Na temat bezolejowego sprzętu pneumatycznego narosło wiele mitów i uproszczeń, a część z nich dotyczy urządzeń, które trafiają zarówno do domowych warsztatów, jak i małych firm. Opinie o trwałości i możliwości serwisowania bywają skrajne. Zanim wyrobisz sobie zdanie, warto sprawdzić, co rzeczywiście stoi za popularnymi przekonaniami i gdzie kończy się mit, a zaczynają fakty.
Sprężarki bezolejowe mają specyficzną konstrukcję – zamiast oleju do zmniejszenia tarcia używają materiałów samosmarujących, przede wszystkim PTFE, popularnie zwanego teflonem. Ta warstwa ochronna pracuje bez wspomagania chłodzącego i smarującego oleju, a to oznacza wyższą temperaturę pracy. Wyższa temperatura przyspiesza zużycie pierścieni tłokowych oraz cylindrów – i właśnie to jest źródłem przekonania o krótkim życiu tych urządzeń.
Mit o jednorazowości nie jest więc zupełnie bezpodstawny. Wynika z rzeczywistej właściwości konstrukcyjnej, ale jest przekładany na wszystkie modele bez wyjątku – a to już nieprawda. Tanie, małe kompresory kupowane do ciężkich prac ciągłych zużywają się szybko – nie dlatego, że są bezolejowe, tylko dlatego, że pracują niezgodnie ze swoim przeznaczeniem. Model używany zgodnie z zaleceniami producenta – do lekkich prac profesjonalnych lub w warsztacie domowym, może służyć przez wiele lat bez poważnych awarii.
Ten mit wygląda inaczej: serwis sprężarki bezolejowej jest niemożliwy. To nieprawda. Naprawa jest możliwa – pozostaje jednak pytanie o rachunek ekonomiczny. Najczęściej psują się pierścienie tłokowe, zawory, uszczelki oraz – rzadziej – silnik elektryczny. Nie zawsze pojedyncza awaria to powód do wyrzucenia całego urządzenia. W praktyce jednak koszt zakupu części zamiennych i robocizna mogą zbliżyć się do ceny nowej sprężarki – szczególnie w przypadku tanich, małych modeli. W takim wypadku naprawa rzadko ma ekonomiczne uzasadnienie i częściej sensowniejszy wybór to zakup następcy zepsutego sprzętu.
Inaczej wygląda sytuacja przy markowych, większych urządzeniach. Producenci z ugruntowaną pozycją na rynku zapewniają dostępność części zamiennych, a serwis jest w stanie zidentyfikować i wymienić konkretny element bez wymiany całego agregatu. Decyzja o naprawie powinna być oparta o markę, model i wiek urządzenia – im bardziej renomowany producent, popularniejszy model i krótszy czas eksploatacji, tym większa szansa, że serwis okaże się tańszy niż zakup nowego sprzętu.
Żywotność kompresora bezolejowego zależy w dużej mierze od sposobu użytkowania. Kilka zasad ma tu istotne znaczenie:
przerwy w pracy – długa praca bez przerw prowadzi do przegrzania i przyspieszonego zużycia teflonowych elementów; urządzenie potrzebuje cykli chłodzenia zgodnych z jego specyfikacją techniczną;
czystość filtrów – zanieczyszczone powietrze zassane przez zapchany filtr działa jak pasta ścierna na powierzchnie cylindrów; regularne czyszczenie lub wymiana wkładki filtracyjnej jest podstawą sprawnego działania;
spust kondensatu – woda zbierająca się w zbiorniku powoduje korozję od wewnątrz; regularne opróżnianie wydłuża jego żywotność i zapobiega kosztownym uszkodzeniom strukturalnym.
Zaniedbanie tych czynności to najczęstsza przyczyna przedwczesnych awarii, po których użytkownicy wyciągają wniosek o złej jakości sprzętu. Obsługa zajmuje kilkanaście minut co kilka tygodni i w zasadniczy sposób zmienia perspektywę na trwałość urządzenia.
Porównując oba typy, nie można pomijać obszarów, w których urządzenia bezolejowe mają wyraźną przewagę. Powietrze tłoczone przez taki kompresor jest wolne od cząstek oleju – ma to znaczenie wszędzie tam, gdzie jego jakość jest istotna: przy lakierowaniu, nadmuchiwaniu, czy pracy z narzędziami pneumatycznymi wrażliwymi na zanieczyszczenia. W zastosowaniach wymagających powietrza bez domieszek – np. w stomatologii, laboratorium lub przy natrysku farb – urządzenia bezolejowe są często jedynym akceptowalnym wyborem.
Konserwacja jest też wyraźnie prostsza. Brak oleju eliminuje konieczność jego wymiany i kontrolowania poziomu. Ogólny nakład pracy jest więc niższy, a ryzyko zaniedbań mniejsze. To przekłada się bezpośrednio na wygodę użytkowania, zwłaszcza gdy sprzęt obsługuje osoba bez doświadczenia serwisowego.
Urządzenia tego rodzaju nie są ani jednorazowe, ani niemożliwe do naprawy. Są po prostu inne niż olejowe i wymagają świadomego doboru do charakteru wykonywanych prac. Model z niższej półki używany do zadań przekraczających jego specyfikację zepsuje się szybko – tak jak każdy inny sprzęt eksploatowany ponad swoje możliwości. Odpowiednio użytkowane markowe sprężarki bezolejowe mogą mieć przed sobą wieloletnią perspektywę działania, a w razie awarii naprawa konkretnego podzespołu jest jak najbardziej możliwa.
Materiał sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!