Najwyższe wędkarskie odznaczenie powędrowało do rąk jastrowianina. Nie tylko jego zaangażowanie zostało jednak docenione
Dla Jerzego Mikołajczaka sobotnie walne zebranie jastrowskiego koła miejsko-gminnego Polskiego Związku Wędkarskiego było wyjątkowe. Wędkarz, pozostający jego członkiem od 1974 roku, został uhonorowany szczególnie – otrzymał złotą odznakę z wieńcami, najwyższe wędkarskie odznaczenie. Dostrzeżeni zostali także jego koledzy. Prezes koła Tadeusz Ostromecki do piersi przypiął medale za zasługi w rozwoju wędkarstwa Michałowi Cybulskiemu, Sławomirowi Niemcowi, Andrzejowi Piotrowskiemu i Pawłowi Gasińskiemu.
[[reklama]]
Innym ważnym momentem było sprawozdanie z działalności sportowo-rekreacyjnej, jakie złożył Jerzy Ruta, wszak w jego ramach ogłoszono wyniki corocznego grand prix. Wędkarzem roku 2013 z 33 punktami na koncie został Marcin Ostromecki. Na drugą lokatę zapracował Jan Suszko - zdobył tylko o punkt mniej, trzeci był Tadeusz Ostromecki (29 punktów). Czwarte miejsce wywalczył Piotr Ostromecki (24 punkty), piąte – Mateusz Steckiewcz (21 punktów), a szóste – Jerzy Pietrow (16 punktów).
Ciężki rok Sobotnie spotkanie to także podsumowanie ubiegłorocznej pracy. Bogdan Osiński, którego wybrano przewodniczącym zebrania poprosił o złożenie sprawozdań. To z działalności przedstawił T. Ostromecki.
- Ciężki to był dla mnie rok, bo pierwszy w roli prezesa, ale myślę, że wszystko pomału się dociera i wkrótce będziemy pracować na najwyższych obrotach – powiedział.
Poinformował również kolegów, że w połowie stycznia tego roku z powodu braku zaangażowania w pracę koła z listy członków zarządu skreślono Romana Runge oraz Pawła Gasińskiego. Powołano natomiast Ryszarda Kowala – w najbliższym czasie trzeba będzie uzupełnić skład o jeszcze jedną osobę.
Jastrowskie koło z okręgu nadnoteckiego otrzyma w tym roku łódź motorową, pięć lornetek oraz noktowizor
T. Ostromecki podkreślił, że słabym punktem wędkarzy jest praca na rzecz koła, w którą niewiele osób chce się dziś angażować oraz utrzymanie czystości. - Mam nadzieję, że koledzy się zmobilizują, bo zarząd sam nie jest w stanie wszystkiego zrobić – powiedział, odnosząc się również do budowy parkingów dla wędkarzy, w której ci nieszczególnie chcą uczestniczyć. T. Ostromecki zaapelował także, by dojeżdżając do nich korzystać z wyznaczonych tras.
[[reklama]]
Sąd koleżeński, jako że nie interweniował ani razu, przez sprawozdanie przebrnął błyskawicznie, komisja rewizyjna, której przewodniczący nie zgłosił żadnych uwag – również. Nieco więcej czasu poświęcono działalności Społecznej Straży Rybackiej, która w minionym roku, także w asyście straży miejskiej oraz pracowników Państwowej Straży Rybackiej, trzydzieści dwa razy patrolowała nabrzeża. Jej praca zaowocowała ośmioma pouczeniami oraz dwoma wnioskami o ukaranie.
Nie za mało? Jeden z punktów sprawozdania skarbnika wzbudził u J. Suszko wątpliwość – mężczyzna chciał wiedzieć, dlaczego z tytułu wynajmu dwupoziomowego domu wędkarza koło otrzymuje tylko 400 zł miesięcznie. Jak usłyszał, najemca uiszcza 1.500 zł brutto – po odliczeniu podatków zostaje 800 zł. Ta kwota trafia do pilskiego Okręgu Nadnoteckiego PZW, a ten dzieli ją na pół pomiędzy siebie i koło. J. Suszko, nie dając za wygraną, dociekał jednak nie zasad podziału, a wielkości kwoty. T. Ostromecki wyjaśnił, że poprzedni zarząd podpisał z najemcą, przedszkolem, dwie umowy.
Pierwszą - na wynajem pomieszczeń usytuowanych w pierwszej kondygnacji za wspomnianą kwotę 1.500 zł brutto, drugą natomiast, w formie aneksu – na wynajem pomieszczeń znajdujących się na drugim poziomie. W tym przypadku czynszu jednak nie uzgodniono, strony ustaliły natomiast, że najemca w zamian za nieodpłatny wynajem wyremontuje będące przedmiotem umowy wnętrza. Umowa wygasa w 2015 roku – renegocjować jej warunki będzie można dopiero po upływu tego czasu.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze