Dwa tygodnie temu Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Łobżenicy otrzymało wiadomość od jednego z mieszkańców wsi Dębno w gminie Łobżenica, że na stawie zostało na zimę pięć młodych łabędzi, które jeszcze nie umieją latać. Ich rodzice niestety nie żyją - prawdopodobnie napadło na nie jakieś zwierzę. Łabędziątka chodzą sobie po wsi, czasem również wychodząc na ruchliwą drogę... Ludzie usiłują je dokarmiać, chlebem - jest to niestety bardzo niewłaściwe jedzenie dla ptaków (dla kaczek również!).
Mężczyzna, który napisał do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Łobżenicy poprosił o interwencję w urzędzie gminy, żeby łabędziom postawić jakąś budkę, w której mogłyby się schronić na zimę, albo jeszcze lepiej - aby je przewieźć w jakieś inne bezpieczniejsze miejsce.
Towarzystwo napisało w tej sprawie do urzędników i taką odpowiedź dostali:
"Niestety nie dysponujemy środkami finansowymi, w celu podjęcia takich działań. Łabędzie są ptakami dziko żyjącymi i uzależnianie ich od pomocy człowieka jest niewskazaną ingerencją w naturę".
Reklama
Później TOZ otrzymał jeszcze kilka wiadomości o tych łabędziach od kolejnych mieszkańców Dębna, wszystkie o tym, że "trzeba łabędziom pomóc". Po konsultacji z osobami, które znają się na dzikich ptakach, wiemy już więcej:
Jeśli zima będzie łagodna, łabędzie sobie poradzą. Oczywiście pod warunkiem, że nie napadną je jakieś głodne psy lub np. lisy... Jednak gdyby nadeszły mrozy - absolutnie trzeba im pomóc. Byłoby super, gdyby miały jakieś schronienie w postaci budki lub choćby wiaty, chroniącej je przed wiatrem. Poza tym, gdy będą w grupie na małej przestrzeni, łatwiej będzie im się obronić przed drapieżnikami, podczas gdy pojedynczy łabędź praktycznie nie ma szans. Na brzeg stawu warto wysypać trociny, aby od ziemi było im cieplej. Gdyby staw zaczął zamarzać, należy skruszyć lód. No i w silny mróz trzeba łabędzie dokarmiać, ale ABSOUTNIE NIE CHLEBEM!
Można im rzucać ziarno - np. pszenicę czy gotowane rozdrobnione warzywa. Ale tylko w takich ilościach, aby od razu to pożywienie zjadły (aby nie spleśniało) i tylko podczas silnych mrozów. NIE WOLNO DOKARMIAĆ ŁABĘDZI STALE, całą zimę, niezależnie od pogody - w ten sposób nie pomagamy im, tylko szkodzimy!
Jak apeluje TOZ - drodzy mieszkańcy Dębna, skoro już wiecie, że na urzędników nie ma co liczyć, weźcie sprawę w swoje ręce. Jeśli chcecie, aby ta gromadka łabędzi cieszyła Wasze oczy również latem - zorganizujcie się i pomóżcie im przetrwać zimę, ale zróbcie to mądrze. To chyba nie jest duży koszt zrzucić się na taką budkę? Karmieniem też można się podzielić - kto, kiedy (ale tylko w mróz!). Jeśli znajdzie się choć kilka osób, które ustalą między sobą co kto ma zrobić, to jest duża szansa na to, że te łabędzie nie tylko dotrwają do lata, ale zagoszczą w Dębnie na dużo dłużej i być może nawet dochowają się potomstwa.
A tu kilka linków do fachowych informacji o dokarmianiu łabędzi:
https://www.pap.pl/.../news%2C540359%2Cprzyrodnicy-radza...
https://bip.pisz.hi.pl/index.php?wiad=9497
https://zwierzaki.pl/co-jedza-labedzie
info/foto: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Łobżenicy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czajkowski by nie pomógł?
Panie Hubercie! Skąd pan wziął jezioro w Dębnie? Pzecież tam jest jedynie staw. I to niezbyt duży.
Czajkowski by nie pomógł?
Panie Hubercie! Skąd pan wziął jezioro w Dębnie? Pzecież tam jest jedynie staw. I to niezbyt duży.