główny. Do zobaczenia w sierpniu, na kolejnych zawodach złotowskiego Koła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy kiedykolwiek rywalizacja wędkarska w PZW będzie zgodna i wróci na etyczną drogę...?
Ciaciak to złodziej niech odda długi które ma u ludzi
Jak to jest!!!! Panie prezesie Koła Miejskiego PZW Złotów - zawodnicy pokazani na zdjęciach łowią ryby trzema i więcej wędkami, dlaczego ?????. Dlaczego skoro regulamin przewiduje dwie wędki z brzegu i nie tylko. To co pokazano jest złamaniem regulaminu i prawa. Uczciwy wędkarz łowiący dla odpoczynku po ciężkiej pracy, łowiąc ryby może to czynić tylko dwoma wędkami. Zabierając z sobą żonę, jeśli ona trzyma jedną wędkę to jemu wolno łowić też tylko jedna wędka. Aby było bardziej rasistowski to ona ma prawo ją trzymać tylko wtedy kiedy ma opłaconą Kartę Wędkarską. Czy to jest w porządku, dlaczego kiedy kobieta towarzysząca wędkarzowi ma opłaconą wspomnianą Kartę Wędkarską to np. jej mąż nie może łowić dwoma wędkami za które zapłacił niemałe pieniądze. Co to za segregacja a wręcz oszustwo co widać u tych którzy pod okiem prezesa łowią kilkoma wędkami. Skąd ten wędkarski sort się bierze.
Zawodnik lub uczestnik na zawodach ma prawo mieć 100 wędek. Lecz w czasie zawodów łowi tylko na jedną wędkę, ale skąd masz otym wiedzieć jak nie chodzisz na zawody i nie nasz regulaminu co i ile morzna mieć.
,,wentkarz" pewnie taki z ciebie jest. Oczywiście że ma prawo mieć ile chce wędek ale nie zarzuconych jak na zdjęciu i nie tylko. Poza tym każdy prawdziwy wędkarz a nie ,, wentkarz" ma prawo łowić dwoma wędkami. Po tym co napisałeś jako ,,wentkarz" bliżej ci do kłusownika niż prawdziwego wędkarza.
Widzisz baranie akorat tak się składa że byłem przy tym zawodniku długi czas jedna wędka łowił a to na zdjęciu to rączka od podbieraka i obok wędka, i łowił na jedną wędkę. Gdybyś był baranie na tych zawodach to byś widział, lecz jesteś trochę przygłupi i nie wszystko rozumiesz, zacznij startować to zrozumiesz, ale ty wolisz nalewki pić z kumplami. Patologia nie byłeś to nie piernicz pajacu.
Zgadzam się wędkarz ma prawo mieć wiele wędek na zawodach, lecz łowić tylko na jedną wędkę, a prywatnie na dwie wędki taka to jest różnica. Ale jest jeszcze kwestia taka jeśli Pseudo wędkarz nie był na zawodach tylko mówi że zdjęcia to naprawdę przyjeba.y jesteś haha nie wierzę są ludzie i taborety.
Tomek, z ciebie to rzeczywiście poje-taboret. Ty wogóle nie masz pojęcia o wędkarstwie bo zawody nie mają z nim nic wspólnego. Podczas nich nie łowi się ryb tylko łapie na byle co i byle czym aby dużo sprzętu, futru i wyciągnąć ci się da na sztuki i kilogramy. Jeżeli uważasz że zawody wędkarskie muszą kierować się sprzecznymi zasadami wędkowania wynikającymi nie tylko z regulaminu ale i tradycji PZW to znaczy że jesteś wielki cienias w sprawie dotyczącej wędkarstwa. Wędkarz to nie zawód i nie należy tego wspaniałego hobby mieszać z tym co robią tzw. Szuwarowcy. Tomek, chodząc tylko na zawody, pewnie nie wiesz o czym piszą i mówią prawdziwi wędkarze którym ryba nie rośnie w sklepie wędkarskim.
Dajcie sobie siana jakiś pajac was podpuszcza, a morze chory jest na umyśle. Nie startuje to z kąd ma wiedzieć jak to jest pozdrawiam
Dla analfabetów proponuję słowniki, zanim przystąpią do kłótni. A jeżeli chodzi o zawody, to jestem za tym żeby łowić ryby wymiarowe, a nie wszystkie tak jak leci. Mimo to, że ryby wracają do wody, to rywalizacja powinna być na rybach a nie na narybku.
Tak mówi regulamin. Niewymiarowe ryby po złowieniu należy wypuścić do wody. Niech wygrywa najlepszy.
To ty nie wiedzialeś że na zawodach łowi się tylko ryby wymiarowe?? Widocznie nie znasz regulaminu!! Przyjdź raz na zawody to zobaczysz głąbie zanim coś napiszesz sprawdź w realu.
Nie wiedziałem że po tym zdjęciu, morzna powiedzieć na ile wędek łowi zawodnik?? Nie widzę spławików w wodzie??? Widocznie ktoś ma leprzy wzrok odemnie szacun hahaha.
Ciekawe czy kiedykolwiek rywalizacja wędkarska w PZW będzie zgodna i wróci na etyczną drogę...?
Ciaciak to złodziej niech odda długi które ma u ludzi
Jak to jest!!!! Panie prezesie Koła Miejskiego PZW Złotów - zawodnicy pokazani na zdjęciach łowią ryby trzema i więcej wędkami, dlaczego ?????. Dlaczego skoro regulamin przewiduje dwie wędki z brzegu i nie tylko. To co pokazano jest złamaniem regulaminu i prawa. Uczciwy wędkarz łowiący dla odpoczynku po ciężkiej pracy, łowiąc ryby może to czynić tylko dwoma wędkami. Zabierając z sobą żonę, jeśli ona trzyma jedną wędkę to jemu wolno łowić też tylko jedna wędka. Aby było bardziej rasistowski to ona ma prawo ją trzymać tylko wtedy kiedy ma opłaconą Kartę Wędkarską. Czy to jest w porządku, dlaczego kiedy kobieta towarzysząca wędkarzowi ma opłaconą wspomnianą Kartę Wędkarską to np. jej mąż nie może łowić dwoma wędkami za które zapłacił niemałe pieniądze. Co to za segregacja a wręcz oszustwo co widać u tych którzy pod okiem prezesa łowią kilkoma wędkami. Skąd ten wędkarski sort się bierze.