- Oprócz twarzy stałych klientów – mówi Arczi – znam także pyszczki ich psów czy kotów! Śmieje się, że i one radośnie witają go przy drzwiach wejściowych domu.
O swoim życiu, pracy i klientach Artur Krawczuk opowiada w najnowszym wydaniu Aktualności Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!