Wyszywania nauczyła się jeszcze w szkole w Głomsku. Od tamtej pory minęło prawie pół wieku, a Krystyna Sobczyk nadal cieszy się swoją pasją
Zamiłowanie do haftu zawdzięczam mojej, nieżyjącej już, nauczycielce, która prowadziła zajęcia z haftu w szkole pod koniec lat sześćdziesiątych. Kaszubskie wzory były pierwszymi, których się nauczyłam. Natomiast pierwszą własnoręcznie wykonaną pracą była zakładka do książki, którą zachowałam do dziś
– wspomina pani Krystyna.

Takich obrazów w mieszkaniu pani Krystyny jest więcej. Na czarnym tle prezentują się niezwykle. Jednak jest to dużo trudniejsze wyzwanie
Przyznaje, że wcześniej nie znała kultury krajeńskiej i jej powiązania z naszym regionem. Poznała ją dzięki koleżance – Bożenie Zawadzkiej, z którą współpracuje i która prowadziła zajęcia z tańca ludowego na terenie gminy Zakrzewo. To właśnie ona opracowała wzory krajeńskie, a pani Krystyna zajęła się ich wykonastwem. Wspólnie zabrały się za odtworzenie regionalnego wzoru na tych terenach, szukając wiedzy wśród starszych mieszkańców, odwiedzając regionalne muzea.
Część wzorów udało nam się pozyskać z pilskiego muzeum, pochodziły one z 1920 roku. Następnie odwzorowywałyśmy i wyszywałyśmy je na obrusach i serwetach. Odwzorowywały motywy również na strojach ludowych, przy okazji tworzenia strojów dla zespołów z Domu Polskiego w Zakrzewie. Kiedy zobaczyła występujących w jej strojach tancerzy na Dniach Kwitnącej Wiśni, nie mogła pohamować wzruszenia. To z tych prac jest najbardziej dumna...

To tylko fragment artykułu.
Cały znajdziesz w tygodniku Aktualności Lokalne.
Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze