Moi znajomi, przyjaciele twierdzą, że powinienem. Uważają, że się marnuję, bo gdy oglądają programy muzyczne, a w nich ludzi bez większego talentu, którzy jednak są popularni, to namawiają mnie na spróbowanie swych sił. Dostałem nawet propozycję od firmy, która nakręci dla mnie klip. To jest tylko kwestia dobrego numeru.
Dokładnie. Czekam na dobry tekst i muzykę i może coś z tego będzie. Jak startować, to z czymś ekstra, co wpadnie ludziom w ucho i serce.
Disco polo jest królową wesel i zabaw tanecznych. Większość ludzi rozumie, że to jest muzyka do tańca. Wiem, że teksty w tych utworach są czasami prymitywne, ale idzie to w dobrym kierunku. A na pewno są z tego dobre pieniądze.
Reklama
Jechaliśmy z Magdą i Arturem z zespołu na wesele. W trakcie podróży robiliśmy próbę piosenki Hallelujah, a Artur nagrał to komórką. Wrzuciliśmy do sieci i okazało się, że filmik obejrzało 7,5 tys. ludzi. Było dużo pozytywnych komentarzy, więc widać jest na to popyt. Kolejny filmik, na którym podczas weselnych poprawin prowadzę aerobik miał 10 tys. odtworzeń.
Póki co moje filmiki odbierane są pozytywnie, aczkolwiek słyszę gdzieś bokiem, że nie do końca ludzie je rozumieją. Mnóstwo osób je odtwarza, a polubień jest mało. Na dwa tysiące wyświetleń jest ich na przykład sto. Dlaczego tego nie polubili? Co sobie pomyśleli?
Chwalenie się zdolnościami to jedno, ale Ty, jak sam mówisz, tyrasz ludziom banie. Mam na myśli filmy o treningu w siłowni. Nie przebierasz w nich w słowach.
Nie boisz się, że mówiąc do męskiej części widzów: „nie wystarczy pachnieć i mieć dobre auto” tracisz część potencjalnych klientów?
Ty zawsze o siebie dbałeś. Dla niektórych nawet za bardzo, ale za to panie wspominają, że gdy grałeś w kościele, to na chórze był nadkomplet.
Na facebooku napisałeś, że czasami ludzie wokół Ciebie nie będą rozumieć Twojej drogi, ale nie muszą, bo ona nie jest dla nich. Co przez to rozumiesz?
W małym środowisku, takim jak Złotów, pewnie trudniej jest być kolorowym ptakiem, mówić głośno co się myśli i nie iść na zgniłe kompromisy?
Jeżeli czuję, że zaśpiewałem coś poprawnie i podoba mi się to, nie mam problemu, by to pokazać i tyle. Nie obawiam się krytyki, bo znam swoją wartość. Skoro ludzie to oglądają, to znaczy, że tego chcą. Michał Wawrzyniak (nie, nie ten ze Złotowa, choć jego również lubię i pozdrawiam) z Konina jest moim mentorem i to on namawia ludzi do pokazywania swoich umiejętności. Także dzięki niemu się tego nie boję.
Nagrywam treningi po to, by motywować moich klientów, ale też innych ludzi. Kiedyś cisnąłem kobietom, ale one nie znoszą zbyt dobrze krytyki. Z nimi postępuję dziś łagodniej, choć czasem na treningach przeklinam, ale tak też je motywuję, bo chcę dla nich jak najlepiej. Za to faceci są w stanie przyjąć na klatę więcej, stąd jestem wobec nich bezwzględny. To kontrowersyjne, ale takie mam metody.
Reklama
Nie mam się czego wstydzić, przeciwnie – do czterdziestki coraz bliżej, a ja trzymam dobrą formę. Staram się być pozytywnym przykładem dla innych. Często ludzie tłumaczą się brakiem czasu czy obowiązkami. To są słabe wymówki, które mnie irytują. Rozbieram się tylko po to, by motywować innych. Pomimo że sam ze swojej sylwetki nie jestem zadowolony, dlatego wciąż trenuję. Siebie i innych.
Ważne, by o siebie dbali. Każę im się rozwijać, bo nawet papier toaletowy to robi. Cisnę ludziom, że trzeba iść do przodu jeśli chce się coś osiągnąć. Sam też staram się robić coraz lepsze treningi, rozwijam się muzycznie, a w ostatnim czasie pobieram lekcje tenisa ziemnego i chcę wziąć udział w złotowskiej lidze. Sukces można zdobyć tylko przez ciągły rozwój, a ja jestem głodny tych sukcesów.
Reklama
Kilka lat temu nawet bym nie pomyślał, by takie rzeczy robić. Dzisiaj staje się to normalne, ludzie nagrywają siebie, robią zdjęcia i wszystko to wrzucają do sieci. Ja się tym bawię, a przy tym osiągam zamierzone cele. No i mam darmową reklamę. Zależy mi na tym, by dotrzeć do jak największej liczby osób.
Pracuję na co dzień z kobietami i wiem, na co zwracają u facetów uwagę. Same mówią, czego u nich szukają. Patrzą na paznokcie, włosy, buty. Zwracają uwagę na wygląd, a atletyczna, wysportowana sylwetka jest jego ważnym elementem. Oczywiście, że liczy się też wnętrze, ale trzeba dać sobie szansę je zaprezentować.
Reklama
Tak się mówiło, że frekwencja jest większa. Faktycznie dbałem o siebie zawsze, choć dziś ubolewam, że po drodze straciłem włosy przez stres, problemy, no i uwarunkowania genetyczne. Teraz muszę się kryć pod czapką czy kapeluszem. Nie ma jednak tego złego, bo taki mam dziś styl.
Po aferach i sprawach sądowych, które mnie dotknęły w Złotowie, gdy np. ktoś wypisywał na mnie brzydkie komentarze w sieci, przestałem się przejmować ludźmi, tym, co sobie o mnie pomyślą czy powiedzą. To jest moje życie i staram się przeżyć je po swojemu. Michał Wawrzyniak mówi: „W moim życiu obowiązują moje zasady. Poznaj je, uszanuj i zostań – tylko wtedy, gdy je zaakceptujesz”. Pewnie jestem kontrowersyjny dla niektórych, tracę przez to część klientów w siłowni czy kontakty w parafiach, gdzie grałem na mszach i uroczystościach.
Reklama
Część proboszczów zamknęła przede mną drzwi, ponieważ mieliśmy odmienne zdanie. Przede wszystkim nie mogę się zgodzić na tę nudę w kościele. Papież Franciszek powiedział ostatnio, żeby wprowadzać nowoczesne formy liturgiczne jeżeli chodzi o muzykę, a ogrom księży zatrzymał się na pewnym etapie i często narzuca repertuar złożony ze starych, tradycyjnych pieśni. Wprowadzam do kościoła nowego ducha grając piosenki, które wniosą wiele więcej niż odśpiewanie chociażby „Pod Twą obronę”. Często ludzie sami proszą mnie o wykonanie pewnych pieśni, ale barierę tworzą księża. Przez to, nie ukrywam, mam spory z duchownymi i coraz mniej otwartych drzwi w kościołach. Jest kilka parafii, w których zwyczajnie zawiodłem się na księżach.
Raczej do pokornych nie należę. Nic nie poradzę, że ludzie boją się księży! Uważają, że gdy oni coś powiedzą, to już jest to święte. Nieprawda. Duchowni nie zawsze mają rację i wprost im to mówię. Na przykład podczas pogrzebu żałobnicy często wolą w ciszy posłuchać pieśni wykonywanej przez organistę, oddać się zadumie, a księża robią mi sceny sugerując, że zgrywam gwiazdę. Zdarzało się, że starsze osoby zaznaczały, bym na ich pogrzebie grał ja i chociażby dlatego będę nadal śpiewał to, co uznaję za stosowne. W końcu kościół nie należy do proboszcza, dlatego też księża zamiast tylko mówić powinni też czasem słuchać.
Reklama
Nie jest łatwo, to prawda. Swego czasu wywiesiłem w siłowni komunikaty typu „Proszę używać mózgu nie mięśni” lub „Papier toaletowy służy do wycierania d…y” sugerując, by wycierano ręce w ręcznik, który trzeba posiadać. Może one są brutalne, dosadne, ale też, moim zdaniem, żartobliwe i z konkretnym przekazem. Wolę napisać w ten sposób niż pozwolić, by ktoś niszczył to, na co ciężko pracuję. Nie wszyscy to ogarniają, dlatego ktoś wrzucił te moje komunikaty do sieci. Ale one wciąż wiszą, bo się z tego nie wycofuję.
Na pewno w tym roku jakiś teledysk powstanie. Chciałbym spróbować sił w programie Disco Star, jestem w kontakcie z Krisem Talismanem, który zajął tam wysokie miejsce i teraz regularnie występuje na kanale Polo TV. Próbuję nabrać doświadczenia i chciałbym, aby pomógł mi człowiek, który osiągnął sukces w tej materii. Bardzo liczę na Krzysztofa i jego cenne rady.
Reklama
A widzisz, ludzie myślą, że chodzi mi o pokazywanie klaty... Raz, że nie jest wcale jakaś mega, a dwa, że chodzi mi o wygodę. Ludzie nie rozumieją, że dzięki treningom w siłowni mam rozbudowane plecy, a ubieram się w koszule slim fit, dlatego ciężko mi wyciągnąć ręce przed siebie i grać na klawiszach. Rozpinam koszulę dla swobody ruchów i tej wersji się trzymajmy.
Rozmawiał Łukasz Opłatek[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W dzisiejszych czasach nie ma uczciwości i miłości TYLKO KASA SIE LICZY ludzie zrozumcie to można spełniać swoje marzenia ale nie KOSZTEM RODZINY RODZINA TO CUD OD BOGA
Brak słów !!! Jak można Żonę i dzieci zostawić dla pieniędzy TO TAK JAK BYŚ ICH "SPRZEDAŁ" Szok i wstyd i hańba ROZWALIĆ DWA ZWIĄZKI
Marcin czy Ty jesteś głupi czy z milicji (=jak nie wiesz co to milicja to niech Ci Leszczu wytłumaczy on wie...)
aaaa LUKASZ OPLATEK, sory za tego wodoleja ale to slaby temat ....
hmmm gowniane zycie , gowniane zasady... mysle ze taki tytul tego wodoleja bylby bardziej adekwatny do osoby ktora wywiadu udzielala.do Zenka to ty sie chlopie nawet nie porownuj, bo nawet do piet mu nie dorastasz.jak mozesz mowic o zasadach prawdziwego faceta zostawiajac zone z dwojka dzieci dla innej ( tez zreszta zony innego) i majac jeszcze inne dziecko na boku.latajac pontej swojej silowni za kazda nowa i zgrabna dziewczyna co kompletnie nie odzwierciedla sie w profesjonalizmie.zlotowska gwiazda disco-polo.smiech i zenada.zrob rachunek sumienia, zastanow sie nad soba i wtedy mow o swoich meskich zasadach.pozdrawiam
Nie narzekam na brak pracy , jeśli chodzi o moje muzyczne talenty stąd jeśli uważasz , że fałszuje nie otwieraj moich filmików i nie obserwuj postów. Nie potrzebuje nikogo naśladować . Jestem wystarczająco "WYRAŹNY" będąc sobą .
Fakt , że to strata czasu by napisać odpowiedź na TWÓJ komentarz , którym jakoby próbujesz mnie obrażać , aczkolwiek tacy jak TY są również potrzebni. Jeśli dało Ci to satysfakcję to gratuluję. Osiągnij choć małą część tego co ja to może nie będziesz musiał wyjeżdzać z kraju i TWOJA nieudolność zostanie wynagrodzona pobytem na stałe w Złotowie.
Mi osobiście ten gosciu w okularach do pływania się podoba. Zawsze jak przyjadę do Złotowa, to jest zabawa. W Złotowie zawsze jest wesoło, bo mamy specjalnych artystów, jest artysta Lisek, jest artysta nie wiem jak mu tam, chodzi obecnie przepasany opaską, wygląda jak indianin no i jest Pan Marcin Hryńczuk. Wszyscy koło czterdziestki, dojrzali artyści umilajom nam czas.
Znajomi robią panu krzywdę, chwalą Pana a prawda jest inna, próbuje Pan naśladować Wiśniewskiego, Necika a wychodzi to Panu mizernie. Fajszujesz i nie masz Pan głosu! Uwypuklasz Pan swoją płytkość-bicepsy i klata u 40 latka, który chce debiutować i konkurować z młodymi wykonawcami disco polo. Szkoda mi Pana.
takim ludziom nie zależy na rodzinie! lepiej zdradzać żonę ,zostawić dzieci i bawić się! ten pan ma wielu kolegów ,którzy czynią podobnie - WNUK, WIESIU J.....
dalej Hryńczuk disco polo rządzi tylko na swojej siłce zamiast tego techno puść disko polo chyba że sie tego wstydzisz??????!!!!!!!!!!!!!!!!
Całe szczęście, że głupkom nie dają broni do ręki.
Bohater artykułu jak się pieni haha.
Bohater artykułu jak się pieni haha.
Proszę nie sugerować się komentarzami czy też samym wywiadem. Nie zależy mi na sławie i nie dlatego chce spróbować sił w DISCO.... Mam swoje założenia i cele. Mam swoje zasady w życiu i proszę nie martwić się o mnie w tej materii.
Marcinie życzę ci SZCZĘŚCIA I WIELKIEGO SUKCESU pozdrawiam
Pięknie Pan śpiewa i życzę z całego serca, żeby zaistniał Pan w branży disco polo! Ale z tego co czytam czyli z poniższych komentarzy i wywiadu to tylko sława i siłownia się dla Pana liczy a na pierwszym miejscu powinna być zawsze rodzina żona i dzieci to priorytet. Pozdrawiam
Ufam, że Ty jesteś osobą wystarczająco wykształconą i nurty muzyczne, które obierasz pozwalają Ci się czuć lepszym od tych, którzy bawią się przy muzyce DISCO POLO. Jeżeli potrafisz ocenić ludzi po tym czego słuchają czy też po tym przy jakieś muzyce bawią się na weselach to myślę , że tak samo jestem w stanie ocenić Ciebie po TWOIM tępym komentarzu i stwierdzić, że szczęściem jest przebywać zdala od takich imbecyli , którzy nie mają odwagi podpisać się swoim imieniem i nazwiskiem a ich siła jest próżna anonimowość . Takich ludzi bym zastrzelił bo są szkodnikami pospolitymi. Zero pożytku. Pozdrawiam.
Zostać artystą disco polo to trzeba być autentycznym inaczej nic nie wyjdzie. Po pierwsze trzeba ustalić jakim targetem jest Disco Polo. Przede wszystkim jest to produkt pierwszej potrzeby ludzi pochodzenia wiejskiego, bardzo kiepsko lub wcale wykształconego. Ludzie wrażliwi i wykształceni źle odbierają prymitywną muzykę. Często są skazywani na słuchanie podobnych rzeczy przez wszelkiego rodzaju zespoły wynajmowane na weselach. Wracając do tematu, osoba musi być autentyczna i tu te cechy kandydat spełnia. Brakuje jeszcze tylko szczęścia, ale jak to mówią głupi ma zawsze szczęście więc nie ma powodów do obaw. Wszystko jest na dobrej drodze.
Fajne komentarze byleby cos napisać... Ja trzymam kciuki za Marcina bo doskonale go rozumiem i wiem,ze w duszy mu gra od zawsze i ta droga musi pójść,ma talent,potencjał i przede wszystkim chęci! Trzymam kciuki!
To juz ich sprawa dlaczego nie sa razem .
Podobno zawsze przesalała zupę.
Gwiazdor. Do wynajęcia na Boże Narodzenie.
Serio ? A gowno was to obchodzi!
Dlaczego nie jest?
Nie nie jest.
Pan Marcin to wielki artysta. Śpiewał 3 lata temu w kościele NMP na mszy św. Nie zapomnę jego śpiewu nigdy, COŚ PIĘKNEGO. Panie Marcinie wszystkiego najlepszego dla Pana i Pana rodziny.
Poproszę o link do filmiku
A Pan Marcin jest nadal w związku małżenskim z Panią Grażyną??
miałam okazję się bawic przy pana muzyce no cóz nic innego mi nie pozostało jak napisać ze to była żenada przykro ,było na pana chwilami patrzec.
uważam, że gro osób jest po prostu mało tolerancyjna Ma talent, ma głos, ma motywacje, energię, charyzmę... _ tak mówią jedni, Jest okropnym narcyzem, zero ogłady, beztalecie _ tak mówią drudzy, Nic na siłę, jeśli komuś to nie odpowiada niech nie ogląda, niech nie słucha, No ale wybaczcie....ma prawo żyć, wyglądać i mówić tak jak chce, bo to jest jego życie i to on go musi przeżyć, po swojemu przeżyć.... Pozdrawiam wszystkich za i przeciw :)
W dzisiejszych czasach nie ma uczciwości i miłości TYLKO KASA SIE LICZY ludzie zrozumcie to można spełniać swoje marzenia ale nie KOSZTEM RODZINY RODZINA TO CUD OD BOGA
Brak słów !!! Jak można Żonę i dzieci zostawić dla pieniędzy TO TAK JAK BYŚ ICH "SPRZEDAŁ" Szok i wstyd i hańba ROZWALIĆ DWA ZWIĄZKI
Marcin czy Ty jesteś głupi czy z milicji (=jak nie wiesz co to milicja to niech Ci Leszczu wytłumaczy on wie...)