Semper Vigilant kosztuje ok. 150 zł, Złoty Znak Związku – do 200 zł, Medal honorowy im. Bolesława Chomicza podobnie – ceny odznaczeń dla strażaków podaje prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Andrzej Kacprzak. Mnożąc liczbę przyznawanych co roku medali i wyróżnień przez liczbę jednostek (w powiecie złotowskim 33, w Wielkopolsce ok. 1800) pokazuje, jak duże pieniądze musi przeznaczać na ten cel Zarząd Główny. Zwłaszcza, że medale zamawia w Mennicy Państwowej, a ta do tanich nie należy.
Dlatego Zarząd podjął decyzję o ograniczeniu puli odznaczeń
Reklama
– mówi A. Kacprzak.
Do tej pory mieliśmy ich około dwudziestu na rok, teraz to liczba na pięć lat.
Postanowienie to wywołało niepokój w jednostkach w całym kraju, także w gminie Zakrzewo.
Prezesi są zaniepokojeni, bo chcą dziękować druhom za ich pracę. Medal to często najlepszy sposób
– uważa prezes Zarządu Gminnego ZOSP Edmund Kabattek. Zgadza się z nim prezes OSP Zakrzewo Michał Falba:
Wielu strażaków zasługuje na te medale. Do tej pory nie było problemów z ich przyznawaniem. Pisaliśmy wnioski do zarządu wojewódzkiego i jeśli któryś był odrzucony, to jedynie z przyczyn formalnych, np. niewłaściwego terminu.
Reklama
Teraz ma być inaczej, co strażakom wcale się nie podoba.
Dlatego druhowie myślą o wsparciu finansowym Zarządu |Głównego i kupowaniu medali przy wsparciu jednostek. Na przykład w układzie pół na pół.
Swego czasu odznaczenia te Polacy nabywali na Litwie. Teraz też pojawił się pomysł zlecenia ich produkcji za granicą, np. na Ukrainie. Andrzej Kacprzak jednak zaleca poczekać z takimi decyzjami.
Zaproponowałem, byśmy dali sobie dzisiaj z tym spokój, niech się nad tym pochylą na forum Zarządu Głównego. Poza tym po co szukać czegoś za granicą? Jesteśmy w Polsce, mamy swoich producentów, np. we Wrocławiu czy Katowicach, spróbujmy się z tym tematem zmierzyć
Reklama
– prezes chce sytuację przeczekać. Liczy, że może za rok czy dwa problemy finansowe miną i straż wróci do dotychczasowego systemu nagradzania swoich członków.
Jedno, czego obawiają się lokalni działacze, to że część druhów może zwyczajnie nie doczekać się przysługującego im medalu. Zwłaszcza ci z długim stażem, którzy liczą na najwyższe odznaczenia jak Złoty Znak Związku OSP RP.
Jeśli mamy teraz mieć jeden taki medal na pięć lat, na trzydzieści trzy jednostki w powiecie, to niejeden może dostać go pośmiertnie
Reklama
– martwi się E. Kabattek, którego nie przekonuje argument, że order przyznawany rzadziej będzie mieć większą wartość.
Nic więc dziwnego, że strażacy wciąż myślą o kupowaniu odznaczeń na własną rękę.
Jeżeli jakiejś jednostce będzie zależało na medalu, to go dla swojego strażaka kupi, tylko żeby nie było problemów z podbiciem legitymacji potwierdzającej jego nadanie. A musi być ona podbita przez prezesa zarządu wojewódzkiego
– zauważa M. Falba.
Tu ponownie Andrzej Kacprzak studzi nastroje, twierdząc, że sytuację trzeba przeczekać. Mówi, że i tak jednostki w powiecie nie do końca wykorzystywały przysługujące limity odznaczeń. Poza tym w tym roku będzie mniej jubileuszy straży niż w ostatnich latach, a więc i mniej okazji do nagradzania.
Na razie jest dobrze i tego się trzymajmy
– sugeruje. Do sprawy proponuje wrócić za rok.
Liczymy, że prezes będzie trzymać rękę na pulsie i wkrótce wrócimy do dotychczasowego systemu
– zaznacza jednak E. Kabattek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
może złote trabki jeszcze
a może tak po prostu podnieść składki członkowskie
Brawo Panowie. Niektórym trzeba zamiast medali kupić czarne buty do munduru.
OSP Lotyn wydał na imprezy,katering i noclegi 60 tys. zł a nie macie na medale? Zapytajcie się skąd czerpią pieniądze ma zbytki!
może złote trabki jeszcze
a może tak po prostu podnieść składki członkowskie
Brawo Panowie. Niektórym trzeba zamiast medali kupić czarne buty do munduru.