Byle być sobą! - Rób to, co kochasz i… nie wstydź się tego! – zdaje się mówić swoim rówieśnikom Mikołaj Szopiński z Zakrzewa. 15-latek zdecydowanie wyróżnia się z tłumu: i wyglądem i zachowaniem. No i jest… wszechobecny! „Byle być sobą Byle być sobą do końca Inni nie mogą Inni nie mogą do końca Do końca Sobą zostać…”
Mikołaj – uczeń zakrzewskiej podstawówki. Gdyby nie reforma oświaty byłby już w stopniu gimnazjalisty. Rodzice: Piotr i Joanna, rodzeństwo: Kinga, Kuba, Jonasz. Niby zwyczajny, ale jednak niezwyczajny. Mikołaj wyróżnia się z tłumu i wyglądem i zachowaniem. Na jego głowie skrzętnie ułożona kitka. Gdyby nie ona zobaczylibyśmy burzę lokowanych włosów. – Spodobała mi się ta fryzura i taka już została – mówi nasz dzisiejszy bohater. Czy Mikołaj zawsze był grzecznym dzieckiem? – pytamy mamy. - Tak, rzeczywiście zawsze był wyjątkowo grzeczny. I aktywny!
No właśnie. To ta społeczna aktywność, żeby nie powiedzieć: wszechobecność, skłoniła mnie do spotkania z Mikołajem. Wiesz, dlaczego zainteresowała mnie Twoja osoba? – pytam. - Nie mam pewności, ale pewnie dlatego, że jestem aktywny – odpowiada, jak zawsze skromny i uśmiechnięty. Właśnie. Mikołaj pomaga w różnych gminnych imprezach, angażuje się wszędzie gdzie tylko może. – Tak, to prawda - tańczę też w „Rodlanach”, pomagam w zbiórkach charytatywnych – przyznaje.
Taniec w Zespole Pieśni i Tańca „Rodlanie” to nie lada wyzwanie. Nie dość, że to taniec ludowy, w tradycyjnych strojach, to jeszcze Mikołaj jest w zespole (w starszej grupie) najmłodszy. Należy to podkreślić - sporo młodszy od pozostałych tancerzy. Mikołaj nie wstydzi się z nimi występować i nigdy się nie wstydził. – Jestem z tego bardzo dumna – mówi mama – mało jest takiej młodzieży, ale akurat taniec to u nas rodzinna tradycja, gdyż wszyscy u nas zawsze tańczyli. – Mamy fajną grupę, są to świetni ludzie – mówi Mikołaj – a trenerka Agnieszka Fertała jest świetnym choreografem. W naszym tańcu łączone są elementy ludowe z nowoczesnymi. Lubię te próby! – kończy.
Skąd w tak młodej osobie takie patriotyczne zaciągi? – Z nudów – śmieje się Mikołaj. To znaczy? – Znaczy, że większość chłopaków w moim wieku chodzi na piłkę nożną, a ja za nią zwyczajnie nie przepadam… - Kiedyś Mikołaj był trochę odludkiem – mówi mama. - Dzisiaj jest w centrum zainteresowania koleżanek i kolegów. Mikołaj, jak każdy nastolatek, lubię też pograć na komputerze czy konsoli. - Sporo także gram w planszówki i czytam, a nade wszystko jestem fanem serialu „Przyjaciele” – dodaje pokazując otaczające go serialowe gadżety. W szkole idzie mu „dobrze”, ale zdecydowanie jest humanistą.
Wie kim chce być. - Fascynuje mnie aktorstwo, ale obawiam się, że mam jednak przeszkadzającą w tym zawodzie wadę wymowy – mówi Mikołaj, którego wujkiem jest Przemysław Stippa, popularny aktor ze Złotowa. – To w sumie nie jest jakaś konkretna wada – mówi mama – Mikołaj po prostu… za szybko mówi. Tak szybko, że czasem trudno go zrozumieć. Ale nad tym można przecież popracować – mówi przyszły licealista i zapewne aktor teatru „Matysarek”, który byłby dla niego pierwszym krokiem do spełnienia zawodowych planów. - Chciałbym, żeby moi rówieśnicy nie wstydzili się tego, co lubią. Nie ma co się oglądać na tych, co się śmieją czy krytykują. Jak się coś czuje, to warto to robić – kończy.
Julita Milczyńska
fot. A. Ławniczak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powodzenia w realizacji siebie i swoich marzeń.
Brawo Mikołaj.Spelniaj swoje marzenia i pasje.Nie oglądaj się i nie słuchaj złośliwości.Ja Cię bardzo miło wspominam z kl.1-3.Mialam szczęście być twoją wychowawczynią.Pozdrawiam i życzę sukcesów.
Powodzenia w realizacji siebie i swoich marzeń.
Brawo Mikołaj.Spelniaj swoje marzenia i pasje.Nie oglądaj się i nie słuchaj złośliwości.Ja Cię bardzo miło wspominam z kl.1-3.Mialam szczęście być twoją wychowawczynią.Pozdrawiam i życzę sukcesów.